Posts Tagged 'Black Mesa'

Co tam z Black Mesą?

bEsFWFC

Co to się dzieje. Po wieloletniej tułaczce, z nagraniami powrócił Qam! No to czemu ja bym nie wrócił? W końcu to tylko kilka miesięcy laby. Postaram się was jednak nie zanudzać nudnymi streamami jak niektórzy 😉

Obejrzałem ostatnio filmik Valve News Network o Black Mesie. Zdaję sobie sprawę, że autor VNN często wyciąga wnioski z przysłowiowej dupy, a plotki często awansują u niego do rangi faktów, mimo to nagranie dało mi trochę do myślenia.

Nie śledzę dokładnie rozwoju Black Mesy, ale może to i dobrze, bo mogę spojrzeć na to chłodnym okiem. Nie wygląda to dobrze. Wiem, że wystartowali jakiś czas temu na Steam w formie Wczesnego Dostępu. No właśnie, „niedawno”. Okazało się, że minęło już kilka miesięcy. Nawet sobie nie zdawałem sprawy, że to już tyle czasu.

Czytaj dalej ‚Co tam z Black Mesą?’

Jak oceniasz mod Black Mesa? (wyniki)

No i koniec. 116 oddanych głosów, 12 zabitych, 30 rannych, 2 podarte czapki.

Niespodzianek raczej nie było. Ogólnie odzew był pozytywny co współgra z tym co można zobaczyć i usłyszeć w Internetach.

Większość właśnie na to czekała te długie 8 lat ciężkich robót. Uwadze nie uszły słabsze momenty moda, co pewnie dotyczy głównie wysokiego poziomu trudności i braku niektórych jakże ważnych lokacji (i nie tylko Xen mam na myśli). Nawet sporo osób jeszcze nie grało, bo albo zbierają na lepszy sprzęt albo na premierę moda na Steam 😉

Zawiodły się 4 osoby, ale tak na prawdę to była tylko jedna, tylko pewnie kilka razy głosowała. W ten sposób kończę jakże obiektywną ocenę wyników najnowszej ankiety, a na następną zapraszam… no… wtedy jak się pojawi.

Crouch jumping nie jest problemem

Teraz pewnie większość waszych reakcji na powyższy tytuł wygląda tak:

Ale to bardzo poważny temat 😉

Zauważyłem, że wiele osób (Facepunch) narzeka na to, że w Black Mesie prawie zawsze, żeby się gdzieś dostać, sam skok nie wystarcza i trzeba używać skoku i kucnięcia naraz. Jest to charakterystyczna dla gier Valve cecha. Prawdę mówiąc to nie wiem czy są inne gry które mają taki mechanizm, przynajmniej FPS’y. A jeśli mają to Half-Life był chyba pierwszą grą która coś takiego wprowadziła i w dodatku było to w wielu miejscach niezbędne. Gordon prawie zawsze musiał kucnąć: żeby dostać się na skrzynki, czy wskoczyć na stół i zatańczyć breakdance’a z headcrabem. Gordon nigdy się nie skarżył.

Czytaj dalej ‚Crouch jumping nie jest problemem’

Najlepsze „Meet the…” (wyniki) i nowa ankieta!

Wystarczy już tego głosowania, tym bardziej, że czeka nas o wiele ważniejsza ankieta.

W głosowaniu na najlepszy filmik z serii „Poznaj drużynę A” wzięło udział aż 132 kliknięć!

Wygrał: „Meet the Spah”

„Meet the Medick” zdobyło drugie miejsce, a zaszczytny brązowy medal przypadł w udziale „Meat the Pajro”.

Musze przyznać, że wyniki prawie w ogóle mnie nie zdziwiły. Dwa pierwsze miejsca to najbardziej filmowe, najdłuższe i najbardziej rozbudowane produkcje z serii. MtP cały czas jest bardzo popularne z racji tego, że wyszło stosunkowo niedawno i po części stało się elementem gry. Reszta filmików nie wydaje się przy tych już taka atrakcyjna. Ale to nie prawda, bo to świetnie skrojone shorty. Może trochę dziwić wysoka pozycja filmu o Kanapce, ale jeśli przyjmiemy, że jest ona ściśle związana z „Meet the Medic” to wynik już nie wygląda tak zaskakująco.

Meet the heavy na szarym końcu i to mimo reaktywacji jego popularności po wydaniu SFM 😦 No ale w sumie był to najdelikatniejszy film, bez nagłych i niespodziewanych zwrotów akcji.

Czytaj dalej ‚Najlepsze „Meet the…” (wyniki) i nowa ankieta!’

Black-Mesowska machinima

Dopadł mnie blogowy leń, ale żeby nie było pusto wrzucam garść machinim, które wypłynęły praktycznie zaraz po premierze Black Mesy. Ludzie są szybcy. Aż sam bym spróbował coś zrobić w SFM z wykorzystaniem tego moda, ale nie mam już miejsca na dysku, żeby kopiować całą zawartość moda po raz drugi ;/

update: Okazuje się, że gry, które mają wszystkie pliki na wierzchu (nie spakowane w archiwa) można linkować do SFM bezpośrednio, bez kopiowania całej zawartości 😀 Czyli jednak spróbuję zrobić coś w klimatach Black Mesy.

Wielkie dzięki dla War3sta za info! ❤

Krótkie, ale świetnie wykonane klipy:

Czytaj dalej ‚Black-Mesowska machinima’

Black Mesa – wrażenia (spojlery!)

Czy Black Mesa to dobry mod? Czy sprostał oczekiwaniom? Czy warto było na niego czekać…

hmm chyba się powtarzam…

Muszę przyznać, że do Black Mesy zawsze podchodziłem z pewnym niedowierzaniem. Miałem nadzieję że chłopakom się uda, ale była ta nutka wątpliwości, że jednak coś spieprzą, że gra nie będzie już miała tego klimatu, że co lokacja to będzie zupełnie co innego i nie będzie ciągłości. Że z czymś przesadzą, że za bardzo odejdą od oryginału. Ale na szczęście wszystkie obawy były niepotrzebne, bo mod okazał się dokładnie tym czego oczekiwałem.

Jeśli miałbym jakoś krótko podsumować ten mod, albo nawet określić go jednym słowem, to chyba powiedziałbym, że ten mod jest solidny. Błędy się zawsze zdarzają, ale tutaj wszystko jest takie dopracowane. Przeważnie w modach roi się od niedoróbek lub rzeczy zrobionych po amatorsku, a tutaj wszystko jest na swoim miejscu i wszystko gra.

Czytaj dalej ‚Black Mesa – wrażenia (spojlery!)’

Black Mesa – wrażenia (bez spojlerów)

Czy Black Mesa to dobry mod? Czy sprostał oczekiwaniom? Czy warto było na niego czekać całe te lata? Odpowiedź brzmi:

3xTAK!

Mój zacny umysł wymyślił sobie, że podzielę wrażenia z Black Mesy na 2 wpisy. Pierwszy pozbawiony spoilerów, dla ludzi którzy jeszcze w moda nie grali, bądź nie przeszli całego, a drugi dla całej reszty. Polecam lekturę obu tekstów, bo są zupełnie inne i nawet na czym innym się skupiają. Ten na grafice, dźwięku, ogólnym gameplay’u, natomiast drugi na różnicach między BM a oryginałem oraz różnych smaczkach jakie zafundowali nam twórcy moda (a jest ich sporo).

Właściwie to ciężko tak na trzeźwo podejść do tego moda. W końcu to żywa historia. To prawie tak samo jak z oczekiwaniem na następnego HL’a, z tym, że tu wiedzieliśmy jaka historia nas czeka. Kto by pomyślał, że odrestaurowanie HL’a na „nowym” silniku zajmie aż 8 lat (mniej więcej).

Zagrałem, przeszedłem i mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że naprawdę warto. I nie tylko, żeby sobie odświeżyć HL’a w wersji HD. Black Mesa to po prostu świetna rozrywka. Nawet osoby, które nie grały w oryginalną wersję (shame on you!) powinny się dobrze bawić. BM jakością dorównuje komercyjnym grom AAA. To już nie jest tylko mod. Widać, że ten cały czas produkcji nie poszedł na marne i każdy aspekt rozgrywki został dopracowany. Prawdę mówiąc, w obecnych czasach gdy zalewani jesteśmy kolejnymi klonami CoDa, Black Mesa przynosi pewien powiem „świeżości” proponując nam rozgrywkę w klasycznym stylu.

Czytaj dalej ‚Black Mesa – wrażenia (bez spojlerów)’


Kalendarz wpisów

Maj 2017
Pon W Śr C Pt S N
« Kwi    
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  

Archiwum