Posts Tagged 'zombie'

2(8) dni później

zymbi

Już drugi dzień siedzę w swoim piwnicznym bunkrze. Na szczęście Internet nadal działa.

Wpadłem właśnie na pomysł, że koniec świata mógł się jednak rozpocząć 21 grudnia. A co jeśli tego dnia, gdzieś w jakimś super tajnym laboratorium, albo nawet nie takim super tajnym, wydostał się śmiercionośny wirus? Zupełnie jak w tych filmach o zombie. Może koniec świata właśnie trwa i lada chwila do naszych drzwi zapuka fala nieumarłych? Ale oni chyba nie pukają. I żeby to nie było o 6 rano…

PS. Kończy mi się paprykarz szczeciński. Ma ktoś na zbyciu?

Wpis (dez)informacyjny

Prawda jest taka, że już od tygodnia bronię się przed hordami zombie. Zabarykadowałem się w małej chatce gdzieś na Syberii. Jak wiecie nie za dobrze jest tutaj z Internetem, dlatego ostatnio tak cicho na blogu. Na szczęście w drodze do Krasnojarska spotkałem Tytanowego Janusza i Molibdenowego Mateusza, dzięki czemu odpieranie kolejnych ataków półmartwej masy jest łatwiejsze.

Ale nie o tym chciałem informować jak tytuł wpisu sugeruje.

Niedawno stałem się jednym z newsmanów na naszym kochanym headcrabie. W związku z tym jeżeli szukacie najnowszych informacji ze światka Valve, to bez obaw możecie zajrzeć na główną stronę serwisu i znajdziecie tam co ważniejsze informacje.

Chciałem też przypomnieć, że najszybciej informuję o wszystkich nowościach na moim twitterowym kanale. Do którego z resztą macie linkacza z boku bloga. Na twitterze zamieszczam linki do różnych pomniejszych pierdół, o których nawet nie wspominam na blogu 🙂

Czytaj dalej ‚Wpis (dez)informacyjny’

The Poświęcenie

I jak pierwsze wrażenia? Bo moje raczej pozytywne. Zwłaszcza jeśli chodzi o Left 4 Dead 2. Widać, że Valve mocno faworyzuje ten tytuł, bo dało nam w tej aktualizacji o wiele więcej niż w jedynce.

Sama kampania jest w porządku, 2 nowe mapy plus finałowa skopiowana z „The Passing”. Nie wiem dlaczego, ale akurat nie lubię tej mapy (finałowej). Może dlatego, że nie lubię zbierać kanistrów? W „The Sacrifice” mamy jednak zupełnie inny finał, ale mimo wszystko nie zrobił na mnie większego wrażenia. Był fajny komiks, był fajny teaser-trailer i muszę przyznać, że  bardzo mnie oba nakręciły. Już sobie wyobrażałem jak to będzie: siedzimy na moście, zbliżają się Tanki i horda, a w drużynie kłótnia kto się poświęci dla reszty. I ku zaskoczeniu wszystkich jeden wyskakuje w heroicznym czynie.

Jednak w praktyce nic z tych rzeczy. Co prawda grałem na razie tylko z botami, ale nie ma miejsca na chwilę namysłu, nie czuć tego klimatu nadchodzącego niebezpieczeństwa i potrzeby poświęcenia się. Praktycznie od razu, po uruchomieniu mostu, jedna osoba musi się cofnąć i odpalić ponownie reaktor generator, po czym dostaje niewidzialną łapą Tanka i koniec.

Zastanawiam się czy można by jednak zabić wszystkie trzy Tanki i spokojnie wrócić na most. No bo gdyby wszyscy zeskoczyli można by je pokonać (teoretycznie). Przyszły by nowe? Bardzo możliwe. Wyskoczył by komunikat, że nie spełniliśmy założeń kampanii? Chyba tak. Właśnie to mi się nie podoba, że finał wcale nie wygląda na jakiś niemożliwy, w którym trzeba się koniecznie poświęcić. W dodatku czasem coś idzie nie tak jak powinno. Np, wtedy gdy Tanki weszły na most i zabiły wszystkich, tylko dlatego, że ja siedziałem cały czas na górze (przy karabinie), a żaden bot nie chciał się poświęcić 🙂

No tak, ale na razie piszę cały czas o minusach, a powiedziałem wcześniej, że kampania jest w porządku. Pierwsze dwie mapy są całkiem dobre. Może nie powalają wykonaniem, ale mają ten klimacik pierwszego Lefta. Niektóre miejsca są bardzo podobne do tych z „Crash Course” ale jest przecież też dużo nowych lokacji: Cegielnia, czy Port. Ciekawy jest na przykład moment, w którym musimy wspinać się na górę żwiru.

A potem wchodzimy na coś co wygląda jak Borealis. Czyżby ukryty przekaz dotyczący Episode 3? 😛

No i wreszcie mamy starą czwórkę w drugim Lefcie. Niestety grając w inne kampanie L4D2 nie można wybrać starych postaci. Ale, ponieważ teraz ich modele są w pełni dostępne, to na pewno pojawi się sporo kampanii z nimi, stworzonych przez społeczność.

No i na serwerach z 10 lub większą ilością Ocalałych, modele nie będą się aż tak powtarzały 🙂

Zastanawia mnie jedna kwestia, dlaczego to całe DLC do Lefta 2 waży aż 3GB? Przecież to tylko „The Sacrifice” i „No Mercy”. Większość modeli i tekstur z jedynki i tak siedzi już w części drugiej. Zoey aż tyle waży? A może to broda Billa?

I tak wg mnie najlepsza w całej aktualizacji jest najnowsza mutacja, czyli Versus z 4 Tankami. Z początku wydaje się to dosyć abstrakcyjne i nie do przejścia, ale jednak się da! To prawdziwy bieg o życie, w którym każdy może liczyć tylko na siebie. Nie spodziewałem się, że ten tryb będzie dawał aż tyle radości 😀

„Bad boys, bad boys whatcha gonna do whatcha gonna do?
When they come for you?…”

Horrorowe mody

Ostatnio wszyscy zachwycają się modem Nightmare House 2, więc to dobry moment aby poszukać innych produkcji w podobnych klimatach. Przeszedłeś NH i NH2 i szukasz więcej tego typu wrażeń? Nie chcesz wydawać pieniędzy? Z pomocą przyjdą ci darmowe modyfikacje singleplayer do Half-Life i Half-Life 2 🙂

Poniżej wypisałem te, które akurat pamiętałem, nie jest ich zbyt dużo, ale na kilka godzin zabawy na pewno starczą. Jeśli znacie jakieś inne warte polecenia tytuły to wpisujcie w komentarzach. Zróbmy jak największą listę.

Half-Life

Afraid of Monster – mod twórców świetnie zapowiadającego się Cry of Fear (o nim niżej). Mroczny i straszny, dużo zombie, mało amunicji, przez co mod do łatwych nie należy. Oprócz krwistych i bardzo szybkich zombie towarzyszą nam też zakręcone, nierealne wizje głównego bohatera.  Dużo nowego materiału: tekstury, przerobione modele, bronie itd.

They Hunger – po prostu klasyk. Spokojne miasteczko opanowane przez zombie i ty szwendający się po okolicy. Z początku zdezorientowany i wystraszony, wraz z kolejnymi poziomami odkrywasz straszną prawdę na temat tej nawiedzonej okolicy. Długi mod, pełny mrocznych lokacji. Masa zombie i nieśmiertelna parasolka jako broń osobista. Ciekawe zakończenie.

Paranoia – jako oficer rosyjskiej jednostki specjalnej bierzemy udział w misji odbicia zakładników z rąk terrorystów. W trakcie akcji okazuje się, że sprawa jest bardziej zagmatwana. Świetne lokacje i klimat przypominający Stalkera. Dzięki wielu zmianom w kodzie, uzyskano tekstury w wysokiej rozdzielczości, lepsze oświetlenie czy odbicia światła na powierzchniach. Do tego nowe modele, nowe bronie, dźwięki i nawet oryginalni przeciwnicy.

Mistake – bardzo „ciężki” i przytłaczający. Mod jest krótki i bardzo mało w nim walki. Dostaniemy za to bardzo dużą dawkę horrorowego klimatu. Będziemy błąkać się po korytarzach nawiedzonego szpitala dla psychicznie chorych, szukając wyjścia z jego labiryntu pomieszczeń. Momentami bardzo krwisto.

Mistake -1 – prequel moda Mistake. Jako pacjent szpitala dla obłąkanych Steve Rick, będziemy eksplorować zarówno mroczne korytarze szpitala jak i jeszcze bardziej przerażające zakątki jego umysłu. Tak jak pierwsza część, mod posiada bardzo ciężki klimat. Strach się bać. W dodatku korzysta z bibliotek Paranoi, dzięki czemu dobrze prezentuje się pod względem wizualnym.

Seria Halfquake – składająca się z 3 produkcji. Może niekoniecznie straszna w ten sam sposób co inne produkcje, które wymieniłem, ale jest w tych modach coś naprawdę przerażającego. Sposób w jaki twórcy znęcają się nad graczem, powoduje, że boisz się na samo wspomnienie o tym przeżyciu. Nie, ja już nie chcę, zostawcie mnie w spokoju, tylko nie halfquake 😉

Czytaj dalej ‚Horrorowe mody’

Headcraby

Znamy je, kochamy, ale czy rozumiemy? Ostatnio naszło mnie na pewne przemyślenia na temat tych małych, ale bardzo niebezpiecznych stworzeń. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że to tylko jeden z potworów stworzonych jako mięso na potrzeby gry. Coś co można rozmazać na ścianie, a nie nowy, pod każdym względem przemyślany gatunek, na temat którego można pisać prace naukowe.

No dobra, ale tak z czysto ciekawskich względów: Jak wygląda pełen cykl życia headcraba? Jaki jest cel ich egzystencji?

Weźmy dla przykładu takiego zwykłego headcraba (szybkie i zatrute odkładamy na bok). Rośnie sobie taki z postaci babycraba (który wyskoczył z wielkiej moszny Gonarcha 😉 ) aż do rozmiarów dorosłego przedstawiciela, czyli wielkości zbliżonej do ludzkiej głowy. Następnie szuka sobie ofiary, do której mógłby się przyssać swoim otworem gębowym. Jakimś dziwnym trafem headcraby są idealnie przystosowane aby przysysać się do ludzkich głów i opanowywać ciała tychże. Ponieważ nie widziałem, ani nie słyszałem nigdy o Vortiguantach zamienionych przez craby w zombie, więc mogę zakładać, że są uodpornione na małe headhumpry. To mi z kolei nasuwa myśl, że skoro headcraby nie pochodzą z Ziemi, więc gdzieś tam, w kosmosie musi istnieć inna człekokształtna rasa obcych. Gdyby nie istniała to headcraby dawno by wymarły. Chyba, że atakują również inne stwory, coś kształtem bliższego do psa czy kota? W uniwersum HL jednak nic mi do głowy nie przychodzi. Nie dane nam było poznać takiego gatunku. Bullsquidy potrafią się obronić, houdeye nie mają głowy (no chyba, że skoczyłby na płasko od przodu), Barnacle jest w tym starciu raczej myśliwym niż ofiarą, Vorty sa odporne, Alien Grunty też, reszta stworów jest za duża.

Dobra wracając do tematu. Taki headcrab znajduje sobie ofiarę i opanowuje jej system nerwowy, przy okazji strasznie ją mutując (długie, przerośnięte ręce, rozprute trzewia). I właśnie tu jest moje główne pytanie: jaki headcraby mają w tym cel? Co starają się osiągnąć? Czy pojedynczy człowiek jest dla nich tylko jednym z wielu pokarmów, tymczasowych nosicieli, bez których by umarły, czy też kolejnym stadium rozwoju?

Czytaj dalej ‚Headcraby’

Kronika Kulturalna 9 i 4/3

Do E3 zostało 15 dni, a tymczasem kilka ciekawostek ze świata i śmieci, które uzbierały mi się na przestrzeni ostatnich tygodni.

1. Moje pierwsze dzieło w Filmmakerze, a właściwie test możliwości programu:

2. PC vs Mac

Porównanie działania Portala na PC i Maku (by Adurdin). Wszystko zestawione w obrazkach z ilością FPS-ów w rogu. Mamy trzy kolumny: PC, Mac (grafika na  full) i Mac bez AntiAliasingu.

Pełny rozmiar po kliknięciu na obrazek (przenosi na Flickr, a tam klikać w All Sizes nad fotą). Specyfikacja sprzętu w opisie zdjęcia na Flickrze.

Drugie zestawienie, po wydaniu łatki polepszającej wydajność. Jak widać skok był znaczny.

I podobne porównanie dla HL2 i Ep2:

Czytaj dalej ‚Kronika Kulturalna 9 i 4/3’

Walę tynki

Walentynki, święto zakochanych, czas miłości, bla bla… itd. No wiecie o co chodzi 🙂

Po prostu chciałem napisać o ciekawych kartkach walentynkowych w klimatach Left 4 Dead. No właśnie. Zombie nie muszą kojarzyć się tylko z mózgami, hektolitrami krwi, gnijącym mięsem czy rozszarpywanym ciałem. Chociaż się kojarzą 😛

Jeśli chcecie być oryginalni, albo upadliście na głowę, to możecie podarować drugiej połówce taką kartkę.  Jest jeszcze możliwość, że wasza druga połowa naprawdę lubi Left 4 Dead. W przypadku męskiej 2 połówki to nawet możliwe. Ale mam przeczucie, że tego bloga raczej nie czytają kobiety 😦  (a może?). Tak więc jeśli twoja druga połowa lubi L4D to weź oderwij swoje przekrwione oczy od komputera i przyjrzyj się jej jeszcze raz, bardzo dokładnie, czy aby na pewno nie przeoczyłeś kilku szczegółów…

A tutaj przykładowa karta i link do reszty na forum penny-arcade.com:

(kliknij w obrazek po więcej)

smokervalentine-2


Kalendarz wpisów

Lipiec 2017
Pon W Śr C Pt S N
« Kwi    
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31  

Archiwum