Posts Tagged 'tydzień z Portalem'

Tydzień z Portal 2: Dzień 6 – Co-op

Wczoraj pisałem pierwsze wrażenia z trybu dla jednego gracza, dzisiaj multi.

Pograłem chwilę z Pierogiem i przeszliśmy 2 pierwsze części, stanowiące raczej rozgrzewkę i przygotowanie do dalszych testów. Prawdę mówiąc to nawet nie wiem ile wszystkich części jest. Wiem, że każda kończy się zebraniem jakiś tajnych danych, po czym nasze roboty wracają do huba, gdzie można zacząć nową serię. W hubie są podliczane punkty, ilość użytych portali i zrobionych kroków, o tak dla ciekawskich. Ale czy można tym wynikom wierzyć. W końcu prezentuje je GLaDOS.

Rozgrywka jest typowo portalowa, testy, testy i jeszcze raz testy. Do wszystkich potrzebne są 4 ręce, a właściwie to 4 portale. Bez odpowiedniego partnera i mikrofonu ciężko jest zrobić coś konstruktywnego. Nawet specjalny system komunikacji obrazkowej niewiele wtedy pomoże. No może oprócz odliczania. Jest naprawdę niezbędne, gdy coś trzeba wykonać równocześnie. Jeśli już nabierze się odpowiedniego tempa, to rozwiązywanie testów staje się czystą przyjemnością i chce się więcej i więcej. To naprawdę świetne uczucie gdy dwójka ludzi próbuje rozgryźć zagadkę i wymienia się pomysłami, a przy okazji robi sobie kawały i czasem podkłada przysłowiową świnię 😉

Obawiałem się trochę, że tempo testów w co-opie będzie za szybkie i że nie będę nadążał za drugą osobą i moje obawy częściowo się potwierdziły. Chodzi o te, że jak gram pierwszy raz to muszę się porządnie rozejrzeć i wysłuchać co GlaDOS ma do powiedzenia. A tutaj dochodzi od razu presja. Co on ma to zrobić pierwszy? Nie ma mowy! I rozpoczyna się wyścig 🙂 Najlepiej jak oboje nie znacie terenu i wspólnie kombinujecie nad rozwiązaniem. Teraz jest o to jeszcze w miarę łatwo, bo gra jest nowa i wszyscy dopiero zaczynają, ale potem nowe osoby będą miały ciężko gdy trafią na zaawansowanych graczy, którzy będą ich ustawiać według swojego planu.

Czytaj dalej ‚Tydzień z Portal 2: Dzień 6 – Co-op’

Tydzień z Portal 2: Dzień 5 – pierwsze wrażenia

Poniższy tekst nie zawiera spoilerów… pod warunkiem, że widziałeś te pierwsze kilka minut z gry, które były często i oficjalnie pokazywane. Jeśli nie, to odpuść przedostatni akapit.

Pierwsze wrażenia z singla.

Słyszałem wiele opinii o tym, że singiel Portala 2 jest krótki, ale ja mam za sobą już jakieś 6 godzin gry, a z tego co się orientuję, czeka mnie jeszcze przynajmniej 1/3 gry. Dzisiaj będzie 3 dzień gry w singla. To ja taki powolny jestem?  Musze się przyznać, że się nie spieszę, bo i po co. Dobre rzeczy trzeba sobie dawkować. Dokładnie się rozglądam w każdej lokacji i próbuję wejść do każdego możliwego otworu. No i czytam wszystkie napisy, bo przecież trzeba czytać znaki 😉

A do tego jest jeszcze multi. Ta gra wcale nie jest taka krótka.

Co mi się podoba

Po pierwsze Klimat, przez duże K. Opuszczone Aperture wygląda wspaniale. Wszędzie porozwalane ściany, dotknięte zębem czasu i porośnięte bujną roślinnością. Czasami ma się uczucie jakbyśmy byli w jakieś dżungli tyle tych roślin. Przez dziury w suficie przesącza się dzienne światło tworząc wyjątkową atmosferę. Mógłbym tam chyba normalnie zamieszkać 🙂

Dźwięki i muzyka dopełniają całości. Lekki szum wiatru, skrzypienie metalowych elementów i podśpiewywanie ptaków w oddali. Musze się przyznać, że po odejściu od Valve Kelly’ego Bailey’a obawiałem się trochę o stronę muzyczną gry. Ale niepotrzebnie, muzyka jest idealna, a jej dynamiczny charakter świetne się sprawdza. W zależności gdzie jesteśmy i co robimy muzyka uspokaja się lub narasta jej tempo. Czasami wykonywanie jakiejś czynności jest szczególnie fajne z powodu dodatkowych efektów dźwiękowych. Niektóre urządzenia wydają takie dźwięki jakby grały.

Grafika. Source to już nie świeżynka, ale chłopaki i dziewczyny z Valve dały radę i wycisnęły ostatnie soki z dziadka. Gra prezentuje się bardzo dobrze. Mapy są baaaardzo rozległe, czasem wręcz przytłaczają swoim ogromem. Mamy dobre oświetlenie, żywe kolory, ładne tekstury i kilka nowych rozwiązań graficznych. Jak na przykład woda. Nie wiem czy słyszeliście, ale Valve opracowało na potrzeby Portal 2 nowy system renderowania wody. Można było sobie o tym poczytać niedawno w specjalnej broszurce .pdf. Polega to na tym (w uproszczeniu), że każde pomieszczenie ma swoją własną teksturę, na której powierzchni jest stworzony (dla każdego pomieszczenia osobno) odpowiedni ruch wody. Nie ma już więc sytuacji, ze woda wypływa i chowa się w ścianie, płynąc cały czas w jedną stronę. Zakręca, wiruje, odbija się od ścian, jeśli są jakieś przeszkody w postaci kolumn to tworzą się wiry. Efekt jest niesamowicie realistyczny. Pod warunkiem, że w ogóle zwrócicie na niego uwagę ;P

Niby cały czas poruszamy się po Aperture, ale lokacje są bardzo zróżnicowane, spokojnie można by wyróżnić ze 4 czy może 5 stylów graficznych. Dzięki temu nie można narzekać na nudę.

Ruchome panele naprawdę ożywiły Aperture. Dzięki nim jest o wiele ciekawiej i czasami nie wiadomo na czym zawiesić oko. Nie, właściwie to cały czas jest tyle atrakcji, że nie wiadomo na czym się skupić. Aż smutno się robi na duszy gdy widzimy jakiś biedny, uszkodzony ruchomy panel, który nie może wpasować się w ścianę i non stop próbuje różnych konfiguracji, bez rezultatu. Chciałoby się pomóc, ale terminy gonią.

Menu główne. Mimo konsolowego nalotu, menu jest bardzo fajnie, zupełnie inne niż te poprzednie i zaskakuje kilkoma fajnymi dla oka efektami.

Czytaj dalej ‚Tydzień z Portal 2: Dzień 5 – pierwsze wrażenia’

Tydzień z Portal 2: Dzień 4 – Powrót do Aperture

Dzisiaj premiera Portal 2 w krajach Trzeciego Świata… tzn, chciałem powiedzieć, w Europie. Miłego grania 🙂

Tymczasem chciałem jeszcze raz prześledzić ścieżkę promocyjną Portala 2. Wygląda na to, że Valve wreszcie nauczyło się promować swoje gry. Jak przypomnę sobie te koślawe filmiki z Half-Life 2. Albo jeszcze lepiej, z HL1. To droga między tym co było wtedy, a co teraz jest naprawdę długa. Właściwie to do czasu Epizodów, gry Valve były promowane wyłącznie za pomocą nagranych i lekko zmodyfikowanych filmów z gry. Wiem, że wszystkie filmy nadal są nagrywane w grze, ale już w Source Filmmakerze i przez to później poddawane są obróbce.

Potem pojawiło się „Prelude to Victory” do Day of Defeat i pierwszy trailer Ep1, wtedy znanego jeszcze jako „Aftermatch”. Nawet oficjalny trailer do TF2 to w sumie prawie same urywki z gry. Dopiero potem ruszyła machina zwana „Meet the Team”, która jakby zapoczątkowała nową gałąź w twórczości Valve. Co prawda oficjalne trailery do obu Epizodów to kontynuowanie starej strategii, ale potem już jakby nastąpiła stała zmiana.  Wraz z oboma Left 4 Deadami dostaliśmy niemal profesjonalną kampanię reklamową. Dobrze wyreżyserowane trailery, które stały się także intrami oraz reklamy w telewizji i na billboardach.

Portal 2 to już produkt napompowany medialnie do granic możliwości (ale HL3 na pewno go przebije). Mieliśmy masę profesjonalnych krótkich filmów zrobionych specjalnie na ta okazję. Do tego okazjonalny filmik na walentynki, reklamę w telewizji, billboardy, no i podwójne ARG, angażujące wiele innych gier.

No właśnie zaczęło się od ARG i skończyło na ARG. Podobno podczas trwania tego ostatniego sprzedaż i ilość graczy online w grach z Potato Sack znacznie wzrosła.

Media

Na początku dostaliśmy króciutki teaser-trailer, który jeszcze nie zdradzał nic z co-op’a, i skupił się na prezentacji nowego image Aperture. Jeden z przedstawionych elementów czyli ruchomy pokój (komora relaksacyjna) wygląda jednak trochę inaczej niż w samej grze, co można było zauważyć już w wydanym nieco później gameplayu z pierwszym 12 minut gry.

Czytaj dalej ‚Tydzień z Portal 2: Dzień 4 – Powrót do Aperture’

Tydzień z Portal 2: Dzień 3 – arktyczny łącznik

Od razu napiszę, że w poniższym teście (ani do końca tego tygodnia) nie pojawią się żadne spoilery z Portal 2. Tzn, nic czego nie wiedzielibyśmy do czasu ziemniaczanego ARG.

Ciekawe ile procent kupujących Portal 2, robi to po to, żeby po prostu rozwiązywać zagadki, a ile, żeby zobaczyć jakieś nawiązania do Half-Life’a. Stawiam na to, że tych pierwszych jest może ze 20% 🙂

Analizując pojawiające się informacje podczas ARG i listę osiągnięć gry, spokojnie można stwierdzić, że w Portal 2 na pewno coś będzie w tej materii. Właśnie podczas kartoflanej imprezki pojawił się ostatnio fragment ciekawego tekstu. Ale to za chwilę. Zacznijmy od początku.

Borealis

Borealis, o której już pisałem tutaj to ten tajemniczy arktyczny łącznik pomiędzy serią Portal i Half-Life. Wszyscy o nim słyszeliśmy i widzieliśmy na nagraniu przesłanym z okolic bieguna przez Judith Mossman. Lodołamacz, który zniknął wraz fragmentem suchego doku, podczas jednego z eksperymentów w Aperture Science. W teksturach z Episode Two można znlaeźć fragmenty tajnych planów statku, które także przelatują szybko przez ekran w przekazie od Judith. Widać na nich jak wół nazwę GLaDOS (na zdjęciu), a także Siatki Dezintegrującej. Czyli na statku znajduje się technologia Aperture, być może również ta związana z portalami. Rebelianci oraz Kombinat chcą je dostać.

Do tej pory dialog pomiędzy Portalem i serią HL był w sumie dosyć jednostronny. W samym Portalu mamy tylko małe info o naukowej wojnie pomiędzy Aperture a Black Mesą, o samym statku nie było nic. Aż do teraz.

Nowe info

Podczas ziemniaczanego ARG, niejaki Doug (jedna z osób zamieszanych w całą sprawę, prawdopodobnie pracownik Valve, ale tego nie jestem pewien) przesłał nam plik „HB.rar” zabezpieczony hasłem „hurricane”, w którym znajdował się plik tekstowy o następującej treści:

Czytaj dalej ‚Tydzień z Portal 2: Dzień 3 – arktyczny łącznik’

Tydzień z Portal 2: Dzień 2 – Obiekty testowe

Portal 2 już jest dostępny na Steam. A my przypomnijmy sobie jeszcze główne postacie serii Portal. Te które już dobrze znamy i te, które dopiero spotkamy:

Chell

Główna bohaterka, która wzorując się na najlepszych wzorcach gier komputerowych, nigdy nie wypowiada ani słowa. Młoda kobieta o pochodzeniu malezyjsko-latynosko-hawajsko-itd. Jedna z osób biorących udział w testach przeprowadzanych przez Aperture Science. Według jej akt, cechuje się wyjątkową wytrwałością i nieustępliwością w dążeniu do obranego celu. Właściwa osoba na niewłaściwym miejscu. Przemierza korytarze i komory testowe Aperture, posłusznie wykonując polecenia GLaDOS. Jednak nie daje się zwieść nawet najbardziej opisowym obietnicami ciasta i rozprawia się z superkomputerem raz na zawsze. Ale czy na pewno?

Konkluzja:  Don’t fuck with Chell.

GLaDOS

Sztuczna inteligencja i system operacyjny w jednym. Superkomputer o morderczych skłonnościach. Istna bomba z opóźnionym zapłonem. Zafascynowana nauką, doświadczeniami, neurotoksyną, ciastem i naiwną naturą człowieka. Jako główny system zarządzający całym Aperture miała pomagać w licznych, bardzo skomplikowanych testach i doświadczeniach. Niestety w pewnym momencie postanowiła przeprowadzać je po swojemu. Z pozoru pozbawiona uczuć i o chłodnym, analitycznym spojrzeniu, w bezpośrednim kontakcie okazuje się sympatyczną osobą o wielu zainteresowaniach.

Konkluzja:  Może ciasta?

Atlas

Jeden z dwójki robotów, które wykonują serię bardzo trudnych testów wymagających kooperacji. W wyniku braku ludzkich szczurów… tzn, obiektów testowych GLaDOS była zmuszona stworzyć ich sztuczne zamienniki. Operacja okazała się sukcesem, a roboty o wiele lepszymi obiektami testowymi niż ludzie. Zdolny do wielu poświęceń, oddany sprawie o bystrych obwodach scalonych, Atlas jest doskonałym testerem w kolejnych wymyślnych próbach. Mimo wszystko pozostaje lekko nieufny do otaczającego go świata. Kiedyś chciałby zostać sprzedawcą mebli w IKEI.

Konkluzja:  Atlas klej OK.

P-body

Drugi z robotów stworzonych do wykonywania testów, które przekraczają ludzkie możliwości. Robot czynu. Nie lubi dużo myśleć, woli działanie. W przeciwieństwie do swojego kolegi po fachu, nie widzi wszędzie spisku i wierzy, że testy są tak skrojone aby mogli  je, z włożeniem odrobiny wysiłku, wykonać. Mimo iż stara się jak najlepiej wykonywać swoje obowiązki, nie omieszka od czasu do czasu zażartować, aby rozładować atmosferę. Czasami odbywa się to jednak kosztem partnera.

Konkluzja:  Pi Er Kwadrat – body.

Czytaj dalej ‚Tydzień z Portal 2: Dzień 2 – Obiekty testowe’

Tydzień z Portal 2: Dzień 1 – Początek testu

Przed zagraniem w nadchodzący ogromnymi krokami Portal 2, dobrym pomysłem byłoby odświeżenie sobie części pierwszej. Co prawda gra jest krótka, wszyscy ją znają na pamięć, a niektórzy, tak jak ja, przechodzą średnio raz na pół roku, ale… i tak w nią zagram przed P2 🙂 Trzeba dać się wchłonąć pomieszczeniom Aperture, poczuć ten klimat i znów zacząć myśleć portalami.

To co teraz się dzieje w związku z premierę Portala 2 to istna masakra. Ale niestety taki już los gorąco wyczekiwanych tytułów. Wielki wyścig, kto zagra pierwszy, a potem umieści zakończenie w sieci. Ci co się dorwali do plików, już wyciągają co popadnie: tekstury, modele, dźwieki. Tęsknie za czasami kiedy przechodziłem Portala po raz pierwszy. Gdy wychodził Orange Box nie śledziłem stron z grami i internetowych for tak jak teraz. Do samego końca, już grając w samą grę nie wiedziałem czego mam się spodziewać. Nie wiedziałem, że oprócz czysto logiczno-zręcznościowych zagadek jest coś więcej. To zaskoczenie, bardzo miłe zresztą, to było Coś. A jak jeszcze dowiedziałem się, że akcja Portal dzieje się w tym samym świecie co seria Half-Life, wtedy już kompletnie się rozpłynąłem 🙂

A teraz nastał ten dzień. Przez te cholerne różnice rasowo-kontynentalne, to właściwie kilka dni. Ale to bez różnicy, jutro czy dopiero w czwartek nastanie ten dzień, w którym znowu zanurzę się w kompleksie Aperture. Tylko tym razem będzie wszystkiego więcej, i mam nadzieje, że i lepiej. Ale tak właściwie czy da się lepiej? Na pewno będzie trochę inaczej.

Czytaj dalej ‚Tydzień z Portal 2: Dzień 1 – Początek testu’


Kalendarz wpisów

Lipiec 2017
Pon W Śr C Pt S N
« Kwi    
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31  

Archiwum