Posts Tagged 'felieton'

[miejsce na Twoją reklamę]

lulki

Nosz kurna, god damn it! Trzeba coś napisać, bo mi blog zarasta grzybem (nuklearnym). Mam tyle tematów do poruszenia, że nie mogłem się zdecydować co wybrać, więc postanowiłem wszystko wrzucić do jednego wora.

Gram sobie ostatnio w Alien Wake’a i muszę przyznać, że gra wygląda nawet całkiem ładnie, poza… poza skałami. Tak paskudnych, kanciastych skał dawno nie widziałem. Po prostu odruch wymiotny. To chyba HL1 miał ładniejsze zbocza, a Dear Esther to już zupełnie inna, nieosiągalna liga. Twórcy Alana mogli dać modele skał, zamiast tych kanciastych brushy. Nie raziło by to tak w oczy, tym bardziej, że cała reszta gry prezentuje się bardzo dobrze.

Z początku strasznie irytowały mnie walki z „mrocznymi drwalami”, ale teraz się już przyzwyczaiłem. W sumie to dobrze, że przeciwnik jest wymagający, ale ja na miejscu Alana, po prostu wspiąłbym się na tą furtkę zamiast tłuc się z całym legionem wroga.

Czytaj dalej ‚[miejsce na Twoją reklamę]’

Crouch jumping nie jest problemem

Teraz pewnie większość waszych reakcji na powyższy tytuł wygląda tak:

Ale to bardzo poważny temat 😉

Zauważyłem, że wiele osób (Facepunch) narzeka na to, że w Black Mesie prawie zawsze, żeby się gdzieś dostać, sam skok nie wystarcza i trzeba używać skoku i kucnięcia naraz. Jest to charakterystyczna dla gier Valve cecha. Prawdę mówiąc to nie wiem czy są inne gry które mają taki mechanizm, przynajmniej FPS’y. A jeśli mają to Half-Life był chyba pierwszą grą która coś takiego wprowadziła i w dodatku było to w wielu miejscach niezbędne. Gordon prawie zawsze musiał kucnąć: żeby dostać się na skrzynki, czy wskoczyć na stół i zatańczyć breakdance’a z headcrabem. Gordon nigdy się nie skarżył.

Czytaj dalej ‚Crouch jumping nie jest problemem’

Zasady BHP, a kaskada rezonansowa

Tak sobie ostatnio gadaliśmy na Forum Borealis o tym czy Gordon nosił swój hełm (będący częścią HEV’a) podczas wydarzeń w HL i HL2, czy też nie. Po części dyskusja dotyczy też zagadnienia BHP w Black Mesa. Jak na razie nie udało nam się ustalić czy Gordon miał hełm, ale wszystko wskazuje na to, że jednak nie. I tu nasuwa się bardzo istotne pytanie. Czy to mogło wpłynąć na wydarzenia jakie rozegrały się podczas felernego eksperymentu? Czy Gordon jest w takim razie jednym z głównych winnych? No bo do tej pory w głównej mierze usprawiedliwialiśmy Gordona, że był tylko pionkiem, że to naukowcy postąpili nieodpowiedzialnie. W końcu, że to wszystko i tak było zaaranżowane przez G-mana.

Ale może to niefrasobliwość Gordona i jego lekceważący stosunek do zasad BHP spowodował to tragiczne w skutkach wydarzenie?

Kombinezon HEV, jak można to zauważyć w licznych miejscach w Xen jest także wyposażony w hełm. Hełmu jednak nie widać na początku gry, nie widać, żeby Freeman go wkładał. Co prawda w momencie wkładania kombinezonu pokazują nam się co prawda wyświetlacze ze zdrowiem, amunicją itd, ale może to taki specjalny feature niezniszczalnych, rogowych okularów Gordona?

Mimo banalnej roli Gordona w eksperymencie z kryształem, całe przedsięwzięcie wydawało się dosyć poważne. To była najczystsza próbka jaką do tej pory zdobył człowiek, więc powinny być zachowane maksymalne środki ostrożności. Tymczasem co robi Gordon? Włazi w sam środek eksperymentu bez ochronnego hełmu. Może w pośpiechu go po prostu zapomniał, a reszta zespołu to po prostu olała. A może zrobił to celowo? Może pracuje dla Kombinatu? Stop. Chyba przesadziłem…

Wdech… wydech… wdech… wydech…

Dobra, więc chodzi mi o to, że niezasłonięty zarost Gordona, lub jego okulary, lub też oddech, lub inne wyziewy, z poranną kawą włącznie, mogły wejść w reakcję z kryształem i zmienić wynik eksperymentu!

I co wy na to? Ha! Marc Laidaw może się schować.

Tak się zastanawiam czy to może nie G-man celowo ukrył hełm, aby spowodować tą reakcję łańcuchową. A może to ten naukowiec, który siedział w WC, w szatni? Ukrywał się tam z częścią ubiory przekupiony przez Breena?

To z kolei nasuwa mi inne pytania. Jak właściwie człowiek załatwia potrzeby będąc ubrany w kombinezon HEV? I czy ma to jakiś związek z zasilaniem całego ustrojstwa? Patrząc jak sprawnie Gordon przywdziewa ów strój wydaje się, że nie jest to wielki problem. Ale z drugiej strony gdy spojrzę na tą skomplikowaną budowę, liczne metalowe moduły, zakładanie i zdejmowanie HEV-u musi zajmować trochę czasu. Może mają specjalną klapkę?

No nic. Zostawię was z tymi jakże ważnymi problemami, może macie lepsze pomysły?

PS. Nie ma to jak dobrze zacząć nowy rok, wartościowym wpisem 🙂


Kalendarz wpisów

Sierpień 2019
Pon W Śr Czw Pt S N
« Czer    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  

Archiwum