Posts Tagged 'blog'



2 lata bloga

Dokładnie wczoraj, 21 listopada, stuknęły mi 2 lata, ale ponieważ w Niedzielę obowiązywała jeszcze cisza wyborcza więc nie chciałem się odzywać i być oskarżony o agitację. Kto wie, jeszcze ktoś by na mnie zagłosował 😉

Pomimo iż trochę zwolniłem z tempem prowadzenia bloga (2 wpisy w tygodniu zamiast 3, przynajmniej w teorii), to ilość odwiedzić i komentarzy utrzymuje się mniej więcej na stałym poziomie. Wiadomo, czasem mniej, czasem więcej, ale od listopada zeszłego roku sytuacja jakby się wyklarowała:

Porównując rok 2009 z obecnym jest tylko lepiej, zaliczyłem ponad dwukrotny wzrost odsłon:

Średnia liczba dziennych odwiedzin w 2009 wynosiła 180, natomiast w 2010 to już 372.

W sumie do tej pory na mojego bloga wchodzono 187 339 razy.

Opublikowałem 238 wpisów, które skomentowaliście już 2 248 razy 😀

Za to między innymi lubię wordpressa, że za darmo, mam dostęp do całkiem przyzwoitych danych statystycznych.

Czytaj dalej ‚2 lata bloga’

Robert Briscoe

Ostatnio podziwialiśmy kolejne osiągnięcia Roberta przy pracach nad odświeżeniem moda Dear Esther. Ale ja nie o tym. Nie będę też roztrząsał sprawy czy jest on jeszcze człowiekiem czy już może pół-bogiem. Nie będę też pisał o o tym, że współpracował przy Mirror’s Edge oraz (wtedy jeszcze modzie) Nuclear Dawn i za każdym razem trzymał bardzo wysoki poziom.

Dzisiaj chciałem wspomnieć o innym projekcie, którym zajmował się na krótko przed przesiadką na Dear Esther.

The Willows

Miał to być raczej niewielki mod z prostą fabułą i osadzony na jednej dużej mapie. Prace na razie zostały przerwane, ale być może zostaną wznowione w niedalekiej przyszłości. Mimo iż pomysł na mod jest prosty, to wydaje mi się bardzo ciekawy i wart oczekiwania.

Główny bohater jest pisarzem, który przez wiele miesięcy pracował nad swoją powieścią w odludnym, miejscu zwanym The Willows. Jest to mała chatka położona tuż nad jeziorem. Praktycznie odcięta od cywilizowanego świata, bez telewizora, telefonu, Internetu 😉 jedynie mały generator prądotwórczy i łódka, którą można popływać po okolicy.

Pewnego dnia budzimy się z powodu dziwnych odgłosów za oknem. Jakby coś drapało w ścianę, może to niedźwiedź? Wybiegamy z latarką i bronią na zewnątrz, ale po chwili okazuje się, że to nie szczury, nie niedźwiedź a inwazja zombie. To tak mocno w skrócie.

Trochę przypomina to Alana Wake’a (oprócz zombie), cały scenariusz jest dosyć standardowy, ale nie o to chodzi. Wspominam o tym projekcie dlatego, że warto przeczytać te kilka wpisów na dev blogu autora, żeby zobaczyć jak przebiegały nad nim prace.

Od pomysłu na miejsce akcji, głównego bohatera, przebieg zdarzeń, cele misji, przez poprawki w kodzie gry, aż po samo wykonanie lokacji. Wszystko wydaje się uporządkowane i przemyślane. Wręcz wzorowy przebieg tworzenia modyfikacji.

Cała akcja miała rozgrywać się na obszarze przypominającym wielką patelnię, co ładnie zaprezentowano tutaj. Gracz zwiedza okolicę w poszukiwaniu przedmiotów potrzebnych do uruchomienia łodzi i odpłynięcia z niebezpiecznego terenu. Wszystko spowite jest w gęstej mgle, a całości mrocznego klimatu dopełnia noc.

Czytaj dalej ‚Robert Briscoe’

I’m drunk

No może jeszcze nie, ale właśnie się zorientowałem, że w tym roku mamy aż 3 dni na trzeźwienie 🙂

Ale przecież na tym blogu nie propagujemy pijaństwa!

Tylko kulturalne picie…

Jak zapewne zauważyliście coś cienko u mnie ostatnio ze wpisami. Co tu dużo mówić, dopadł mnie świąteczny leń i noworoczny też. Przy okazji podjąłem drobną decyzję, żeby zmniejszyć ilość wpisów w tygodniu z 3 na 2. Prawdę mówiąc wiedziałem, że w końcu do tego dojdzie, a nowy rok jest dobrym momentem na zmiany (taki tani chwyt, huehue)

Kobiety mdleją, mężczyźni płaczą, dzieci idą na wojnę… (a może na odwrót).

Oj no co. Chodzi o to, że wśród tych 3 wpisów, jeden i tak był na odwal się, a tak może będą tylko 2, ale aż dwa – jakościowo lepsze, bardziej dopracowane ;P

Nie lękajcie się! – powiedział to chyba ktoś ważny.

O samą egzystencję bloga się nie martwcie. Tematów mam w zapasie jeszcze sporo, muszę je po prostu opracować, żeby trzymały jakiś poziom, a nie były tylko czymś w stylu kopiuj/wklej. To nie szkoła.

Zresztą czas mi się kurczy coraz bardziej nie wiedzieć czemu 😦 Na Borealisie ostatnio jestem coraz rzadziej, muszę tam trochę porobić, bo mnie wywalą ze stołka ;). Na szczęście inni nie śpią i się w pocie czoła produkują.

Tak więc od nowego roku, powracam z nową ramówką (lol). Tak sobie myślałem, że jeden wpis byłby w okolicach pon/wt, a drugi czw/pt. Jak zwykle coś bonusowego może wypaść każdego dnia. Tak więc stay tuned.

No i bym zapomniał:

Wszystkiego najlepszego w Nowym (takim samym jak poprzednie tylko z innym numerem i 365 dni bliżej śmierci) Roku.

A teraz wybaczcie idę się schl… tzn, świętować zawieszenie nowego kalendarza w miejsce starego.

To już 1 rok

Był chłodny listopadowy wieczór. Wiatr pizgał po oczach tak, że musiałem nałożyć moją maskę, którą noszę na zajęcia kółka spawalniczego. Mróz był taki, że psy szczekały dupami, koty zresztą też. A pomyśleć, że wystarczyło zamknąć okno…

Dokładnie rok temu, 21 listopada w ogromnych bólach narodził się blog. Blog, który zmienił losy Świata, tego Świata…

Cut that crap!… -_-

Zaczęło się od głupkowatego wpisu o ogrodowym  krasnalu i Lostach. Powiem tak: No cóż nie byłem zbyt bystry. To co inni już dawno wiedzieli, ja dopiero wtedy odkryłem i zacząłem rozpowiadać światu tą radosną nowinę 🙂 Pewnie skończyłbym tak po miesiącu czy dwóch. Na szczęście z wielkiego kotła śmierdzącej masy zwanej Internetem wyłowił mnie Grinder. Jak by nie patrzeć to on mnie wypromował. Potem poszło już z górki, pierwsi stali komentatorzy, pierwsze wymiany buttonów, wywiady, wizyty w zakładach pracy. W życiu nie myślałem, że przyciągnę kogoś na dłużej. Choćby tylko z nudów, ale tu zaglądacie 😉 Dla mnie to i tak wielki sukces. Tak. Bez was (bez Ciebie, Ciebie… i Ciebie też), czytelników i komentatorów, by się nie udało. Nie lubię się za bardzo rozczulać, ale…

DZIĘKUJĘ wszystkim odwiedzającym i czytającym!

Mam nadzieję, że jeszcze was pozanudzam, przynajmniej do wydania Epizodu Trzeciego :O

Czytaj dalej ‚To już 1 rok’

Kronika Kulturalna 5

Taaank!

Właściwie, mogłbym zatytuować ten wpis: „Komentarz zwieracza do bieżących wydarzeń.”

Od czego by tu zacząć…

…może od nowego Chrania? Tym razem Qam jedzie równo po L4D 2, polecam – Chranie s02e01

1. Valve dodało do Left 4 Dead nowy tryb. To kolejny krok, który ma nas utwierdzić w fakcie, że nie pozostawią tego tytułu i będą go wspierać. Problem w tym, że nie wnosi on (ten tryb) niczego nowego. Jedynie trochę pomaga gdy mamy własną ekipę znajomych i chcemy się zmierzyć z inną wypróbowaną grupą. Już nie trzeba się dzielić w 8-osobowym lobby, od razu łączymy się ze zgóry ustalonym składem.

2. Borealis dalej się rozwija i ciągle powstają nowe artykuły. Tak więc jeśli jeszcze nie wiecie kim jest Laszlo, lub co to właściwie te Synthy, to zaglądać i czytać ;P

Ostatnio też wspólnymi siłami społecznego kolektywu fanów HL (omg), ustaliliśmy jak po polsku nazywać „region znany wcześniej jako Outlands”. Co to robi, gdzie można znaleźć i dlaczego jest tak, a nie inaczej przeczytacie oczywiście w stosownym artykule na Borelce – Peryferie.

Czytaj dalej ‚Kronika Kulturalna 5’

Button bloga

Czemu też nie mieć? 🙂

1. Jeśli chcesz mnie zareklamować, od teraz możesz to robić także za pomocą poniższego buttona (albo nadal zwykłego linku(a). Najlepiej skopiuj go sobie na serwer i wstaw na stronę, ewentualnie możesz też wklepać kod, który idzie jakoś tak:

<a href=”https://zwieracz.wordpress.com/”><img style=”border: none;” src=”https://zwieracz.files.wordpress.com/2009/06/zwieracz-button-d.gif&#8221; alt=”zwieracz” /></a>

zwieracz-button-d

Tylko uważajcie na spacje w kodzie, który podałem, szablon bloga, który używam jest gówniany w cytowaniu kodu.

2. W dziale O mnie, gdzie będzie sobie czekał button, umieściłem również kilka  linków: do mojej galerii na deviantart, flickr i kanału na YouTube. Niekoniecznie są to rzeczy związane z tematyką bloga, ale zapraszam 🙂

fan art (L4D)

To najpierw mój, tylko się nie śmiać 😛

left-4-fun-final-small1

Bo zombie chcą tak naprawdę  jedynie odrobiny zrozumienia i miłości 😉

A teraz cała reszta 🙂

Duża część twórczości fanów zebrana jest w tym temacie (na oficjalnym forum): L4D media

Większość pochodzi z deviantartu, który jest prawdziwą kopalnią fanartów: klik

———-

ps. Zrobiłem mały porządek w tagach i kategoriach, teraz blog powinien być nieco czytelniejszy.


Kalendarz wpisów

Luty 2020
Pon W Śr Czw Pt S N
« List    
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
242526272829  

Archiwum