Posts Tagged 'alpha'

Wycięta, pustynna wyrzutnia rakiet Kombinatu

Zauważyłem, że w tematach, w których odwiedzający bloga mogą napisać coś więcej niż tylko: „fajnie”, „dobry wpis, pozdro” czy „usuń konto”, jest więcej komentarzy niż zwykle. Otwarte, kontrowersyjne tematy, które zapraszają do dyskusji. Po 5 latach odkryłem tajemnicę blogowania! Media mnie nienawidzą! A matka zawsze mówiła, że jestem opóźniony, też coś.

Dlatego dzisiaj będzie kolejny zamknięty wpis, na którego temat nie ma jak dyskutować. Jestem genialny!

Pustynna wyrzutnia, bo taka nazwa się zachowała w plikach HL2 bety (a dokładnie w „WC mappacku”), była niezłym kawałem kamery… kawałem potężnej broni. Wystarczy zobaczyć jak wyglądała, żeby stwierdzić, że mogła być bardzo niebezpiecznym przeciwnikiem.

Desert_Launcher_fullCałe szczęście ktoś odtworzył ją w hammerze i można też zobaczyć to cudo w akcji:

Czytaj dalej ‚Wycięta, pustynna wyrzutnia rakiet Kombinatu’

Half-Life alpha – fabuła

valveeye

Na płycie z wczesną wersją demonstracyjną swojej rewolucyjnej gry, Valve umieściło również opis tak samo rewolucyjnej fabuły.

fabula

Pozwoliłem ją sobie przetłumaczyć, starając się zachować charakterystyczny styl:

Czytaj dalej ‚Half-Life alpha – fabuła’

Half-Life alpha – zawartość płyty

chilin

Poprzedni wpis był trochę chaotyczny, więc tym razem zacznę po kolei, krok po kroku opisywać co tam można znaleźć w tej alphie. Zacznę od zawartości samej płyty, bo oprócz gry są na niej inne fajne rzeczy.

Readme

Plik readme ma w nazwie groźne – „In Word 95 format”, ale mimo tych pogróżek otwiera się bez problemu. Napisano tam jak odpalić grę, jak poruszać się po konsoli i menu głównym. W sumie nic ciekawego, poza kilkoma rzeczami.

Wciskając „l” na klawiaturze (L jak Linoleum) włączamy trace lines w grze, czyli linie po jakich lecą pociski naszych przeciwników. Napisane jest, żeby wpisać to sobie w tzw. „grunt room”, czyli pokoju z żołnierzami na pokazowej mapce „silodemo” (na drugim piętrze w silosie z Tentacle), ale działa to też na innych mapach.

hl-alpha2-0003

Natomiast tab’em włączmy slow-motion, a Shiftem go wyłączmy. A ja się zastanawiałem czemu mi czasem tak gra zwalniała, a tu proszę 🙂

Czytaj dalej ‚Half-Life alpha – zawartość płyty’

Half-Life alpha z 1997 roku

hlalpha

Można powiedzieć, że fani HL’a mają teraz wielkie święto, bo wreszcie położyli swoje brudne rączki na świętym Graalu, czyli wczesnej wersji HL1.

Muahahahaha!

Najlepsze jest to, że wreszcie samemu można zagrać w to co do tej pory mogliśmy oglądać jedynie na starych zapowiedziach gry, wczesnych trailerach i innych materiałach promocyjnych. Wreszcie można zagrać Ivanem The Space Bakerem!

hl-alpha-0045

Prawdę mówiąc nie jestem pewien ile w tej wersji HL’a jest skończonego produktu, a ile zwykłej demonstracji nowej gry. Bo chodzi o to, że tę wersję od finalnej gry dzieli tylko 1 rok, a różnica jest ogromna. Gdyby HL wyszedł w takie postaci jaką widzimy w alphie, to dzisiaj wspominalibyśmy rok 1998 jako rok SiN’a albo Blooda 2, Steam by nie istniał, a dominującą platformą na rynku byłyby Windows for Windows Live! No dobra trochę się zapędziłem, a tę koszmarną wizję teraźniejszości zapożyczyłem z serwisu Rock, Paper, Shotgun. Mimo to aż strach pomyśleć co by było.

Czytaj dalej ‚Half-Life alpha z 1997 roku’

Zwieracz is back online

2013

To był paskudny początek roku. Najpierw zjadłem za dużo Paprykarza i zaczęły się rewelacje żołądkowo-jelitowe obejmujące całe święta, a potem gdy po tygodniu postanowiłem wreszcie wyjść z bunkra, złapałem jakiegoś zmutowanego bakcyla obcych i coś podobnego do grypy rozwaliło mnie na cały pierwszy tydzień nowego roku. Trzynastka w dacie widać jak najbardziej zasłużona. Damn you! Normalnie dałbym temu roku (rokowi, roczu) karnego Strasburgera, ale zobaczymy co przyniesie reszta z tych 365 dni.

Mógłbym nawet zaryzykować stwierdzenie, że 2013 już zasłużył sobie na rehabilitację, bo w tym tygodniu jak z procy wyleciały 2 bardzo ciekawe tematy.

Czytaj dalej ‚Zwieracz is back online’

Concept arty z Half-Life 2: Episode 3

Na razie nikt z Valve tego nie potwierdził, ale wiele wskazuje na to, że ich autorką jest Andrea Wicklund, pracownica Valve. Wystarczy porównać styl jej innych prac. Charakterystyczne spirale i kolorystyka oraz podobna kreska przy tworzeniu postaci.

Ponoć ludzie z Lambda Generation wytropili je również w albumie Andrei w serwisie Picassa. Link już nie działa, galeria została ukryta/usunięta. Na szczęście zdążyli wszystko ściągnąć 😀 Udostępnili wersje w hi-res i bez tych obrzydliwych znaków wodnych.

To co wiadomo to to, że concepty pochodzą z 2008 roku. Są już „post Episode Two”, ale i tak są już bardzo stare i mogą mieć niewiele wspólnego z tym jak Ep3/HL3 wygląda obecnie.

Zostały przesłane wczoraj przez anonimową osobę serwisowi ValveTime.net. I tylko temu serwisowi. Od razu warto zaznaczyć, że ValveTime.net nie jest byle jakim fanowskim serwisem. Istnieje już od dawna, wcześniej jako słynne halflife.net, gdzie na forum wypowiadał się sam Gabe Newell (w związku z leakiem Hl2 z 2003 roku), a redaktorzy serwisu często dostają od pracowników Valve różne rzeczy na wyłączność (jak na przykład wycofaną reklamę Orange Boxa).

Ponieważ ruch spowodowany concept artami był zbyt duży i strona padała, więc wszystko wrzucono na Facebooka (co by nie mówić, oni potrafią sobie dać radę z dużym ruchem) i jest to obecnie jedyne, pierwotne źródło grafik. Niestety są one tam w dosyć niskich rozdzielczościach. Lepsze źródło jest już na Lamda Generation albo u mnie :D.

>> Album z conceptami na Facebooku <<

Nie byłbym sobą, gdybym nie wrzucił wszystkie u siebie i nie przeanalizował.

Wszystko w hi-res, bez watermarków, z oryginalnymi nazwami plików z albumu Picassy.

Czytaj dalej ‚Concept arty z Half-Life 2: Episode 3’

Ivan the Space Biker

Ivan Ivanowicz, kosmicznym motocyklistą zwany. Pamiętacie go? Protoplasta Gordona Freemana, jego pierwsza, ułomna wersja. Ja pamiętam jakby to było wczoraj, kiedy przeglądałem Secret Service, a w nim zapowiedź Half-Life, a wśród tekstu to seksowne zdjęcie pleców z napisem „Research”:

A pamiętacie Jacka Monahana? To ten typ, który chciał się dostać do Valve. Pisałem o nim niedawno.

Pewnego pięknego, słonecznego ranka wpadł on na pomysł by wskrzesić, albo raczej, nie dać umrzeć Ivanowi. No bo jakby nie patrzeć, to był niesamowity pomysł na postać. Bujna broda niczym św. Mikołaj, płaski łeb jak u Guile’a, i ten wielki kombinezon wzięty prosto z 2001: Odysei Kosmicznej. Jak oni mogli go anulować?

Czytaj dalej ‚Ivan the Space Biker’


Kalendarz wpisów

Wrzesień 2017
Pon W Śr C Pt S N
« Sier    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930  

Archiwum