Archive for the 'Portal' Category

Jeszcze kilka skanów z Play’a

Oprócz skanów, które zamieściłem 2 wpisy temu, Majan dał mi jeszcze kilka innych, które jednak już nie dotyczą bezpośrednio gier Valve. Ich produkcje pojawiają się tam co prawda, ale teksty są poświęcone bardziej ogólnej tematyce, jak miłość czy sztuczna inteligencja w grach video.

Hohoho, tak jest zgadliście, pseudo-filozofowanie recenzentów pisma, ale i tak można sobie poczytać i poprzypominać co tam w różnych grach widzieliśmy.

Ale zacznijmy od czegoś innego. Bo oto artykuł biorący na warsztat okładki gier komputerowych. Mamy tu aż 2 pozycje Valve: Left 4 Dead i Orange Box. Zgadnijcie, która dostała pochwały, a którą zbesztano? 🙂

okładki cz1okładki cz2

Ja tam lubię okładki z serii GTA.

Czytaj dalej ‚Jeszcze kilka skanów z Play’a’

GLaDOS versus HAL 9000

hal9

W internetach krąży takie bardzo ciekawe spostrzeżenie dotyczące tych dwóch sztucznych inteligencji popkultury.

W czasach gdy wychodziła „2001 Odyseja Kosmiczna” sztuczna inteligencja była czymś zupełnie nowym dla zwykłego zjadacza chleba. Albo przynajmniej nie była tak powszechnie znana. Nie tylko AI, ale całe pojęcie komputerów i komputeryzacji. Nie było wszechobecnego Internetu i komputera w każdym domu, o smartfonach nie wspominając 😉

Ludzie nie byli zaznajomieni z inteligentnymi robotami, więc HAL 9000 został zaprezentowany jako „ludzki”. Dostał przyjemny w odbiorze głos i możliwość prowadzenia swobodnej konwersacji na poziomie ludzi. Widzowie czuli się komfortowo z takim obrotem sprawy. Traktowali go jako przyjaciela (sojusznika). Dopiero gdy HAL zaczął przejawiać zachowania typowe dla bezdusznej maszyny, oparte na chłodnej kalkulacji, ludzie zobaczyli jego prawdziwą twarz: twarz komputera, robota, sztucznej inteligencji. Wtedy uznali go za zagrożenie, za tego „złego”.

Czytaj dalej ‚GLaDOS versus HAL 9000’

12.12.12

To jeszcze nie koniec Świata, ale data ciekawa, no nie? ;D

W sumie to nie wiem o czym chciałem napisać. Po prostu chciałem wykorzystać tą niesamowitą datę.

paczcie jakie słodkie :3

Może napiszę coś o Gabenie i konsolach? Tylko właściwie co? Szef Valve mówi tak zawile, że właściwie nie wiadomo czego się spodziewać. Ponoć chce konkurować z konsolami tworząc jakby dedykowane komputery PC, skrojone idealnie do salonu i pod Steama. Brzmi jak konsola? No właśnie, ale to ma nie być konsola. Gabe powiedział, że rozumie graczy, którzy nie lubią być zamykani w jednym środowisku i którzy nie mogą ze sobą grać jeśli mają tą samą grę, ale na różnych konsolach. Może to będzie jakiś komputer w różnych wariantach? Dla ubogich (którzy grają tylko w Minecrafta), dla klasy średniej (czyli mniej ubogich, którzy naprawdę kupili Minecrafta) i dla bogatych, którzy kupują każdy dodatek do BF3 i Simsów jaki wyjdzie.

Czytaj dalej ‚12.12.12’

Tajemnicza zajawka Orange Boxa

Sprawa wypłynęła na głębokie wody dopiero teraz, mimo że była już o niej mowa w zamierzchłym 2007 roku, ale nikt już tego nie pamięta 😉

Wszystko wskazuje na to, że to jednak robota Valve, z okolic 2007 roku. Nigdy nie upubliczniona reklama Orange Boxa, zakładam że dla telewizji?

Meteor pełen skrzynek zaopatrzenia, znanych z HL2, leci z ogromną prędkością ku Ziemi, omija Australię (rodzinny kraj Robina Walkera i Snipera) i uderza (oczywiście) gdzieś w Stanach, w stojącą na pustkowiu przyczepę jakiegoś rednecka. Ta okolica przywodzi mi na myśl krajobraz z TF2. Na końcu pudełko Orange Boxa uderza o szybę kamery. Trach!

Na trwający prawie 1,5 minuty spot, całe 10 sekund to prezentacja pudełka, a jakieś 0 sekund to prezentacja jego zwartość 😉 Żadnego fragmentu gry i całość zrobiona w zewnętrznym programie graficznym, to kompletnie nie w stylu Valve. Nawet dzisiaj, mimo iż pewnie wspomagają się pewnie jakimś programem do 3D, to swoje spoty nagrywają głównie w Source Film Makerze, a prawie wszystkie trailery zawierają wyłącznie nagrania z rozgrywki. Dopiero TF2 zaczął odchodzić od tego porządku ze swoim Meet the Team.

Jak pisze Hectic Glenn (admin halflife2.net, obecnie ValveTime.net) na swoim kanale YT, film został dostarczony również dla jego serwisu. Był nawet o tym wpis w październiku 2007 roku. Z tym, że była to wersja w dosyć niskiej jakości.

Tymczasem 2 dni temu niejaki Acid (moderator na SPUF) zuploadował wersję w jakości HD (którą powyżej zalinkowałem). Podobno dostał ją w 2007 od Valve jako członek prasy. To pewnie ta sama osoba, którą Hectic nazwał w artykule Samonem. No nic, ważne, że ten dziwny teaser-trailer jest prawdziwy, ale nie został nigdy oficjalnie użyty przez Valve.

I dobrze, bo mimo, że sam w sobie jest całkiem fajny, to nijak nie spełnia swojej roli i nie reklamuje produktu. Orange Box jako broń zagłady życia na Ziemi? Kup bo cię zbombardujemy? 😉

Mnie ten krótki spot kojarzy się z filmami Spielberga.

Oficjalne trailery jednak lepiej spełniły swoją rolę:

Chociaż pierwszy trailer Team Fortress 2 był tak drętwy (w porównaniu z serią Meet the), że aż oczy bolą patrzeć 😉

Black Hole Grenade reaktywacja

Tak jest. Super efektowny (i efektywny) granat zasysający typu „czarna dziura” żyje i ma się dobrze. Mimo jego nagłej śmierci w HL2: Episode One, o której pisałem pod koniec 2010 roku (ale ten czas leci), okazało się że ten fajny ficzer nadal jest dla nas dostępny.

Na pomoc przychodzi demo Portala, czyli Portal: First Slice, które jak widać musi korzystać ze starszej wersji Source’a, z której nie wycięto tej broni. „First Slice” jest jednak niedostępny dla osób, które już mają pełną wersję gry. Przynajmniej u mnie przycisk „Pobierz Demo” nie działa. Być może jest jakiś bezpośredni link do instalki, ale można też skorzystać z nowego konta Steam.

Kto jeszcze nie ma Portala? A kto nie ma przynajmniej ze 2 kont na Steamie? 🙂

Jak widać więc, dorwanie się do demka nie jest większym problemem.

Granat pozyskujemy tak samo jak to miało miejsce w Ep1, wpisując po kolei 2 komendy w konsoli:

hopwire_vortex 1

give weapon_hopwire

Pojawi się wtedy magicznie prawe ramię Gordona z granatem w ręku, który po rzuceniu zamienia się w rollermine.

Jeśli nie chce wam się z tym wszystkim bawić, to zapraszam do obejrzenia materiału wideo, który na ta okazję specjalnie nagrałem 🙂 Tym bardziej, że dosyć fajne rzeczy dzieją z Chell:

Black Hole Grenade, różni się trochę właściwościami od tego w Ep1:

1. Po pierwsze w momencie wybuchu, z gracza (dosłownie) produkowana jest spora ilość ragdoli Chell. Co może nieźle zmulić kompa.

2. Granatu nie można użyć gdy mamy już portal guna.

3. Można go użyć tylko raz w ciągu 1 życia, ponowne wpisywanie komend nic nie daje.

4. Dostajemy tylko 1 granat, a nie 3 jak to było w Ep1.

5. Gdy wejdziemy w implozję granatu giniemy na miejscu, a gra się zawsze zawiesza.

Niestety demo zawiera tylko kilka komór (10), w dodatku granatu nie można potem używać gdy ma się już portal guna, więc zabawy za dużo nie ma. Ale najważniejsze jest to, że ostał się ostatni bastion tej wspaniałej technologii 😉

PS. Dziękuję użytkownikowi YT o pseudonimie 456justaguy, który mnie poinformował o całej sprawie 🙂

Welcome to…

Dla równowagi do wczorajszego wpisu dzisiaj coś bardziej w temacie.

Na początku miesiąca skleciłem poniższy, krótki filmik. Osoby, które mnie subskrybują na YT już go widziały. Zestawiłem ze sobą wszystkie sceny z gier Valve, zawierające zwrot „Welcome to…”. Od razu mówię, że nie ma tutaj żadnego ukrytego spisku czy tajnego przekazu. Ot, wpadłem na pomysł i wszystko zebrałem. Pewnie dla anglojęzycznych osób to nadużywanie zwrotu „welcome to” nie jest niczym nadzwyczajnym i godnym uwagi. To przecież po prostu powitalny zwrot, jak każdy inny. No może trochę za oficjalny, ale w Valve się już tak utarło, że właśnie jego używają. Co nie dziwi, bo mamy tu głównie gry z serii Portal i HL, gdzie mamy do czynienia z takimi poważnymi instytucjami jak Black Mesa i Aperture Science, które nie będą się przecież zwracały do pracowników: „Cześć stary”, czy „Siema koleś” 🙂

Być może coś pominąłem, ze środka jakiejś gry, ale mam nadzieję, że jednak nie:

Jak widać w zestawieniu króluje Portal 2 i HL jedynka. Oprócz tego mamy też komentarze twórców i nieśmiertelne Gabenowe powitanie. Brakuje Counter-Strike’a DoDa i Alien Swarma, ale one nie mają nawet komentarzy Valve 😦

The Final Hours of Portal 2 + DLC

The Final Hours of Portal to multimedialny reportaż znanego growego dziennikarza Geoff’a Keighley’a, który opisuje proces powstawania Portal 2. Stworzony z myślą o iPadzie jest też dostępny na Steam, a kilka dni temu dostał nawet 10 stronicowe DLC. Tak, DLC do gazetki, jakby to można było w skrócie ująć 🙂

TFHoP2 to ogromna kopalnia wiedzy nie tylko na temat samego Portala 2, ale i procesu powstawania gier w Valve w ogóle. Można się dowiedzieć też wiele o życiorysie pracowników Valve Software.

Wewnętrzne projekty

Obok standardowych opisów poszczególnych etapów powstawania sequela, jedną z ciekawszych rzeczy w „książce” jest informacja o dziwnym eksperymencie, który miał miejsce na przełomie 2007 i 2008 roku.

Gdzieś pod koniec 2007 roku Gabe zatrzymał cały cykl produkcyjny Valve i kazał skupić się swoim ludziom na wymyślaniu nowych idei. Ludzie podzielili się na małe grupy, a kilka miesięcy później w pobliskim kinie, po kolei pokazywali reszcie pracowników swoje pomysły. Jednym z nich był Blobulator – pomysł od grupy Kena Birdwella (ten od animacji twarzy Alyx). Rtęcio-podobna substancja, która miała atakować gracza i przeistaczać się niczym T-1000 w Terminatorze. Od razu przychodzi mi na myśl Source Particle Benchmark i jego npc_surface oraz oczywiście farby w Portal 2. Innym pomysłem (od grupy weteranów: John Guthrie, Steve Bond i Tom Leonard) były moduły sztucznej inteligencji przeciwników. Oto na przykład Żołnierze Kombinatu dostawali różne umiejętności, jak szybkie bieganie czy latanie. Gdy gracz zabił jednego przeciwnika, inni mogli wykorzystać jego pozostałości i wszczepić sobie nowe umiejętności. Two Bots, One Wrench to chyba najbardziej znany z wewnętrznych projektów Valve, grupy Erika Wolpawa. Gracz, chodzi razem z dwoma robotami i wywołuje rożne interakcje. Jeden robot to typ gbura, który wszystko widzi w ciemnych barwach, drugi jest trochę przewrażliwiony i ma skłonności do noszenia czapek. Gra miała polegać właściwie na chodzeniu i wymuszaniu różnych scenek opartych na sztucznej inteligencji robotów. Zresztą wszystko macie na 3 dołączonych do TFHoP2 filmikach, a poniżej jeden z nich właśnie:

Z kolei team Kim Swift postawił bardziej na kontynuacje idei Portala i rozszerzanie o nowe możliwości. Między innymi o manipulację czasem. Ten pomysł spotkał się z ogólnym aplauzem, ale po odrobinie pracy i wypuszczeniu wewnętrznego dema, Gabe uznał, że to nie będzie fajne, bo gracz musiał ogarnąć zbyt wiele elementów na raz. Hmm, ech ten GabeN. Mimo wszystko pomysł nie jest stracony, bo Kim, która opuściła Valve (głównie z tego właśnie powodu, że nie mogła właśnie urzeczywistnić swojej wizji) tworzy Quantum Conundrum, które będzie zawierało powyższe elementy.

Jednak tym, na czym Valve skupiło całą swoją uwagę był projekt F-STOP, grupy Josha Weiera, przyszłego Lead developera Portal 2. Chodziło po prostu o nowe zagadki i mechaniczne puzzle, które nie angażowały by strzelania i walki. Wiele z tego trafiło ostatecznie do Portal 2 jako nowe urządzenia Aperture Science.

Czytaj dalej ‚The Final Hours of Portal 2 + DLC’


Kalendarz wpisów

Wrzesień 2017
Pon W Śr C Pt S N
« Sier    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930  

Archiwum