Ciemna strona Half-Life 2

Dostałem ostatnio ochrzan od trzech (ze wszystkich pięciu) stałych czytelników, że piszę głupoty zamiast skupić się na jakichś treściwych wpisach😦

Zacząłem więc myśleć i mimo, że strasznie bolało (cały czas jeszcze łupie) to nie przestałem i wymyśliłem. Coś. Tymczasem napiszę jeszcze trochę głupot, zanim zejdzie mi obrzęk mózgu.

gordonpalaman_2

Olśniło mnie ostatnio jak pisałem reckę pod Steam Awards. Taki dotyk boskiego palca.
Że…. tak… właściwie… HL2 to zło wcielone, bo zapoczątkował chyba wszystkie złe nawyki branży gier, które mamy obecnie i to na długo przed obecną wysypką.

  1. To HL2 był pierwszą grą singleplayer,która wprowadziła online DRM podczas instalacji, przynajmniej tak podaje Wikipedia. Wiele osób, które nie posiadały wtedy dostępu do internetu (teraz to nie do pomyślenia) były na przegranej pozycji mimo posiadania oryginalnej płytki.

Co prawda nie był to wymóg bycia „always online”, ale wtedy były inne czasy i było to w sumie bardziej bolesne.

post-30282-12677870510378

2. Druga sprawa to epizodyczność. Mówcie co chcecie, ale epizody to nic innego jak płatne, fabularne DLC. I nie jakieś tam poboczne historie, tylko główny wątek. Chcesz wiedzieć co się wydarzyło dalej? Kup dodatek. Co prawda nie były to byle jakie dodatki, ale dobre, staro-szkolne DLC z masą nowej zawartości. Ale nie były to pełnoprawne gry, taki EP1 ile trwał, ze 4 godziny? Ep2 max 6. No tak… na dzisiejsze standardy to może i norma, ale to tym gorzej dla standardów😉
A to i tak są czasy przejścia, gdy nie wiesz co robisz, można wszystko przejść szybciej.

f8tmdhf

3. No i teraz najgorsze, bo Valve nie wywiązało się z umowy. To jak z tymi grami w Early Access, które w połowie procesu produkcji są opuszczane przez twórców.
Valve nigdy nie dało nam prawdziwego zakończenia, właściwego zwieńczenia serii. Historia się urwała, devsi wzięli kasę i zwinęli interes.

A było tyle szumnych zapowiedzi na temat nadchodzącego Ep3. I co? Dostaliśmy najgorszy cliffhanger w historii, zaraz za Twin Peaks. A najśmieszniejsze jest to, że takie Twin Peaks już w przyszłym roku doczeka sie swojej kontynuacji, po 26 latach! Mam nadzieję, że my nie będziemy musieli czekać 33 lat.

4 Jeszcze nawiązując do niedawnej informacji o tym, że Valve wprowadziło na steam politykę zakazu (czy też raczej sugestii) nie używania fałszywych screenów z gier. Wystarczy popatrzeć na oryginalną okładkę pudełkowego wydania HL2 (którego nie mam), żeby zobaczyć tam screeny z HL2 beta, które nigdy nie trafiły do produktu finalnego. Toż to zwykłe kłamstwa!

Nie ma też co znowu wspominać o braku Warsztatu Steam dla gry, która pęka w szwach od modyfikacji, a która została stworzona przez twórców Steama. Fuck logic.

No i tak to właśnie wygląda, gdy zdejmie się różowe okulary fanbojstwa i sporzy na Valve i HL2 chłodnym, obiektywnym okiem. Zero naginania faktów. Koniec mity, koniec legendy. Gdzie jest teraz wasz Gaben?

 

14 Responses to “Ciemna strona Half-Life 2”


  1. 1 ihtius 1 Grudzień, 2016 o 00:33

    Gaben siedzi i liczy dolary !😉
    Brak nowej części jestem w stanie przeboleć jednak brak warsztatu to coś bardzo niepokojącego. Portal 2 dostał bo chcą ta serie ciągnąć dalej. HL nie chcą ciągnąc ewidentnie tylko zarabiać na chłamowatych modach standalone. Chyba stworzą jakoś nową markę. Zresztą na warsztat do HL już za późno bo mało kto się bawi na poważnie edytorem w jakiejś wczesnej wersji beta. Nawet granie w mody nie nalicza czasu. Nie dali kart kolekcjonerskich. Widać, że chcą uśmiercić markę. Nie wiadomo czy na zawsze czy tylko na jakiś okres czasu.
    Są za mali na produkcje takiej dużej gry a więcej pracowników nie chcą zatrudniać bo mniej „kasy do podziału”😉
    Teraz najbardziej chamskie określenie: Valve się skończyło !😉

    • 2 ihtius 1 Grudzień, 2016 o 00:39

      Zapominałem dodać, że jak zwykle niezbyt długi ale za to treściwy artykuł na którym złapałem się sam, że niektóre poruszano sprawy wyparłem ze świadomosći.
      Sam napisałem pozytywną (prawie cukierkową) recenzje na Steamie podczas wyprzedaży jesiennej na temat HL2 i chyba podejdę do niej jeszcze raz i ją trochę przebuduje.🙂

    • 3 adriano66 1 Grudzień, 2016 o 03:36

      Chciałbym tylko przypomnieć, że Portal2 ma sklep z czapkami z informacją „coming soon” od momentu jego wydania… w 2011 roku, ciężko to wziąć za oznakę „chcą tę serię ciągnąć dalej”. Sam Portal2 zresztą miał być ostatnią częścią serii. A warsztat posiada, bo gra wyszła w podobnym okresie czasu. HL2 w tym momencie dawno już nie był rozwijany, a jedyne aktualizacje, które otrzymywał w tym momencie to podnoszenie wersji silnika, gdy coś nowego wskoczyło do TF2/”DOTO”/CSGO czy Portala właśnie.

      • 4 zwieracz 1 Grudzień, 2016 o 15:07

        Właściwie to wszystkie gry Valve są martwe od strony wsparcia devów. Oczywiście oprócz Doty i CSGO, które są ich głównymi maszynkami do pieniędzy.

      • 5 Mroku 1 Grudzień, 2016 o 15:28

        Sklep co prawda przez krótki okres ale był dostępny. Zauważyłem też, że znikło mi parę przedmiotów (aka wszystkie) z backpacka w Portalu.

  2. 6 Mroku 1 Grudzień, 2016 o 00:46

    Gracze kochali Valve za to, że każda ich gra była w jakimś sensie rewolucyjna jak na ówcześnie panujące standardy tworzenia gier i sposobu pokazywania historii. Do tej pory pamiętam jak pierwszy raz zobaczyłem silnik fizyki w HL2 i choćby właśnie to było czymś rewolucyjnym na swoje czasy.
    Sporo artystów odeszło z firmy po tym jak praktycznie przenieśli się na zarabianie jako platforma DRM a nie game dev.
    Były pogłoski, że Source2, VR i ogólnie ten cały HTC wajw może być wykorzystany do stworzenia czegoś interesującego ale nie oszukujmy się: gracze postawili poprzeczkę zbyt wysoko i ja osobiście nie wyobrażam sobie jakie innowacje musieli by w grze zaimplementować by nie spotkała się ona z wylewem żalu i goryczy „starszych graczy”, którzy dobrze pamiętają z jakim mindfuckiem wiązało się pierwsze uruchomienie HL1 a później HL2.

    • 7 ihtius 1 Grudzień, 2016 o 04:49

      Rzeczywiście kolejny HL skończyłby w tym wypadku jak Duke Nukem Forever. Czyli coś co urosłoby w umysłach graczy przez lata oczekiwania i rozwój technologii jako twór niemalże doskonały. A to jak wiadomo nie jest możliwe do spełnienia przez twórców, jak choćby ze względów finansowych i czasowych oraz zasobów ludzkich itp….

  3. 8 Forfen 1 Grudzień, 2016 o 14:49

    Okulary fanboja zdjąłem już dawno, ale wciąż Volvo z tym swoim oszukanym Half-Life’em stoją u mnie super wysoko.

    Steama nie lubiłem na początku, bo internetu dobrego nie miałem a pobieranie gier zajmowało u mnie milenia, jeszcze zhackowali mnie trzy razy „darmowym Call of Duty 4” i płakałem do poduszki, ale cudny bot z supportu zawsze mnie ratował. Teraz życia bez Steama nie widzę.

    Piętna epizodyczności i dlc na sobie nie odczułem, Orange Box za 50 złotych i za ojczyznę :V

    Warsztat do HL2 mi nie potrzebny, przywykłem już do pobierania z moddb czy gamebanana, przypominają mi stare dobrze czasy custom sprayów i tekstur.

    Tak długo jak na sequel czekałem, tak teraz nie czekam, bo czuję że by zaburzyło to moje feng shui. Wróciłem sobie pewnego dnia do takiego Garry’s Moda czy Zombie Panica, przy którym na początku mojej steamowej kariery spędziłem pół życia (bo nie miałem innych gier) i poczułem się bosko, jakbym znowu miał 11 lat i krzyczał do trzeszczącego mikrofonu. Jest w tym coś nieśmiertelnego.

    Taki Half-Life 3 wymusiłby na mnie zmianę klimatu, ponowne dostosowanie się do nowego silnika, nowych modów, i pewnie też do nowej ery gamingu. A mnie się szczerze nie chce, siadłem już dupą na tych zbugowanych, sztywnych animacjach i klasycznym „node graph out of date” i czuję się z tym dobrze.

    Half-Life i Steam miały swoją ciemną stronę, ale zapewnił mi w zamian mój własny „złoty czas”, gdzie dla kolejnych funny modów i dodatkowych ragdolli do G-Moda warto było wstawać rano.

    • 9 zwieracz 1 Grudzień, 2016 o 15:11

      A to w sumie taka smutna prawda, że kiedyś człowiek nie miał kasy, ale za to sie dobrze bawił przy darmowych modach. Ile ja godzin przegrałem w Zombie Master.
      A teraz człowiek ma (niby) kasę, kupuje co chwila gry na wyprzedażach, ale w nie nie gra😀

      • 10 Forfen 1 Grudzień, 2016 o 16:38

        Kurde, to jest jakiś dziwny paradoks. Im mniej gier miałem tym lepiej się przy nich bawiłem.

        Pamiętam jak lubiłem korzystać z pułapek jako Zombie Master, albo podkradać shotguna, bo jako jedyny na hita ściągał shamblery i banshee. Pamiętam tę klasyczną mapę deathrun, gdzie biegło się nocą po fruwającej platformie nad miastem, a zombie master miał nas łapać w trapy zrobione z memów.

        W Zombie Panic skakałem po klanach, grupach, nabijałem punkty na serwerach sammy-zps, by upgradować sobie staty.

        Nie wspomnę o tonie single-playerowych modów takich jak 1187, Underhell, Day Hard, SMOD, Cry of Fear(odświeżyłem sobie niedawno), przy których bawiłem się niesamowicie?

        Matka nic tylko krzyczała czemu gram ciągle w ten komputer po szkole, ale nie zwracałem na to uwagi.

        Teraz mam bibliotekę zawaloną grami i z dnia na dzień coraz bardziej znudzony życiem jestem, Skyrim mnie już tylko ratuje. Być może to przez starszy wiek, lub to że poza paroma grami nic więcej na świecie nie widziałem ;/

        • 11 ihtius 1 Grudzień, 2016 o 18:27

          A może to po prostu depresja, wypalenie, rozminięcie się własnego obrazu świata z tym rzeczywistym, itp…😉
          W sumie też co podobnego mam bo wracam często do modów do HL1 i HL2, szczególnie których tak łatwo nie da się odpalić pod tym „śmiesznym i niepotrzebnym” moim zdaniem stemapipem. Ostatnio jarałem się Nightmare House 2 edycją z nowa grafiką. Grałem ponownie w Fallout 3 New Vegas tym razem pod Steamem mimo, że bugów, śmiesznych i koślawych animacji oraz wpadania przeciwników pod ziemie sporo. Potrafiłem się nawet zaciąć na płaskim biurku tak, że musiałem skorzystać z konsoli bo sava miałem odległego dosyć.To jednak wystąpił ponownie syndrom jeszcze jednego questa. Przecież to tylko pięć minut !

  4. 12 Ten dziwny koleś 1 Grudzień, 2016 o 15:42

    Dzień Dobry, gdzie można zapisać się do „stałych czytelników”? Moja osoba nie została chyba uwzględniona w obliczeniach, a czytam bloga od sześciu lat.

    Pozdrawiam xD

    • 13 ihtius 1 Grudzień, 2016 o 18:11

      To musisz rozmawiać osobiście z ojcem przełożonych dyrektorów (czy coś takiego;))

    • 14 zwieracz 3 Grudzień, 2016 o 12:43

      Czyli mam aż 6 stałych czytelników. 3 z 6 to połowa, czyli nie muszę nic zmieniać i dalej mogę pisać głupoty!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s




Kalendarz wpisów

Listopad 2016
Pon T Śr T Pt S S
« Lip    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930  

Archiwum


%d bloggers like this: