Mokry sen każdego Vorta

Zacznijmy pisanie bloga od czegoś krótkiego, tak na rozgrzewkę. Nie wiem czy już widzieliście wideo o Vortigauntach z HL1, ale warto zobaczyć.

W sumie nie ma w nim wiele nowości (szczególnie jak ktoś grywał w sven-coopa), ale jest wycięte z ostatecznej wersji gry leczenie się Vortigauntów. A właściwie to bardziej przywracanie z martwych. Tylko zamiast defibrylatorów, obcy używają swoich zabójczych, elektrycznych promieni:

Szkoda, że to wycieli. Może i by było za trudno, ale powinni to zostawić na poziomie hard. Wtedy byłby jeszcze większym wyzwaniem. Zabijasz 3 Vorty, chowasz się żeby przeładować, a tu czwarty gość, uzdrawia resztę niczym Gandalf, czy inny Marylion… tzn Merlin. I zabawa zaczyna się na nowo.

Tak w ogóle to ciekawe jak Vorty nazywają to swoje elektryczne mambo-dżambo. Czy wiązka używana do ataków jest taka sama jak do leczenia czy się przełączają na „tryb sojuszniczy”? Ciekawe czy jakiś Vort się kiedyś pomylił i nie posłał swojego do piachu, a wroga uleczył 😉

4 Responses to “Mokry sen każdego Vorta”


  1. 1 Forfen 6 grudnia, 2013 o 23:01

    Ha! Wiedziałem, że mnie posłuchasz i wrzucisz coś z Half-Life’a.

    Paczać jaki mam wpływ na ludzi.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s




Kalendarz wpisów

Grudzień 2013
Pon W Śr Czw Pt S N
« List   Sty »
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031  

Archiwum


%d blogerów lubi to: