Archiwum dla Marzec 2013

Left 4 Dead i Portal 2 – skany z Play’a

Dzisiaj aby odpocząć trochę od nadmiaru tekstów na blogu (których ostatnio prawie nie było) proponuję skany recenzji Left 4 Dead i zapowiedzi Portal 2 z czasopisma Play.

Skany udostępnił nasz kochany Majan! no ten i tu właśnie mam problem, bo chociaż osoba wysłała mi to bezpośrednio na Steamie, to zapomniałem kto to był. No wiecie, to było już ładne pół roku temu (zwieracz i valve-time), a ja sobie nigdzie nie zapisałem, bo przecież „za góra dwa wpisy to opublikuję, więc na pewno zapamiętam” (a takiego…).

Więc kochany czytelniku, jak ci zależy na „sławie”, to możesz przypomnieć o sobie w komentarzach, wtedy będę mógł uzupełnić info we wpisie 🙂

Recenzja Left 4 Dead (Play, nr 1 z 2009 roku):

L4D cz1L4D cz2

Czytaj dalej ‚Left 4 Dead i Portal 2 – skany z Play’a’

Featured mod: Hellsound Dreams

Jak pewnie zauważyliście, że od kilku tygodni z prawej strony wisi taki mały bannerek pod tytułem „Featured mod”. Postanowiłem reklamować trochę mniej znane, ale dobre mody. Zamysł był taki, żeby były to tylko polskie produkcje, ale nie wiem czy starczy mi tytułów 🙂

Pierwszy, czyli „Hellsoud dreams” jest jak najbardziej polską produkcją, która wyszła już jakiś czas temu spod dłuta naszego mniej lub bardziej znajomego banana2288.

Od razu powiem, że to nie jest recenzja. Wyjaśniam tylko to co miałem wyjaśnić już dawno temu, ale zwieracz ma oczywiście syndrom valvetime i nie może od razu zrobić tego co powinien 😉

2011-07-09_00032

Więc Hellsound Dream to całkiem przyjemna produkcja w klimatach Nightmare House 2. Wiąże się to nie tylko z nawiedzoną tematyką, ale też tym, że mod korzysta z udostępnionych przez twórców NH2 materiałów. Niech nikogo nie zdziwią więc znajome tekstury, modele czy bronie.

Czytaj dalej ‚Featured mod: Hellsound Dreams’

Lamarr Goes to the Zoo

lamar

Valve wydało nową grę! I to w uniwersum Half-Life’a. Niestety nie jest do końca wiadomo czy gra zalicza się do kanonu. 6 lat czekania od czasu Episode Two i wreszcie coś się ruszyło. Czy było warto?

Gra „Lamarr Goes to the Zoo” opowiada historię headcrab(icy) Lamarr, dobrze znanej podopiecznej dr Kleinera. Właściwie to tytuł jest trochę mylący, bo Lamarr nie idzie do zoo, a raczej z niego ucieka.

Akcja jest bardzo wartka. Dopiero co wydostajemy się z klatki, a już goni nas cały zastęp pracowników zoo z siatkami na motyle (i headcraby). Jako bardzo oryginalny gatunek jesteśmy cennym okazem w zbiorach muzeum zoo, więc przeciwnicy nie dają za wygraną. No chyba, że właśnie są pomniejszeni do rozmiarów kurczaka i ganiają gdzieś w niedostępnym dla nas miejscu, lub są odwróceni do góry nogami, gdzieś pod wodą…

Tak, gra ma mnóstwo błędów i niedoróbek, ale czemu się dziwić? Zrobiła ją grupka programistów z Valve na czele z Jeepem Barnettem zaledwie w 48 godzin, i to jeszcze w ciągu weekendu. Na pewno nie robili tego na trzeźwo. Gra wykonana została za pomocą dostępnego na Steam programu Construct 2. Jeśli Valve wydaje coś bez zamkniętych/otwartych beta testów, to to musi być pełne błędów. Mnie na przykład gra zawiesza się zaraz po wskoczeniu na bizona. Tak! Są bizony. Poza tym Lamarr może też opanować inne biedne stworzenia takie jak aligatory czy żyrafę.

Czytaj dalej ‚Lamarr Goes to the Zoo’

[miejsce na Twoją reklamę]

lulki

Nosz kurna, god damn it! Trzeba coś napisać, bo mi blog zarasta grzybem (nuklearnym). Mam tyle tematów do poruszenia, że nie mogłem się zdecydować co wybrać, więc postanowiłem wszystko wrzucić do jednego wora.

Gram sobie ostatnio w Alien Wake’a i muszę przyznać, że gra wygląda nawet całkiem ładnie, poza… poza skałami. Tak paskudnych, kanciastych skał dawno nie widziałem. Po prostu odruch wymiotny. To chyba HL1 miał ładniejsze zbocza, a Dear Esther to już zupełnie inna, nieosiągalna liga. Twórcy Alana mogli dać modele skał, zamiast tych kanciastych brushy. Nie raziło by to tak w oczy, tym bardziej, że cała reszta gry prezentuje się bardzo dobrze.

Z początku strasznie irytowały mnie walki z „mrocznymi drwalami”, ale teraz się już przyzwyczaiłem. W sumie to dobrze, że przeciwnik jest wymagający, ale ja na miejscu Alana, po prostu wspiąłbym się na tą furtkę zamiast tłuc się z całym legionem wroga.

Czytaj dalej ‚[miejsce na Twoją reklamę]’

BAF TA i inne nieszczęścia

bafta

GabeN dostał wczoraj nagrodę jakiejś brytyjskiej akademii za całokształt twórczości. Ale nie z litości tak jak Wajda, tylko za wkład w rozwój wirtualnej rozrywki. Ładnie podziękował, powiedział, że to kolaboracja i lubi kolaborować i poszedł.

A potem udzielił jeszcze kilku wywiadów, a na pewno jednego. Powiedział w nim, że na temat HL3 mówić nie będzie, ale chętnie odświeżył by takie gry jak Day of Defeat czy Ricochet. Nic tylko czekać na Day of Defeat 2 Source 2. Nigga please, zajmijcie się nowymi grami, a nie ciągłym portowaniem starych tytułów na nowe silniki. I tak nic dobrego z tego nie wynika, bo ilość błędów przewyższa profit z nowości. No ale kasa musi się zgadzać. Czapki też.

Czytaj dalej ‚BAF TA i inne nieszczęścia’


Kalendarz wpisów

Marzec 2013
Pon T Śr T Pt S S
« Lu   Kwi »
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Archiwum