Halflajf the Movie

movie

Valve i Hollywood. Jak to z tym było? Właściwie to do końca nie wiadomo, ale ze słów Geba wynika, że twórcy z filmowej fabryki snów nie raz pukali do drzwi Valve. Proponowało im siano i sławę, ale Valve twardo odmawiało, bo ich pomysły były zwyczajnie słabe bądź głupie (żałosne?). Oderwane od świata gry. Taki typowy skok na kasę. Jak z ZUSem. A Gabe mimo wszystko dba o dobre imię swoich gier (tylko nie zawsze mu to wychodzi) i nie chce, żeby film o HL’u czy Portalu był kolejnym filmowym gniotem w stylu Tomb Raidera czy dzieł Uwe Bolla.

Episode_two___1985_by_agentscarlet

W sumie to pierwszy Tomb Raider nie był nawet taki zły jak na proste kino akcji, naśladujące Indianę Jonesa. Co nie zmienia faktu, że go nie lubię, bo nie było w nim starego lokaja Lary.

No właśnie, kinowe adaptacje gier w jakichś 90 procentach to zwyczajne szmiry (oprócz Silent Hilla). No ale czego oczekiwać od ekranizacji gry, w której gracz tylko skacze i strzela, albo zabija ludzi na wiele wyrafinowanych sposobów, a potem skacze? Kto z odrobiną rozumu bierze się na przykład za ekranizację takiego Dooma? Przecież skrawki jakiejkolwiek fabuły pojawiły się dopiero w częsci trzeciej i nijak się miały do dokonań kinematografii w tym temacie. Kosmiczna baza? No sorry, ale atak Zła z innego wymiaru czy innych piekieł był przerobiony już na setki możliwych sposobów (na przykład w Event Horizon). Największym problemem egranizacji jest to, że zabierają się za nie ludzie, którzy nie mają zielonego pojęcia o grach, które ekranizują. Oni nie mają pojęcia o grach w ogóle. Jak ktoś jest w Hollywood zapalonym graczem, to oznacza, że gra w WoWa, albo czasem popyka w nocy CoDa z francuzami 😉

I potem wychodzą takie kwiatki jak Max Payne, pozbawiony tego całego lekko psychodelicznego klimatu i  otoczki noir.

Drugim problemem jest fakt, że przeważnie ekranizuje się gry, które były z kolei wzorowane na klasykach filmowych. Okej, gra była fajna, nowatorska, dawała dużo frajdy, ale film z tego będzie do dupy!

Dlatego dobrze się stało, że nie doszło do żadnej ekranizacji pierwszego Half-Life’a. Co by z tego wyszło? Zwykły film akcji, w którym główny bohater rozwalał by setki złych obcych w poddziemnym laboratorium. Wystarczyło by żeby Schwarzenigger zapuścił bródkę i włożył rogowe okulary. Hit gotowy: „Spopielar 6 – zemsta doktora Bulgota”. Ocena 10/10.

193178-V0KYCPW

Na szczęście jest inaczej. Na szczęście Gabe chce mieć pełną kontrolę nad ewentualnym filmem. I teraz nadarza się taka okazja, bo oto J.J. Abrams, który współpracował z Valve już nie raz, mówi że jest zainteresowany filmem, bądź innym wspólnym projektem. To akurat dobrze, że w całym tym tumanie twórców słychać to od niego, bo przynajmniej wiadomo, że nie zamknie się w swojej kanciapie i nie wystawi w stronę Valve swoich czterech liter. Do tej pory chłopaki ściśle współpracowali ze sobą, umieszczając nawzajem raczej subtelne odniesienia do swoich produkcji. Nic nachalnego. Ostatnio był jeszcze ten bonus do Portala 2 związany z filmem.

Dopóki JJ będzie współpracował z Valve, dopóty może wyjść z tego coś ciekawego. Jeśli tak będzie to pewnie nie prędzej niż za 10 lat (trolface), ale może być dobre niczym rosół babuni.

house-is-freeman

Ale z drugiej strony.

Ja akurat nie przepadam za twórczością JJ’a. Co prawda świetnie mu wychodzi tworzenie całej otoczki wokół swoich produkcji, budowanie napięcia, tworzenia ARG i łączenia swoich produkcji w jedno uniwersum (ale też subtelnie), to same filmy są już średnie ;P

Można by powiedzieć, że zawsze się dobrze zaczynają, a słabo kończą. Oby nie stało się tak z ewentualnym filmem o HL’u lub Portalu. Valve słucha (czasem) społeczności, więc może zaczerpnie trochę pomysłów od nich, a jest sporo ciekawych propozycji. Na przykład film o wojnie 7 godzinnej. Bez Gordona. Z resztą chyba żaden film nie mógł by mieć w roli głównej Gordona czy Chell. Przecież oni nie mówią!

No chyba, że… Gabe, zaskocz mnie 🙂

No nic, pozostaje tylko czekać na nowego HL’a… tzn, na ewentualny film i jakieś niusy na ten temat.

Z resztą jest też duże prawdopodobieństwo, że cały projekt po prostu nie wypali, tak jak wiele innych pomysłów Valve. I wszystko pójdzie do piachu. Stać ich na to. Ale sam nie wiem czy byłoby to źle czy dobrze. Jak powstanie jakiś film, to zostanie przełamane pewne tabu, jakaś granica. Będą wybrani aktorzy, stworzone scenografie, nowa muzyka itd. No chyba, że to będzie animacja w SFM, wtedy wszystko zostanie „w rodzinie”, albo raczej, w jednolitym, wirtualnym świecie gry na silniku Source… bądź Source 2 😉

7 Responses to “Halflajf the Movie”


  1. 1 Dell La Roza 12 Luty, 2013 o 18:06

    Czekam z niecierpliwością na film. Może do sprzedaży kolekcjonerskiej edycji dodadzą jeszcze Łom, sztuczną bródkę, okulary oraz Headcrab’a-maskotkę 😀
    (Chociaż ja bym preferował Gravity Gun’a i Houndeye’a-pluszaka ^^ )

  2. 2 Pan 12 Luty, 2013 o 18:33

    Zwieracz nie przesadzaj… J.J. Abrams jest naprawdę odpowiednią osobą do stworzenia filmowego HL czy Portala…. Koleś ma za sobą Lost, nowego Star Treka (gorąco polecam), Mission: Impossible, Super 8(którego interaktywny trailer znajduje się w P2)… i jak wiadomo to on będzie reżyserem nowej sagi SW…Właściwie fani Gwiezdnych Wojen straszliwie się jarają tym, że to on jest właśnie reżyserem tych nowych filmów. Całkiem sporo osób dostrzega w Abramsie osobę, która umie tworzyć filmy zawierające cechy „starego” i „nowego” kina. Jedyne co mi się w tym kolesiu nie podoba to to, że jest strasznie flegmatyczny(a może przesadnie dokładny ? )…Kolejny Star Trek zaliczył już chyba roczny „poślizg”… Może dzięki tej wspólnej cesze (śmieszny ten j.polski ;P) obaj panowie się dogadają. Tak czy owak, uważam że pan J.J.A. dla Valve wymyśli coś wybitniejszego niż: „konie i jest szarża kawaleryjska, a te konie, to w ogóle mają na sobie super nowoczesną zbroję z włókna węglowego”.

    A tak btw:

    Fajne figurki ;P.

  3. 4 mrkarrmel 12 Luty, 2013 o 20:48

    Jak patrzę na to co zrobili z Hitmanem filmowcy(a potem twórcy- patrząc na piątą część gry) to na myśl, że takie coś mogło się zdarzyć z Half-Life’em to aż mnie skręca w żołądku.

    Całe szczęście, że Gabe ma jeszcze trzeźwy umysł i wie, że „magia holiłudu” zagroziłaby całej marce HL. Oby tylko nie zgłupiał na starość 😉 .

  4. 5 MrPasztet 12 Luty, 2013 o 21:41

    A ja bym taki Portal The Movie obejrzał. Np z komentarzem (C)Hell w myślach (Nie odzywa się ale np. mówi tym cichym głosem, który każdy ma w głowie (xD) jakiś fajny komentarz do sytuacji) !ALBO! Przygody Rattmana! ^^ Valve raczej na kasę nie skoczy, więc jak już zaplanują film, to będzie raczej dobry…..raczej….A no! Zapomniałbym, GABE dawaj HL3 albo szturmem weźmiem!

  5. 6 Dell La Roza 16 Luty, 2013 o 10:49

    Zapomniałem jeszcze coś dodać…

    Jeśli to będzie film o Portal’u to chciałbym to usłyszeć tą piosenkę w napisach końcowych:

  6. 7 JJFan 19 Luty, 2013 o 09:19

    Według mnie J. J. Abrams ma bardzo duży potencjał i świetne pomysły, co było widać w Lost czy Star Treku, dlatego byłbym bardzo za tym, żeby przeniósł na ekrany jedną z moich ulubionych gier.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s




Kalendarz wpisów

Luty 2013
Pon W Śr Czw Pt S N
« Sty   Mar »
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728  

Archiwum


%d blogerów lubi to: