Archiwum dla Styczeń 2013

Aktualizacja SFM i nowe rzeczy w TF2

Ładnych kilka dni temu, w mroźny, styczniowy poranek Source Filmmaker został zaktualizowany. Dodano nowe możliwości, poprawiono interfejs, usunięto kilka błędów. Nie było by w tym nic dziwnego, bo to nie pierwszy update tego programu, gdyby nie dociekliwa społeczność. Znaleziono bowiem nowe modele w stylistyce Team Fortress 2, urządzenia i bronie charakterystyczne dla technologii Spytech i Dr. Grordborta oraz inne ciekawe rzeczy.

Wygląda na to, że szykuje się jakaś aktualizacja do Team Fortress 2, rozbudowująca dalej sekcję treningową gry. Poniżej rzeczy, które do tej pory znalazł jeden z użytkowników Facepuncha, a co każdy też we własnych plikach może odnaleźć:

ss (2013-01-29 at 04.02.31)

Czytaj dalej ‚Aktualizacja SFM i nowe rzeczy w TF2’

Skandal

Irenka! Podaj mi moje sole trzeźwiące!

9b62d03b03693bbffa90947d8435f5238ea86cac_full

Dowiedziałem się o tym podczas mojego corocznego, wielkiego polowania na Yeti w bezkresnych połaciach syberyjskiej tajgi. Z tym, że ta odmiana Yeti ma podobno na imię Iwan Władimirowicz. Ale i tak idealnie pasowałby nad moim kominkiem. Z wrażenia aż wypaliłem z flinty 10 cm od mojej stopy. Napięcie rośnie.

Co się stało? W najnowszej becie Steam (na razie nieobowiązkowej) w czacie nie można już używać komendy /me!!

Skandal!

Czytaj dalej ‚Skandal’

Half-Life alpha – fabuła

valveeye

Na płycie z wczesną wersją demonstracyjną swojej rewolucyjnej gry, Valve umieściło również opis tak samo rewolucyjnej fabuły.

fabula

Pozwoliłem ją sobie przetłumaczyć, starając się zachować charakterystyczny styl:

Czytaj dalej ‚Half-Life alpha – fabuła’

Half-Life alpha – zawartość płyty

chilin

Poprzedni wpis był trochę chaotyczny, więc tym razem zacznę po kolei, krok po kroku opisywać co tam można znaleźć w tej alphie. Zacznę od zawartości samej płyty, bo oprócz gry są na niej inne fajne rzeczy.

Readme

Plik readme ma w nazwie groźne – „In Word 95 format”, ale mimo tych pogróżek otwiera się bez problemu. Napisano tam jak odpalić grę, jak poruszać się po konsoli i menu głównym. W sumie nic ciekawego, poza kilkoma rzeczami.

Wciskając „l” na klawiaturze (L jak Linoleum) włączamy trace lines w grze, czyli linie po jakich lecą pociski naszych przeciwników. Napisane jest, żeby wpisać to sobie w tzw. „grunt room”, czyli pokoju z żołnierzami na pokazowej mapce „silodemo” (na drugim piętrze w silosie z Tentacle), ale działa to też na innych mapach.

hl-alpha2-0003

Natomiast tab’em włączmy slow-motion, a Shiftem go wyłączmy. A ja się zastanawiałem czemu mi czasem tak gra zwalniała, a tu proszę 🙂

Czytaj dalej ‚Half-Life alpha – zawartość płyty’

Half-Life alpha z 1997 roku

hlalpha

Można powiedzieć, że fani HL’a mają teraz wielkie święto, bo wreszcie położyli swoje brudne rączki na świętym Graalu, czyli wczesnej wersji HL1.

Muahahahaha!

Najlepsze jest to, że wreszcie samemu można zagrać w to co do tej pory mogliśmy oglądać jedynie na starych zapowiedziach gry, wczesnych trailerach i innych materiałach promocyjnych. Wreszcie można zagrać Ivanem The Space Bakerem!

hl-alpha-0045

Prawdę mówiąc nie jestem pewien ile w tej wersji HL’a jest skończonego produktu, a ile zwykłej demonstracji nowej gry. Bo chodzi o to, że tę wersję od finalnej gry dzieli tylko 1 rok, a różnica jest ogromna. Gdyby HL wyszedł w takie postaci jaką widzimy w alphie, to dzisiaj wspominalibyśmy rok 1998 jako rok SiN’a albo Blooda 2, Steam by nie istniał, a dominującą platformą na rynku byłyby Windows for Windows Live! No dobra trochę się zapędziłem, a tę koszmarną wizję teraźniejszości zapożyczyłem z serwisu Rock, Paper, Shotgun. Mimo to aż strach pomyśleć co by było.

Czytaj dalej ‚Half-Life alpha z 1997 roku’

Zwieracz is back online

2013

To był paskudny początek roku. Najpierw zjadłem za dużo Paprykarza i zaczęły się rewelacje żołądkowo-jelitowe obejmujące całe święta, a potem gdy po tygodniu postanowiłem wreszcie wyjść z bunkra, złapałem jakiegoś zmutowanego bakcyla obcych i coś podobnego do grypy rozwaliło mnie na cały pierwszy tydzień nowego roku. Trzynastka w dacie widać jak najbardziej zasłużona. Damn you! Normalnie dałbym temu roku (rokowi, roczu) karnego Strasburgera, ale zobaczymy co przyniesie reszta z tych 365 dni.

Mógłbym nawet zaryzykować stwierdzenie, że 2013 już zasłużył sobie na rehabilitację, bo w tym tygodniu jak z procy wyleciały 2 bardzo ciekawe tematy.

Czytaj dalej ‚Zwieracz is back online’


Kalendarz wpisów

Styczeń 2013
Pon W Śr C Pt S N
« Gru   Lu »
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

Archiwum