Archiwum dla Październik 2012

Merasmus atakuje!

Dzisiaj aktualizacja. Prawdopodobnie od 19.00, a jutro to już na bank będzie. Dzisiaj to i tak pewnie serwery będą leżeć, więc nie ma się co spinać 🙂

Ogólnie rzecz mówiąc wygląda na to, że imprezka będzie podobna do tej z zeszłego i jeszcze zeszłego roku. Będzie boss – magik Merasmus, którego wkurzył Sold.

Będzie nowa mapa, bądź któraś z obecnych ubrana w halloweenowe szaty. Będzie to mapa trybu King of The Hill, z nawiedzoną częścią (tak jak w zeszłym roku).

A teraz nowość. Przy każdym przejęciu punktu kontrolnego zostanie uruchomione losowanie (zemsta Merasmusa) i kilku, bądź każdy gracz (tego nie jestem pewien) zostanie w jakiś sposób potraktowanych. Co dokładnie się stanie, nie wiadomo, ale patrząc na grafiki na oficjalnej stronie aktualizacji, może być to na przykład zamienienie się w szkielet, bądź pomniejszenie głowy itd. Coś jak Roll the Dice, plugin na niektórych serwerach, tylko, że taki nawiedzony. Boooo!

Czytaj dalej ‚Merasmus atakuje!’

Zombie Fortress

No i zaczęło się. Halloweenowa impreza na rok 2012 właśnie się rozpoczyna. Na razie, jak zwykle zresztą, dostajemy tajemnicze znaki od Valve oraz komiksy. Na oficjalnym blogu TF2 zamiast Szpiega pojawił się na przykład kościotrup, a pod nim został ukryty specjalny link, który prowadzi do wycinka z gazety. Tam można się dowiedzieć, że swoją prelekcję na tegorocznym Wizardconie ma nie kto inny jak Merasmus, tajemniczy czarnoksiężnik czarnej magii, który jest również współlokatorem Żołnierza. A właściwie był, bo wywalił biednego Solda w zeszłym roku. Tematem jego wykładu jest „Życie z nie-magiem” ^^

Czytaj dalej ‚Zombie Fortress’

Jak oceniasz mod Black Mesa? (wyniki)

No i koniec. 116 oddanych głosów, 12 zabitych, 30 rannych, 2 podarte czapki.

Niespodzianek raczej nie było. Ogólnie odzew był pozytywny co współgra z tym co można zobaczyć i usłyszeć w Internetach.

Większość właśnie na to czekała te długie 8 lat ciężkich robót. Uwadze nie uszły słabsze momenty moda, co pewnie dotyczy głównie wysokiego poziomu trudności i braku niektórych jakże ważnych lokacji (i nie tylko Xen mam na myśli). Nawet sporo osób jeszcze nie grało, bo albo zbierają na lepszy sprzęt albo na premierę moda na Steam 😉

Zawiodły się 4 osoby, ale tak na prawdę to była tylko jedna, tylko pewnie kilka razy głosowała. W ten sposób kończę jakże obiektywną ocenę wyników najnowszej ankiety, a na następną zapraszam… no… wtedy jak się pojawi.

„Stars of Badum-tss”

Ostatnio pojawił się niesamowity news-plotka o nowej grze Valve umieszczonej w kosmosie. Dobrze już nam znany projekt zwany do tej pory „SoB’em” wyewoluował. Ni z gruchy ni z pietruchy, jak to się mówi 😉

Teraz to już wielki otwarty świat, gracz jako kosmiczny najemnik latający swoim super statkiem, a na imię jej „Stars of Barathrum”. Pisały o tym wszystkie serwisy poświęcone grom Valve, pisał też PC Gamer, Kotaku i inni. Pisało też ValveTime.net, ale potem szybko i po cichu usunęli artykuł. Najbardziej niesamowite w tym wszystkim było to, że informacja nie miała żadnego wiarygodnego źródła. Ot jeden z użytkowników forum Facepunch postanowił się zabawić i wystrzelił z oryginalną nazwą i krótkim opisem jak gra może wyglądać, powołując się na anonimowe, wewnętrzne źródło w Valve. Klasyczny manewr na wujka, który pracuje w firmie X.

Czytaj dalej ‚„Stars of Badum-tss”’

Zwieracz jest chory, a Gabe schudł

40 stopni w cieniu, pod pachą, niczym na Saharze, głowa jakby zaraz miała wybuchnąć. Zwieracz brnie poprzez majaki swojej choroby walcząc z demonami i innymi czynnymi szatanami. No dobra tak na serio mam tylko 38,8, ale te 40 robi większe wrażenie i nadaje całej sytuacji dramatyzmu.

A na drugim końcu HL’owej skali bogactwa, Gabe pławi się w swoich milionach i po ostatnim zdjęciu widać, że wziął sobie do serca wszystkie te fat-dżołki, które Internet o nim opowiada. Teraz nastał koniec i zarazem nowa era. Oto nowy, mizerny… tzn nie-tak-bardzo-gruby Gabe:

Szok!

A mnie tym czasem śnią się w malignie niesamowicie pokręcone rzeczy, dotyczące HL’a oczywiście. Na szczęście posiadam specjalny rejestrator snów i poniżej możecie zobaczyć, z czym muszę się mierzyć:

Crouch jumping nie jest problemem

Teraz pewnie większość waszych reakcji na powyższy tytuł wygląda tak:

Ale to bardzo poważny temat 😉

Zauważyłem, że wiele osób (Facepunch) narzeka na to, że w Black Mesie prawie zawsze, żeby się gdzieś dostać, sam skok nie wystarcza i trzeba używać skoku i kucnięcia naraz. Jest to charakterystyczna dla gier Valve cecha. Prawdę mówiąc to nie wiem czy są inne gry które mają taki mechanizm, przynajmniej FPS’y. A jeśli mają to Half-Life był chyba pierwszą grą która coś takiego wprowadziła i w dodatku było to w wielu miejscach niezbędne. Gordon prawie zawsze musiał kucnąć: żeby dostać się na skrzynki, czy wskoczyć na stół i zatańczyć breakdance’a z headcrabem. Gordon nigdy się nie skarżył.

Czytaj dalej ‚Crouch jumping nie jest problemem’


Kalendarz wpisów

Październik 2012
Pon W Śr C Pt S N
« Wrz   List »
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  

Archiwum