Archiwum dla Wrzesień 2012

Najlepsze „Meet the…” (wyniki) i nowa ankieta!

Wystarczy już tego głosowania, tym bardziej, że czeka nas o wiele ważniejsza ankieta.

W głosowaniu na najlepszy filmik z serii „Poznaj drużynę A” wzięło udział aż 132 kliknięć!

Wygrał: „Meet the Spah”

„Meet the Medick” zdobyło drugie miejsce, a zaszczytny brązowy medal przypadł w udziale „Meat the Pajro”.

Musze przyznać, że wyniki prawie w ogóle mnie nie zdziwiły. Dwa pierwsze miejsca to najbardziej filmowe, najdłuższe i najbardziej rozbudowane produkcje z serii. MtP cały czas jest bardzo popularne z racji tego, że wyszło stosunkowo niedawno i po części stało się elementem gry. Reszta filmików nie wydaje się przy tych już taka atrakcyjna. Ale to nie prawda, bo to świetnie skrojone shorty. Może trochę dziwić wysoka pozycja filmu o Kanapce, ale jeśli przyjmiemy, że jest ona ściśle związana z „Meet the Medic” to wynik już nie wygląda tak zaskakująco.

Meet the heavy na szarym końcu i to mimo reaktywacji jego popularności po wydaniu SFM 😦 No ale w sumie był to najdelikatniejszy film, bez nagłych i niespodziewanych zwrotów akcji.

Czytaj dalej ‚Najlepsze „Meet the…” (wyniki) i nowa ankieta!’

Black-Mesowska machinima

Dopadł mnie blogowy leń, ale żeby nie było pusto wrzucam garść machinim, które wypłynęły praktycznie zaraz po premierze Black Mesy. Ludzie są szybcy. Aż sam bym spróbował coś zrobić w SFM z wykorzystaniem tego moda, ale nie mam już miejsca na dysku, żeby kopiować całą zawartość moda po raz drugi ;/

update: Okazuje się, że gry, które mają wszystkie pliki na wierzchu (nie spakowane w archiwa) można linkować do SFM bezpośrednio, bez kopiowania całej zawartości 😀 Czyli jednak spróbuję zrobić coś w klimatach Black Mesy.

Wielkie dzięki dla War3sta za info! ❤

Krótkie, ale świetnie wykonane klipy:

Czytaj dalej ‚Black-Mesowska machinima’

Black Mesa – wrażenia (spojlery!)

Czy Black Mesa to dobry mod? Czy sprostał oczekiwaniom? Czy warto było na niego czekać…

hmm chyba się powtarzam…

Muszę przyznać, że do Black Mesy zawsze podchodziłem z pewnym niedowierzaniem. Miałem nadzieję że chłopakom się uda, ale była ta nutka wątpliwości, że jednak coś spieprzą, że gra nie będzie już miała tego klimatu, że co lokacja to będzie zupełnie co innego i nie będzie ciągłości. Że z czymś przesadzą, że za bardzo odejdą od oryginału. Ale na szczęście wszystkie obawy były niepotrzebne, bo mod okazał się dokładnie tym czego oczekiwałem.

Jeśli miałbym jakoś krótko podsumować ten mod, albo nawet określić go jednym słowem, to chyba powiedziałbym, że ten mod jest solidny. Błędy się zawsze zdarzają, ale tutaj wszystko jest takie dopracowane. Przeważnie w modach roi się od niedoróbek lub rzeczy zrobionych po amatorsku, a tutaj wszystko jest na swoim miejscu i wszystko gra.

Czytaj dalej ‚Black Mesa – wrażenia (spojlery!)’

Black Mesa – wrażenia (bez spojlerów)

Czy Black Mesa to dobry mod? Czy sprostał oczekiwaniom? Czy warto było na niego czekać całe te lata? Odpowiedź brzmi:

3xTAK!

Mój zacny umysł wymyślił sobie, że podzielę wrażenia z Black Mesy na 2 wpisy. Pierwszy pozbawiony spoilerów, dla ludzi którzy jeszcze w moda nie grali, bądź nie przeszli całego, a drugi dla całej reszty. Polecam lekturę obu tekstów, bo są zupełnie inne i nawet na czym innym się skupiają. Ten na grafice, dźwięku, ogólnym gameplay’u, natomiast drugi na różnicach między BM a oryginałem oraz różnych smaczkach jakie zafundowali nam twórcy moda (a jest ich sporo).

Właściwie to ciężko tak na trzeźwo podejść do tego moda. W końcu to żywa historia. To prawie tak samo jak z oczekiwaniem na następnego HL’a, z tym, że tu wiedzieliśmy jaka historia nas czeka. Kto by pomyślał, że odrestaurowanie HL’a na „nowym” silniku zajmie aż 8 lat (mniej więcej).

Zagrałem, przeszedłem i mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że naprawdę warto. I nie tylko, żeby sobie odświeżyć HL’a w wersji HD. Black Mesa to po prostu świetna rozrywka. Nawet osoby, które nie grały w oryginalną wersję (shame on you!) powinny się dobrze bawić. BM jakością dorównuje komercyjnym grom AAA. To już nie jest tylko mod. Widać, że ten cały czas produkcji nie poszedł na marne i każdy aspekt rozgrywki został dopracowany. Prawdę mówiąc, w obecnych czasach gdy zalewani jesteśmy kolejnymi klonami CoDa, Black Mesa przynosi pewien powiem „świeżości” proponując nam rozgrywkę w klasycznym stylu.

Czytaj dalej ‚Black Mesa – wrażenia (bez spojlerów)’

Black Mesa – trochę historii

Do premiery moda zostało niecałe 5 godzin. Do tego trzeba jeszcze dodać opóźnienia ze strony twórców, sam czas pobierania plików i ewentualne pady serwerów. Czy wersja Steamowa będzie na czas? Prawdę mówiąc nie wiem, ale trzymam kciuki.

Czekając na Czarną Masę proponuję jeszcze raz przypomnieć długą historię powstawania jednego z najambitniejszych modów w historii.

Wszystko zaczęło się w 2004 roku jeszcze przed premierą Half-Life’a 2 gdy już widać było do czego ten nowy Source jest zdolny, ale namacalnie dostępny był jedynie w CSS. Jak łatwo się domyślić, nie jedna osoba wpadła na pomysł odrestaurowania pierwszego HL’a na nowym silniku. Było ich wielu 😉 I już pod koniec 2004 roku uformowały się 2 teamy modderów gotowe do walki. Pewnie by tak pracowali równocześnie, nic o sobie nie wiedząc gdyby leader jednej z grup nie zaczął pisać o swoim pomyśle na Half-Life2.net. Wtedy po burzliwych rokowaniach drużyny połączyły siły, a już 1 stycznia 2005 oficjalnie zapowiedziały światu wspólne tworzenie Black Mesy Source.

W marcu 2005 roku pokazali pierwsze efekty pracy:

Czytaj dalej ‚Black Mesa – trochę historii’

Big Picture

No i kolejna nowinka od Valve wystartowała. Chłopaki się rozpędzili, a nowego HL’a dalej nie widać (nawiązanie do HL3 – check)

Teraz zasiadając w dużym pokoju do mojego telewizora:

będę mógł cieszyć się nieskrępowaną swobodą i wygodą w obsłudze Steama. Oficjalna strona już działa: Big Picture, bety na razie brak, ale ma się pokazać na dniach. Co następne? A… no tak… przecież Black Mesa 😀

Steam Greenlight

Steam Greenlight jest podręcznikowym przykładem na to, że Valve w ogóle nie wyciąga wniosków. No bo jak można puścić w ruch system działający na tej samej zasadzie co Workshop i zostawić go bez żadnej kontroli? Może w Valve system „róbta co chceta” się sprawdza, ale tam pracuje zaledwie kilkaset osób. Na Świecie jest natomiast kilka miliardów ludzi i przynajmniej połowa z nich nie umie czytać ze zrozumieniem lub po prostu ma to gdzieś 😉

Z tego co Valve mówiło przed włączeniem „zielonego światła”, to cały ten system miał być przeznaczony dla gotowych już gier, bądź tych bliskich ukończenia (aktywnych projektów). Ponieważ duże firmy wydające gry podpisują raczej wielomilionowe kontrakty niż czekają na jakieś głosowania, więc można było się spodziewać, że Greenlight będzie dotyczył głównie gier Indie.

Natomiast w krótkim czasie po uruchomieniu jakieś 90% pozycji stanowił: zwykły spam (głupie rysunki itd), fałszywe gry, wczesne pomysły, gry zgłoszone przez inne osoby niż twórcy, modyfikacje do gier na Source itd.

Ja wiem, że Greenlight został wypuszczony po to, by pracownikom Valve żyło się lżej, ale jednak jakiś tam system moderacji można było zostawić. Tym bardziej, ze nie chodzi już o wirtualne przedmioty dodawane do gier, tylko o same gry, które w przyszłości mogą wygenerować spore zyski. Właśnie to mi jakoś nie pasuje. Amatorszczyzna Greenlighta i mimo wszystko poważny biznes jakim są gry.

Czytaj dalej ‚Steam Greenlight’


Kalendarz wpisów

Wrzesień 2012
Pon W Śr C Pt S N
« Sier   Paźdź »
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

Archiwum