Ricochet

Tyle się ostatnio mówi o kontynuacji Ricocheta, że postanowiłem sobie wreszcie zagrać w ten legendarny już tytuł. Jedni go kochają, inni nienawidzą. Wiele osób uważa, że to największa porażka Valve. Jak jest naprawdę?

Ku mojemu zdziwieniu, jest całkiem nieźle. Kilka dni temu odpaliłem Ricochet tylko na chwilę, aby po morderczych 2 godzinach rozgrywki dać w końcu odpocząć swoim zmęczonym palcom i oczom. Ta gra wciąga. Akcja jest szybka i nie daje ani chwili wytchnienia. To nie przelewki, wygrać mogą tylko najlepsi.

Nie wiem jak to bywa na co dzień, ale myślę, że miałem akurat duże szczęście, bo w przeglądarce widniał aż 1 serwer, na którym w dodatku byli ludzie. Około 6 osób prowadziło między sobą bezpardonową walkę na talerze. W grze są ponoć trzy mapy, ale tamten serwer posiadał tylko jedną 24/7. I w sumie chyba bez różnicy, grało się dobrze i mogłem przynajmniej zapamiętać całą mapę( 5 platform na krzyż).

Ricochet jest zupełnie jak wyjęty z Trona. Aż dziwne, że nikt nie zaskarżył Valve do sądu. A może nie czuli żadnego zagrożenia🙂

Skakanie po platformach sprawiało mi z początku spore problemy, aż w końcu skojarzyłem, że tutaj wcale nie trzeba skakać. Specjalne żółte trójkąty na krańcach okrągłych platform i czworoboczne ostrosłupy po bokach mapy, same odpychają gracza z odpowiednią siłą i w odpowiednią stronę. wystarczy tylko iść na przód i strzelać. Zastanawia mnie tylko jedna rzecz, bo jak patrzę na przeciwników, to  oni podczas skoków wykonują przewroty w przód i inne piruety, a ja jakoś obraz mam zawsze w tym samym położeniu😛

No, ale jeśli będziecie chcieli dostać kręćka od barrel-rolla w pierwszej osobie to zapraszam do gry w nadchodzącym Tactical Intervention (tam będzie można także strzelać do psów i robić z zakładników żywe tarcze… ).

I tak najfajniej się strzela. Za każde zepchnięcie przeciwnika z platformy w bezdenną czeluść dostaje się punkt. Ale od tego jest strzał normalny, ja wolę dekapitację za pomocą strzału alternatywnego. W pewnym momencie złapałem się na tym, że polowałem tylko na ucięte głowy, zapominając o normalnym trybie strzału.

Ale czym byłby staro-szkolny shooter bez power-upów. Są jakieś zielone dyski, czerwone, spowalniające i sam GabeN wie jakie. I tak najczęściej ginie się po prostu spadając z własnej winy. Jakieś 90% moich śmierci to były takie nieuważne ześlizgnięcia i nietrafienia w platformy. Czasami kilka pod rząd…

Podobno, jak sama nazwa gry wskazuje, można tu coś rykoszetować. To prawda, że są na mapie takie podłużne barierki, ale kto by się nimi przejmował gdy każdy walczy o to, żeby utrzymać się na swojej platformie.

Ta gra jest genialna. Wciąga na długie godziny dając mnóstwo zabawy i (nie)zdrowej rywalizacji. Dziwne, że gra w nią tak mało ludzi. Szkoda tylko, że tak późno ją „odkryłem”. No i przydałyby się czapki. Ale jest nadzieja w nadchodzącej kontynuacji :]

A jakie są/były/nie były wasze wrażenia z gry w tą legendę?

9 Responses to “Ricochet”


  1. 1 TheMe 8 Maj, 2012 o 13:31

    Dość przyjemna gra, chociaż nie dał bym za nią nawet 5 zł, no śmieszny przerywnik jak naprawdę nie ma co robić

    • 2 zwieracz 8 Maj, 2012 o 14:28

      Jesteś pierwszą osobą, która skomentowała ten artykuł.
      Gratulacje!
      W nagrodę otrzymujesz nagrodę w wysokości 100 mln… jenów.
      Nagrodę prześlemy pocztą, bądź nie.

  2. 3 Andrzej 8 Maj, 2012 o 14:31

    [troll comment]
    Ładnie jesteś opóźniony😉
    Ludzie grali w to gdy jeszcze steam nie było (do momentu aż zainstalowali cs’a) – integralna część łatki WON z dyszką w nazwie (już nie pamiętam jaka, ale była wymagana do grania w mody).

    Jak widzę Tactical Intervention to już czuję ten kał jak Project Blackout czy Aliance of Valiant Arms.. Blarg!

    Teraz zagraj w Deathmatch Classic…
    [/troll comment]

    …i w Master Sword :D:D:D

    • 4 zwieracz 8 Maj, 2012 o 17:19

      Ciekawe czy Tactical Intervention będzie darmowe… widziałeś tą grafikę? Wooo! Nie mogę się doczekać.

      • 5 mrkarrmel 8 Maj, 2012 o 20:43

        Tactical Intervention(wg.CDA) ma być dostępne w modelu F2P. Tak czytałem, ale wiesz jak to czasem jest😛 .

    • 6 majan22 8 Maj, 2012 o 18:16

      Imo Deathmatch Classic jest słabszy od Ricocheta. Pamiętam natomiast, że jeszcze w wersji nie steamowskiej hl1 miał moda w westernowym klimacie gdzie zamiast flag kradliśmy koguty z kurnika przeciwnika. Super giera😀. A no i poza tym CTF do Opossing Force był extra (power upy i wybuchające pingwiny <3).

      • 7 Andrzej 8 Maj, 2012 o 19:29

        Wanted! w multi🙂

  3. 8 adriano66 8 Maj, 2012 o 19:17

    DM Classic jest akurat niezły😉

  4. 9 Adamecky 29 Maj, 2012 o 07:13

    O. Ja to hardkorowo kiedyś w to pocinałem


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s




Kalendarz wpisów

Maj 2012
Pon T Śr T Pt S S
« Kwi   Czer »
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

Archiwum


%d bloggers like this: