Konsola od Valve (raz jeszcze)

W jednym z ostatnich wpisów wspominałem o rzekomej konsoli od Valve, a właściwie o tym, że ma jej jednak nie być. Stwierdzam jednak, że potraktowałem temat trochę po macoszemu, bo jest wiele ciekawych rzeczy związanych z podróżą Valve w krainę hardware’u.

Gabe, czy też Doug (nie pamiętam, ale wszyscy ludzie w Valve są jak jeden organizm) wspominali nie raz w wywiadach, że nie planują zajmować się budową sprzętu, że jeśli już, to zgadają się z kimś kto się na tym dobrze zna (a mają w tym dobrych znajomych, choćby Alienware’a). Ale zaznaczyli, że jeśli będą do tego zmuszeni to niewykluczone, że sami zajmą się budową własnych zabawek.

To nie pierwszy raz gdy zmuszeni by byli do takiego kroku. Pamiętacie początki Steama? Bo ja nie🙂 Ale Valve rozmawiało wtedy z wieloma dużymi firmami (choćby z takim Microshitem) w sprawie zbudowania wspólnej internetowej platformy do gier. Co wtedy usłyszeli od wszystkich? Nie da się, nie uda się, nie da rady. Więc zrobili to sami i się udało. Kto wie czy historia się nie powtórzy. Ale co to by właściwie miało być? Przecież nie znowu Steam?

Patenty

Valve regularnie wysyła nowe wnioski patentowe, w różnych sprawach. Można je podejrzeć na stronie faqs.org. Przeważnie dotyczą one rozwiązań softwarowych, ale ostatnio pojawiły się też pozycje dotyczące sprzętu i komunikacji gra-gracz. Ot na przykład mamy kontroler do gier, wyglądający jak zwykły pad, ale z wymiennymi elementami.

Prawdę mówiąc nie wydaje mi się to jakieś super rewolucyjne i chyba już ktoś kiedyś coś takiego robił, nie? Wydaje się to dosyć logicznym posunięciem, ale może się mylę. Taki Microsoft wolałby raczej sprzedawać oddzielne kontrolery niż ułatwiać życie graczom.

Obok można znaleźć coś z innej beczki, co nawet ciężko wyjaśnić. Jest to powiązane z badaniami biometrycznymi, jakie Valve od jakiegoś czasu prowadzi i jakimi się nie raz chwalili. Jest na przykład coś, co można przetłumaczyć jako:

Dynamiczne zmienianie gry pod wpływem zmian rejestrowanych w ciele gracza

Brzmi baaardzo ciekawie. Coś jak AI_director w Left 4 Dead, który płynnie zmienia warunki w grze, tylko, że tutaj komputer analizowałby zachowanie gracza. Jak wynika z patentu, byłby to jego puls, ruchy gałki ocznej, mimika twarzy itd. Oczywiście w zamkniętych testach, gracze mogą być podłączeni setkami przewodów, dzięki którym można uzyskać takie dane. W normalnych warunkach byłoby to raczej nie do przyjęcia, ale jak Valviacy sami już pokazywali, dając za przykład, np Portal 2, że wystarczy już zwykła kamerka internetowa, by pozyskać choć trochę danych na temat gracza.

A może dostaniemy myszkę z metalową płytką na wierzchu, która będzie nas „czytała”?🙂

Z padem to by było nawet prostsze.

We wniosku patentowym mamy nawet konkretne przykłady, jak to wszystko mogłoby działać. Jest przykład elfa, który pojawiał by się na drodze gracza i dawał mu „ciasteczko” tylko wtedy gdy gracz był by spokojny. Jeśli program wyczuł by stres, strach, czy inny niepokój, to elf pozostałby w ukryciu, dopóki gracz się nie uspokoi.

Kto wie, czy czegoś takiego nie dostaniemy w Half-Life 3. To by była kolejna, mała rewolucja z pod znaku lambdy.

Jednocześnie przychodzą mi na myśl stare wynalazki z lat 80-tych i 90-tych gdzie dążono do stworzenia w pełni trójwymiarowego środowiska rozgrywki i sterowania gier ciałem. Te wszystkie 3D sety, powerglovy i inne. Wszystko to umarło śmiercią naturalną, a niedawno odżyło w nowej formie pod postacią Kinecta i Wii. Kto wie, do czego dąży Valve, raczej nie aż tak daleko, ale mam nadzieję, że nie zapędzą się w ślepą uliczkę.

No dobra ale wróćmy do tematu.

Arduino

Inna rzecz związana ze sprawami sprzętowymi, to „dziwne” zainteresowanie Valve platformą Arduino (art na wiki). Nie wytłumaczę wam dokładnie co to jest, bo się na tym nie znam, ale mówiąc jak laik do laika, są to takie proste układy, które można sobie dowolnie programować i pod wszystko podpinać. Najlepiej to zrozumieć na konkretnych przykładach. Poniżej macie video z siedziby Valve, gdzie pracownicy Valve tworzą właśnie różne projekty przy użyciu układów Arduino:

Ciekawe, ciekawe :]

Inną interesującą rzeczą jest to że, pewna freelancerka, zajmująca się elektroniką, pani Jeri Ellsworth zaczęła ostatnio pracować dla Valve.

Tak, baardzo ciekawe.

Co to może oznaczać? Co szykuje Valve? Jak długo będziemy czekać na pierwsze efekty? Czy to w ogóle wyjdzie poza sferę testów? Czy Big Screen, wersja Steama do dużego pokoju będzie z tym jakoś powiązana? Czy będzie to Valvowksa wersja Kinecta? Czy Big Screen będzie nie tylko nową wersją Steama, ale nowym urządzeniem, otwartą platformą, do której będzie można tworzyć własne przystawki i programy?

Ciekawe co zobaczymy na tegorocznym E3😐

3 Responses to “Konsola od Valve (raz jeszcze)”


  1. 1 Andrzej 30 Marzec, 2012 o 16:10

    Zapraszamy na polibudę to Ci się odechce arduinów😉

    • 2 zwieracz 31 Marzec, 2012 o 10:39

      Ty tam nie marudź, tylko programuj te układy to cię do Valve wezmą😉

  2. 3 daltesta 30 Marzec, 2012 o 20:20

    By sie wreszcie do EP3 wziął a nie konsole robi!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s




Kalendarz wpisów

Marzec 2012
Pon T Śr T Pt S S
« Lu   Kwi »
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  

Archiwum


%d bloggers like this: