GTA 4

I znowu piszę o GTA 4. Jednak tym razem już nie powiem, że GTA4 ssie, tzn, port na PC i tak ssie, ale sama gra, jak to GTA jest dobra. No i Rockstar w końcu naprawiło wersję na blaszaki. Ale to i tak była dosyć bolesna droga. Po zainstalowaniu gry, zdziwienie wymalowało się na mej twarzy, bo znowu miałem 1 w porywach do 3 klatek na sekundę. Dopiero teraz mogłem sobie wyobrazić jak bardzo pecetowy port był spartolony. No ale potem pojawiły się aktualizacje wspaniałego GfWL, szkoda, że za każdym razem gra najpierw musiała się załadować, żeby aktualizacja mogła się zainstalować. Grunt, że liczba klatek jest już normalna, pojawiły się opcje graficzne, a przyciski można w pełni konfigurować.

Zauważyłem też, że sporo moich znajomych na Steam gra też teraz w czwórkę, więc ten wpis jest jak najbardziej na miejscu. Nie jestem sam.

Welcome to Liberty City

GTA 4 jest fajne. Jak już normalnie chodzi. Tak jak każda poprzednia część, ta też mi się w sumie podoba. Jest wielkie miasto, można robić co dusza zabraknie, można przejeżdżać przechodniów (w tej części jest to naprawdę przyjemne), albo jeździć zgodnie z prawem, zatrzymując się na każdych światłach. Driftować po ulicach, lub latać helikopterem nad głowami wszystkich.

Samo miasto też jest świetne. Mamy masę zaułków, po ulicach wala się mnóstwo przedmiotów, ktoś wystawił na zewnątrz kanapę, ktoś inny śpi przy śmietniku. Miasto żyje, każdy przechodzień coś robi: gada przez komórkę, kłóci się z kimś, ćwiczy w parku. Podobają mi się takie różne smaczki, jak np, osoba grzebiąca w otartym kufrze samochodu.

W nocy ulice mienią się neonami, a na samochodach odbijają refleksy. No właśnie, auta jak zwykle tylko przypominają prawdziwe modele, ale widać, że są zrobione z dbałością i aż chce się je prowadzić. Model jazdy typu „saniami po lodzie” jest trochę dziwny, ale można się przyzwyczaić i daje nawet sporo frajdy.

Mission Completed

Misji jest sporo, ale widać, że twórcy GTA się trochę wypalili. Niby jest wszystko, co w takiej gangsterskiej opowieści powinno być: pościgi, mafia, bomby, strzelanie, pościgi ze strzelaniem, zdrada. Ale to wszystko już było, ile można? W dodatku wszystko misje sprowadzają się do 2 rzeczy: dostarcz to i to w to miejsce, zabij tego i tego. Są monotonne i dosyć proste (może poza paroma wyjątkami). Przez większość czasu czujemy się jak zwykły goniec, czy zabójca na zlecenie niskiego szczebla. Gdyby sytuacja nie wyglądała tak przez całą grę byłoby ok, ale tak mamy nudny ciąg przez całą grę. Fabuła nie pociąga i jest na siłę posklejana. Właściwie do samego końca nie miałem żadnej motywacji, żeby ciągnąć to dalej. Postacie mnie głównie wkurzały i najchętniej bym wszystkich pozabijał (co częściowo się spełnia :P). Tylko kilka bohaterów było nawet w porządku. No i z dialogów można się pośmiać. Jak zwykle jest mnóstwo odniesień do popkultury w całym GTA. Oczywiście stacje radiowe to chyba najdoskonalsza część gry, można słuchać godzinami jak spikerzy gadają o hiszpańskich terrorystach, a w wiadomościach słyszymy o swoich własnych przestępstwach 🙂

Telefon komórkowy jest w sumie dobrą i przydatną rzeczą, ale trzeba się do niego przyzwyczaić na początku potrafi napsuć krwi.

Wasted

Dobra, ale skupmy się na tym co najważniejsze, czyli na wadach 😀

W porównaniu z poprzednimi częściami, GTA 4 jest po prostu słabe. Jedyne nowości jakie proponuje gra, to lepsza grafika i komórka. W zamian za to obcięto wiele innych rzeczy. Gdzie jest czołg? Rozumiem, że twórcy chcieli trochę urealnić rozgrywkę i rzeczywiście nie ma potrzeby, żeby Liberty City w ogóle stacjonowało wojsko, ale przecież czołg, to taki nieoficjalny symbol serii. Mogliby chociaż dać go za 100% gry, tymczasem nagroda jest dosyć licha. Podobno w DLC jest jakaś amfibia, ale co mnie obchodzi płatny dodatek?

W GTA 4 ciekawie rozwinięto misje policyjne, ale obcięto za to w ogóle misje strażą pożarną i karetką, a ja się pytam dlaczego? Misje Paramedic były moimi ulubionymi 😦 Tak samo taxi. Co prawda są w czwórce, ale tylko przez pewien czas i nie umywają się do tego do czego nas twórcy przyzwyczaili.

W grze nie ma też małych samochodzików bomb, nad czym bardzo ubolewam. Nie ma też Monster Trucka, quadów ani rowerów. Zamiast siłki są jakieś nudne randki. Byłem w sumie na 3 randkach, z czego 1 była wymuszona fabularnie, 2 przerwałem w połowie występu, a na 3 spiliśmy się jak dzikie świnie i zaczęliśmy się wyzywać. Trochę dziwnie to nie pasuje jak się potem ogląda cutscenki z głównej historii 🙂

Misje fabularne wydają się oderwane od rzeczywistości miasta. Czuć jakąś pustkę. Na początku na przykład co chwila autorzy gry dyskretnie pokazywali mi opuszczone wesołe miasteczko, więc byłem pewien, że w końcu będzie tam jakaś misja. A tu nic. Tak samo byłem święcie przekonany, że czeka mnie jakaś zorganizowana ucieczka z więzienia, ale też się nie doczekałem.

Pograć można, ale czuć pustkę i zmarnowany potencjał. mam nadzieję, że GTA V powróci do szczytowej formy serii czyli z epoki Vice City i San Andreas. Ja chce czołg, jet packi i samoloty! No i jakiś odpoczynek od wielkich metropolii też by się przydał i na o się w V zanosi.

Ale najpierw Max payne 3 😀

PS. Aha i jeszcze jedno pytanie. Co to za koleś?

W ogóle go nie kojarzę z gry.

13 Responses to “GTA 4”


  1. 1 Mateusz (@zim_ek) 24 Listopad, 2011 o 17:37

    Przecież to Dimitri…

    • 2 zwieracz 24 Listopad, 2011 o 17:42

      O kurde! Nigdy bym na to nie wpadł, że to on :O
      Hah, dzięki za oświecenie.

      • 3 Mateusz (@zim_ek) 24 Listopad, 2011 o 17:49

        Spoko 😛

        Co do IV – również dupy to mi nie urwało, znacznie lepiej bawiłem się przy Vice City ^^. Nawet miasto w tej części jakieś mało ciekawe.

  2. 4 mrkarrmel 24 Listopad, 2011 o 19:08

    Na szczęście nie miałem żadnych problemów z płynnością bo grę razem z dodatkami przeszedłem na konsoli ^^. Mi się tam gra podobała, ale pewnie dlatego, że grałem w czasie gdy wyszła. Wtedy nikt jeszcze nie zrobił tak żyjącego miasta, a grafika też była wtedy cudna(jak na konsolę). Teraz już nie robi niestety takiego wrażenia. Ale co z tego, skoro Vice City ciągle nie pobite 🙂 .

  3. 5 grinder74 25 Listopad, 2011 o 10:20

    ja w IV jeszcze nie gralem, ale co do poprzednich czesci to skonczylem jedynie GTA3 i powiem szczerze ze podobalo mi sie baaardzo, mialo jakas taka ciezki atmosfere, ktorej pozniej mi brakowalo w VC – zaczalem grac, ale odpuscilem – to nie do konca moja bajka – jedyne co wspominam dobrze to niektore stacje radiowe 🙂

    a probowales ktorejs z czesci Saints Row albo True Crime ?

    • 6 zwieracz 25 Listopad, 2011 o 16:26

      Heh, a ja akurat GTA 3 jakoś kiepsko wspominam, tzn właściwie mało co z tej części pamiętam, za to VS i SA katowałem do 100%. Być może dlatego, że gdy wyszło GTA3 miałem na nie za słaby sprzęt, a gdy wreszcie dorwałem coś mocniejszego, to za rogiem było już VC i się szybko tam przeniosłem.

      Stacje radiowe to zawsze była mocna strona serii, ja jeszcze pamiętam niektóre teksty z Dwójki „if you see that Zaibatsu van driving around town today, phone the number…” 😀

      Saints Row i True Crime’a nie próbowałem (nawet Mafii jeszcze nie liznąłem, wiem zbrodnia), prawdę mówiąc jedno GTA co kilka lat mi wystarcza, ale może kiedyś zobaczę. Z tymi grami GTA-podobnymi jest ten problem, że są dosyć czasochłonne :]

      • 7 grinder74 29 Listopad, 2011 o 09:24

        jesli chodzi o Mafie to z pewnoscia nalezy sie zapoznac, dla mnie to jedna z najlepszych gier w jakie gralem, co najciekawsze nawet teraz wyglada bardzo dobrze pod wzgledem graficznym (a to juz w koncu 10 lat)

        True Crime jest ok, ale dosc liniowa i zawiera pewne elementy nadprzyrodzone, taki dziwny mix,

        w Saints Row jeszcze nie gralem, ale kusi mnie duza iloscia absurdalnego humoru

  4. 8 Świrek 26 Listopad, 2011 o 20:24

    Hi i’m Gabe Newell and welcome to Half Life 3. After ten thousand years in development hopefully it was worth tthththththththththththth

    Half Life 3.exe Error. Please report to EA games. Press Gaben to stop the Gaben.

  5. 9 Świrek 26 Listopad, 2011 o 20:57

    also http://www.youtube.com/watch?v=d6b5KanDYtY&feature=channel_video_title

  6. 10 voythas 28 Listopad, 2011 o 12:26

    Ten koleś to Dimitri Rascalov czy jakoś tak.

    • 11 zwieracz 28 Listopad, 2011 o 21:42

      Nom, podobno. Niech spoczywa w pokoju :]

  7. 12 daltesta 15 Lipiec, 2012 o 19:07

    Moja ulubiona część Mafii 2 😀

  8. 13 gta 5 trucos para xbox 360 23 Wrzesień, 2014 o 04:51

    Ni Siquiera me siento demasiado conforme con lo que redactas.
    Ciertamente Creo que el blog-post no resulta demasiado informado.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s




Kalendarz wpisów

Listopad 2011
Pon W Śr C Pt S N
« Paźdź   Gru »
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930  

Archiwum


%d blogerów lubi to: