Headcraby

Znamy je, kochamy, ale czy rozumiemy? Ostatnio naszło mnie na pewne przemyślenia na temat tych małych, ale bardzo niebezpiecznych stworzeń. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że to tylko jeden z potworów stworzonych jako mięso na potrzeby gry. Coś co można rozmazać na ścianie, a nie nowy, pod każdym względem przemyślany gatunek, na temat którego można pisać prace naukowe.

No dobra, ale tak z czysto ciekawskich względów: Jak wygląda pełen cykl życia headcraba? Jaki jest cel ich egzystencji?

Weźmy dla przykładu takiego zwykłego headcraba (szybkie i zatrute odkładamy na bok). Rośnie sobie taki z postaci babycraba (który wyskoczył z wielkiej moszny Gonarcha😉 ) aż do rozmiarów dorosłego przedstawiciela, czyli wielkości zbliżonej do ludzkiej głowy. Następnie szuka sobie ofiary, do której mógłby się przyssać swoim otworem gębowym. Jakimś dziwnym trafem headcraby są idealnie przystosowane aby przysysać się do ludzkich głów i opanowywać ciała tychże. Ponieważ nie widziałem, ani nie słyszałem nigdy o Vortiguantach zamienionych przez craby w zombie, więc mogę zakładać, że są uodpornione na małe headhumpry. To mi z kolei nasuwa myśl, że skoro headcraby nie pochodzą z Ziemi, więc gdzieś tam, w kosmosie musi istnieć inna człekokształtna rasa obcych. Gdyby nie istniała to headcraby dawno by wymarły. Chyba, że atakują również inne stwory, coś kształtem bliższego do psa czy kota? W uniwersum HL jednak nic mi do głowy nie przychodzi. Nie dane nam było poznać takiego gatunku. Bullsquidy potrafią się obronić, houdeye nie mają głowy (no chyba, że skoczyłby na płasko od przodu), Barnacle jest w tym starciu raczej myśliwym niż ofiarą, Vorty sa odporne, Alien Grunty też, reszta stworów jest za duża.

Dobra wracając do tematu. Taki headcrab znajduje sobie ofiarę i opanowuje jej system nerwowy, przy okazji strasznie ją mutując (długie, przerośnięte ręce, rozprute trzewia). I właśnie tu jest moje główne pytanie: jaki headcraby mają w tym cel? Co starają się osiągnąć? Czy pojedynczy człowiek jest dla nich tylko jednym z wielu pokarmów, tymczasowych nosicieli, bez których by umarły, czy też kolejnym stadium rozwoju?

W tym miejscu trzeba rozróżnić headcraby i zombie z pierwszej i drugiej części Half-Life. Niestety ten podział jest raczej wymuszony technologią zastosowaną w grach, z tego prostego powodu, że w obu tytułach użyte są inne modele zombie. O co mi chodzi? Otóż w pierwszym HL’u człowiek opanowany przez headcraba stanowił z nim jedność, nie można było odzielić jednego od drugiego. Jedynym chyba oddzielnym, jeszcze nie złączonym ze swoją ofiarą headhumperem w HL1, był ten na naukowcu, zaraz po wywołaniu kaskady rezonansowej (po wyjściu z windy, pokonaniu 2 zombie przy Barneyu i potem w długim korytarzy po prawej pod ścianą). To, że headcraby zostały scalone z nosilcielem, mogło sugerować, że postać zombie jest kolejną fazą rozwoju tego stworzenia, albo czymś w rodzaju kokonu, z którego (po całkowitym wykorzystaniu) wykluł by się nowy headcrab? No bo jak by miały się potem oddzielić od „dawcy ciała”? Tylko pod nowa postacią, tak jak to było w Obcym. Za tą teorią przemawiają również super zombie w Opposing Force, większe, potężniejsze, zbudowane na bazie żołnierzy. Jakby były kolejnym stadium mutacji zarażonego człowieka. Jednak dodatki OF i BS nie są 100% zgodne z oficjalną linią uniwersum świata HL. Tzn, nowe stwory były tam dodane bardziej dla urozmaicenia rozgrywki niż wytłumaczenia istniejącego stanu rzeczy.

Teraz teoria druga. Według, której headcraby mogą się w każdej chwili oddzielić od nosiciela. Taka sytuacja jest czymś pospolitym w Half-Life 2. W tym przypadku ludzie używani są bardziej jako tymczasowy pokarm i wymieniani w razie potrzeby. Chociaż może to co widzimy,  to tylko wczesna faza „zawładnięcia” i potem headcrab bardziej się wgryza w nosiciela. Ale gdyby tak było, to chyba byśmy to chociaż raz zobaczyli? No dobra headcraby mogą przeskakiwać między ofiarami. I co z tego?🙂 I co dalej? Powiedzmy, że headcrab wykorzystuje swojego nosiciela „do końca”. A może taki zombie ma nieograniczoną datę przydatności? Ale załóżmy, że jednak nie, w końcu to tkanka organiczna, z takimi rozległymi ranami, w końcu musi się coś stać: zakażenie, gnicie, inne obumarcie (z drugiej strony, craby mogą wstrzykiwać jakieś substancje odkażające, konserwujące). Jaki jest cel tej całej krwawej masakry, czy headcraby ewoluują do ostatecznej formy Gonarcha? Wydaje mi się, że nie. Gonarch jest czymś w rodzaju Królowej u mrówek/pszczół/Obcych. Jest jeden, wyjątkowy w roju, a właściwie wyjątkowa, bo podobno to ona (Big Momma) i zajmuje się głównie wydawaniem potomstwa w ogromnych ilościach (co widzieliśmy na Xen).

W ten sposób dochodzę do wniosku, że nie mam pojęcia po co headcraby atakują ludzi. Ani nie przynoszą zdobytego pokarmu do gniazda, ani nie ewoluują w bardziej złożone organizmy (albo po prostu jeszcze tego nie widzieliśmy), nie przejawiają zbiorowej inteligencji (idą równo na rzeź). W przeciwieństwie do tradycyjnych zombie, które chcą tylko mięsa i mózgów, te kontrolowane przez headcraby powinny mieć chyba jakieś konkretne cele.

A może one po prostu chcą się najeść i to wszystko. Żyją tylko w takiej postaci, a jako zombie mogą pochłonąć więcej mięsa. W HL1 było widać jak zombie pochyla się nad martwym człowiek i wyjada jego wnętrzności (mniami).

Czyli znowu zabrnąłem w ślepy zaułek. Ale headcraby i tak lubię, jeśli można tak powiedzieć🙂

Przy okazji taka ciekawostka. Headcraby nie są przystosowane do życia w środowisku wodnym. Innymi słowy topią się w płynach. Natomiast w HL2 bardzo dużo występuje ich w okolicach kanałów i toksycznych ścieków. Co ciekawsze, zombie opanowane przez craby często leżą „żywe” pod wodą i wyskakują z niej żeby nas nastraszyć. Taka mała nieścisłość, tym bardziej, że organizm ludzki też nie wytrzyma długo pod wodą, więc nic nie usprawiedliwia ich nowo nabytej zdolności. Z drugiej strony minus i minus daje plus, z 2 słabości zrodziła się nowa jakość😉

PS. Ciekawe jak potężną kreaturą byłby Advisor opanowany przez headcraba? Zombisor?

25 Responses to “Headcraby”


  1. 1 cssghost 18 Czerwiec, 2010 o 12:48

    Zwierku jakie Ty masz fazy…😀

    No ale niektóre wnioski zaskakujące. Po kija żyje headcrab?
    Według mnie jeśli gonarch to królowa, to zombie to takie trutnie do obrony, tylko że ten teren obrony im się nieco poszerzył od incydentu w black mesa…😀

  2. 2 informat6 18 Czerwiec, 2010 o 14:49

    Genialny temat i genialne jego rozpracowanie. Nic dodać nic ująć, genialny wpis. Wprost EPICKI.

  3. 3 Abrakadabra 18 Czerwiec, 2010 o 15:07

    Jak dla mnie to headcraby wskakują na głowe żeby sobie pojeść, a przy okazij zajmują więcej terenu dla przyszłych pokoleń😀

  4. 4 zwieracz 18 Czerwiec, 2010 o 15:18

    A tak mnie naszło :]

  5. 5 Świrek 18 Czerwiec, 2010 o 19:41

    Hmm ,imo Headcraby są jak mrówy; ich obowiązkiem jest poszerzać swoje wpływy i bronić terenów już zajętych. Popatrzmy na to od strony taktycznej; taki crabek nie ma szans w starciu z antlionami, które też zajmują duże połacie terenu (może nawet konkurują z crabami o niego). Nosiciel, np człowiek jest użytecznym nażędziem. Wskakujemy mu na łepetynę, przejmujemy kontrole, dozbrajamy odpornością na toksyny/duże obrażenia/ dodajemy ogromne pazury i teraz sytuacja wygląda następująco;
    1 zombie>1 antlion
    Może crab wcale nie musi wczepiać się w głowę nosiciela? Może to być też inna część ciała, w której mamy dostęp do układu nerwowego? Co się tyczy zakażonych vortów; myślę, że zgrupowany atak crabów okazałby się skuteczny.

  6. 6 kico 19 Czerwiec, 2010 o 06:55

    Ja tam nie chcialbym spotkac takiego Zombie-Vorta (nie chodzi mi o lamerskie alien slave’y z hl tylko prawdziwe Vorty z hl2) walka z takimi to bylby niezly hardcore szczegolnie po tym co pokazaly w kopalni w ep2

  7. 7 Spaqin 19 Czerwiec, 2010 o 22:19

    A ty zwierku po co żyjesz?
    No, żeby się nażreć (może headcrabim przysmakiem są ludzkie włosy, albo chociaż skóra głowy?) i pomóc w przetrwaniu gatunku. A że przed headcrabami pojawili się źli ludzie, którzy chcą ich zabić, to się jakoś muszą bronić. I nażreć jednocześnie.

  8. 8 zwieracz 20 Czerwiec, 2010 o 10:26

    No najbardziej podstawowym celem człowieka i innych zwierząt jest rozmnażanie, utrzymanie ciągłości gatunku. Widziałeś, żeby headcraby się rozmnażały? No chyba, że to skakanie na głowę, to…😉 Jeśli to społeczność podobna do tej mrówczej czy pszczelej to czegoś mi brakuje. Antliony atakują, bo bronią gniazd, larw – przyszłych pokoleń. Btw. ciekawe jak wygląda Królowa Antlionów.

    Jak na obce gatunki przystało, headcraby rządzą się własnymi prawami🙂

  9. 9 TONY 20 Czerwiec, 2010 o 10:44

    No zwieracz, powinieneś zamknąć ten tekścik czymś w stylu: ‚Czytała Krystyna Czubówna’. ; )

  10. 10 zwieracz 20 Czerwiec, 2010 o 16:13

    xD

    albo Tomasz Knapik

  11. 11 informat6 20 Czerwiec, 2010 o 20:29

    Krzysztof Hołowczyc, Hubert Dworniok… albo coś z nonsensopedii

  12. 12 dreamerpl 21 Czerwiec, 2010 o 09:21

    Zwierku podaj mi namiary na swojego dilera.

  13. 13 TheMe 21 Czerwiec, 2010 o 15:01

    A ja wam mówię, że to czy heaedcrab zostaje na nosicielu na stałe czy nie, zależy od płci.

  14. 14 zwieracz 22 Czerwiec, 2010 o 14:04

    @TheMe, wydaje mi się, że znalazłeś odpowiedź na odwieczne pytanie ludzkości. To wyjaśnia wiele kwestii🙂

  15. 15 zakmen 22 Czerwiec, 2010 o 21:52

    W Hl2 kiedy lamar proboje wskoczyc na glowe Barneyowi doktorek mowi ze on proboje kopulowac z glowami ludzi xD

  16. 16 EdwardCrab 23 Czerwiec, 2010 o 20:15

    TheMe jeśli to byłaby by prawda to rządzisz!

    zwieracz masz plany coś jeszcze głowojebcach napisać?

  17. 17 zwieracz 24 Czerwiec, 2010 o 13:14

    @EdwardCrab, na razie nie

  18. 18 Predator1996 6 Sierpień, 2010 o 14:51

    Heh ten Zombisor na końcu mnie rozwalił a może w episodzie 3 będzie zombisor? xD kto wie

  19. 19 zwieracz 6 Sierpień, 2010 o 21:04

    We will see, jakby to powiedział G-Man🙂

  20. 20 Piroman 22 Październik, 2010 o 11:53

    ehh z tym zombisorem to nie możliwe ponieważ advisor to główna jednostka kombinatu na pewno mają cos ochraniajacego przed tym ,a pozatym advisory nie maja głowy

  21. 21 ryszakowy 26 Styczeń, 2011 o 02:41

    dobra naczytałem się na borealis.net i wyjaśniam pokolei
    raz na ileś ziemskich lat rodzi się wyjątkowy headcrab
    który ewolułuje w gonarcha kiedy freeman zabił gornacha
    musiał już taki mini gornach biegać inaczej nie było by ich w hl2
    kombinat go złapał itp…
    headcraby są tak zbudowane że mogą się przyssać człowiek wtedy jest tylko częśćowo żywy wie że żyje wie że się rusza wie że cierpi
    podpalcie zombie to sami usłyszycie i nic więcej headcrab się odczepia to człowiek ginie całkowicie taki respirator
    jak headcrab może wraz z ciałem przeleżeć we wodzie tyle czasu i
    nas przywitać? headcrab po przejęciu ofiary razem z nią zasypia
    wyczuwa drgania ziemi jak antlion i suprise!
    a teraz jakie drgania? pomyślcie czy w half-life gonarch mimo braku oczu spadła ze swojej platformy? czy co to było. w Garry’s modzie
    można przetestować headcraba najlepiej na gm_flatgrass
    spawnujemy headcraby i zombie na jednym końcu tej platformy na której się respimy a na drógim końcu citizena albo jakiegoś combine kiedy zombie ruszą usuwamy tego citizena albo combine
    musimy mieć notarget! i headcraby i zombie łażą z kąta w kąt po platformie to znaczy że mają super zmysły i kiedy obca forma życia dotyka ziemi one to czują i atakują
    dzięki borealis.net.pl wiemy wszystko!

  22. 22 msbartosz 23 Styczeń, 2013 o 15:51

    Przeczytałem na Half life 2 wiki że w becie HL2 kombinat używał „Jaja” Gonarcha do spawnowania headcrabów i używania ich do bombardowanie i likwidowania wrogów i wrogich terenów!

    • 23 zwieracz 25 Styczeń, 2013 o 09:33

      Tajest🙂
      Niestety nie wykorzystali tego w normalnej grze😦
      No chyba, że Kombinat ma gdzieś takie „jajo” Gonarcha ukryte gdzieś głęboko w Cytadeli, albo gdzieś u siebie na macierzystej planecie :O


  1. 1 Garść informacji… Trackback o 21 Czerwiec, 2010 o 14:21
  2. 2 Co u Zwieracza piszczy… « daltesta Trackback o 29 Lipiec, 2012 o 19:14

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s




Kalendarz wpisów

Czerwiec 2010
Pon T Śr T Pt S S
« Maj   Lip »
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930  

Archiwum


%d bloggers like this: