Heavy

hevy2 copy

„What was that sandvich? „Kill them all”? Good idea! Hahaha!”

Przegrane godziny: 23

Heavy nie ma lekko. W Rosji Sowieckiej nie ma lekko. Heavy, który urodził się w małej wiosce pod Uralem od najmłodszych lat nie miał lekko. Nawet zabawki miał nielekkie. Ale mimo to się nie poddał, dużo ćwiczył i dużo strzelał, gołymi rękoma polował na dzikie bestie Syberii. W końcu doszedł do wniosku, że najlepiej czuje się z ciężkim obrotowym działkiem typu Vulcan. Dużo pracował aby móc wreszcie wejść w posiadanie tego cuda, parał się różnych zawodów, był masażystą, opiekunką do dzieci, klaunem, kelnerem, operatorem ręcznego urządzenia kopiącego zwanego łopatą.
Następnie rozpoczął karierę w służbach specjalnych KGB, aż w końcu (nie do końca wiadomo jak) trafił do Reliable Excavation Demolition. Podobno ma brata bliźniaka, który też robi w tym interesie, ale to tylko plotki.

Gameplay

Z 23 godzinami, Heavy jest najrzadziej graną przeze mnie klasą. Nie to że go nie lubię, po prostu rzadko zdarza się dobra sytuacja żeby nim grać. Jest najwolniejszą klasą więc podróżowanie nim zajmuje dużo czasu, bez wsparcia medyka jest dosyć słaby, w sensie, podatny na atak (bo mimo wszystko sam w sobie jest dosyć odporny). Rozkręcanie działka trwa długo, w dodatku jest ono mało celne na dalsze odległości, trzeba czasu aby nim kogoś zabić, a wiadomo, że wróg nie stoi w miejscu. Gdy strzela jest prawie nieruchomy. No i ma wielkie plecy, które wręcz wołają: „Dźgnij mnie!”. Jak weźmiemy kanapkę to nie mamy zapasowej broni na krótki dystans, ale chociaż można się wtedy zregenerować.
Jeśli chodzi o styl gry, to nie prezentuję niczego specjalnego, po prostu biegnę albo strzelam. Działko najlepiej działa z bliska, tak więc liczy się efekt zaskoczenia. Jak widzę wrogi duet z medem to od razu uciekam, nie ma lekko. Teraz gdy pojawiła się Natasha to już nie jest takie łatwe. Prawdę mówiąc nie wiem którą broń wolę: Sashę czy Natashę. Niby Sasha jest mocniejsza, ale Natka ma to wnerwiające spowolnienie. Obecnie chodzę z Sashą😉 Ale i tak mam problemy z trafianiem. Nie wiem jak to jest ale wydaje mi się, że ja zawsze bardziej obrywam od innych Heavych, niż gdy sam strzelam z mini działka:/

Shotgun jest bardzo użyteczną bronią. Do niedawna (i nadal czasem lubię) grałem dużo używając tylko shotguna i pięści, jednak nie zawsze da się blisko podejść, potrzebne jest zamieszanie. Teraz króluje zestaw: mini działko plus kanapka i nawet nie jest źle. Grunt to nie przesadzić ze strzelaniem na oślep bo szybko kończy się amunicja, no i trzeba być czujnym przed szpiegami.

Jeśli chodzi o konfrontacje z innymi klasami, to nie jest źle do czasu aż przeciwnik może nas zbombardować z dużej odległości, przerobić nas w headshota, podsmażyć, albo zbackstubować. Hmm, właściwie w każdej sytuacji Heavy ma przerąbane o ile zostanie zaskoczony, jeśli jest przygotowany to może wyjść obronną rękawicą.

A propos rękawic, KGB to moja ulubiona broń grubego. W ogóle mam jakiś fetysz i najbardziej lubię bronie melee. Ale KGB… możliwość włojenia całej serii krytów działa mi na wyobraźnie, niestety ciężko z tym w „realnej” walce, ale czasem zdarzaja się ładna seria nokautów.

W Heavym tak naprawdę najbardziej lubię tą całą otoczkę wokół niego, tą nie wiadomo jak głęboką przyjaźń z medykiem, kanapkę, która zrobiła już solową karierę, świenie podłożony głos, czy motyw z dziećmi (nie mylić z Romanem). Mlaskanie Haviego podczas jedzenia kanapki, mam nawet ustawione w komórce jako dźwięk smsa🙂

Lubię go jako postać. Ale to jest właśnie ta wspaniała strona TF2, że ma wyraziste postacie, które można lubić i można dorabiać do nich setki historii.

hev

7 Responses to “Heavy”


  1. 1 Heavy 12 Październik, 2009 o 13:50

    WHO TOUCHED MY GUN?!

  2. 2 Elektryk 12 Październik, 2009 o 15:19

    W sowieckiej Rosji nie gra się Heavym. Tam Heavy gra tobą!

  3. 3 Sandvich 12 Październik, 2009 o 15:23

  4. 4 Elektryk 12 Październik, 2009 o 15:25

    A tak po za tym to podoba mi się wstęp do artykułu😉

  5. 5 zwieracz 12 Październik, 2009 o 17:30

    Спасибо

  6. 6 dreamerpl 12 Październik, 2009 o 17:34

    „Sandwich makes me strong” Heviego nie lubię to taka pokraka ani celować ani biegać wole solda a wpis fajny szczególnie wstęp

  7. 7 TONY_ 12 Październik, 2009 o 18:00

    Zwykle nie gram grubym. Czasem tylko wezmę, gdy poluje na jakiegoś achievementa. Za mało manualny, a preferuję dynamiczną rozgrywkę 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s




Kalendarz wpisów

Październik 2009
Pon T Śr T Pt S S
« Wrz   List »
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  

Archiwum


%d bloggers like this: