Pyro

Mprh!

Przegrane godziny: 84

Overall

Co tu dużo mówić, jedna z moich ulubionych klas. Dosyć uniwersalna i względnie prosta w obsłudze. Niestety często oczerniania i uważana za noobowską przez nieumiejących nią dobrze grać😛

Bronie

Pajro po update’cie ma szeroki wachlarz umiejętności. Ale może zacznijmy od broni. Osobiście uważam, że zwykły miotacz płomieni jest bez porównania lepszy od Backburnera. Co prawda nie ma możliwości zadawania w plecy ciosów krytycznych, ale za to mamy miotacz powietrza. To genialne urządzenie na zawsze zmieniło biegi histroii TF2😉 i jest moją ulubioną zabawką. Ma masę zastosowań. Można odbijać rakiety i sticki, niszczyć działka ich własnymi rakietami, żonglować wrogami, przerywać ubery, blokować ubery, zrzucać przeciwników w bolesną przepaść, gasić przyjaciół… zapomniałem o czymś? Coś pewnie jeszcze zostało. Te możliwości sprawiają, że lubię grać pyrosem, ale jest jeszcze coś ważniejszego – topór, a dokładniej krytyczny topór – Axtinguisher. Od momentu kiedy go odblokowałem nie rozstaje się z nim nawet na moment🙂 Czy jest coś przyjemniejszego niż podpalenie wroga, a następnie delikatne potraktowanie go ciepłym toporkiem z krytycznym ciosem? To zupełnie jak taki ognisty backstab tylko, że możliwy do wykonania z każdej strony. Co prawda Heavym trzeba poświęcić więcej czasu, ale zanim grubas się połapie… No i w razie Sudden Death pozostając z Axtinguisher mamy trochę przewalone :]

A propo toporów, nie wiem czy zauważyliście (a może to tylko u mnie występuje taki błąd), ale moment uderzenia przypada nie w momencie opuszczania siekiery, lecz jej podnoszenia.

Co do second łeapon. Tu już zależy na jaką akcję się nastawiam. W bezpośrednią walkę i na średni dystans biorę shotguna, łatwiej nim wykończyć np, Scoutów. Ale jak chce się pobawić na odległość to biorę Flarę, chociaż celność nie jest moją najmocniejszą stroną😉

Gameplay

Często można usłyszeć, że aby grać dobrze Pyrosem trzeba przeć do przodu z klawiszem fire. Ale to bzdury, jak masz ogarniętego wroga, to nawet do niego nie podejdziesz. Ale fakt, że często możesz zrobić spore straty, jak wpadnie się w grupkę bez meda. Ostatnio czytałem na ubercharged.net o pojedynkach jeden na jeden będąc Sniperem. Napisali, że jeśli pyro nie chodzi strefami to łatwo go trafić i nie stanowi zagrożenia. No ale to już trzeba być noobem, żeby nie chodzić strefami😛

Ja osobiście preferuję model walki z jak najmniejszym wykorzystaniem miotacza płomieni. Ataki z zaskoczenia, krótkie podpalenie ofiary, albo jak największej ilości z danej grupy, następnie wyjęcie Axtinguishera i zrobienie krwawej miazgi. Nawet jeśli mogę wykończyć kogoś podpalaniem, to ja wolę pomachać toporem. Nie jest to może super profesjonalne, ale to przecież tylko gra, a ja lubię się zabawić Axem😀

Ostatnio miałem taką dziwną sytuację, że stał sobie snajper, eng i medyk, obok były tele, disp, na szczęście bez działka. Podbiegłem prawie, że od frontu, podpaliłem i zacząłem siekać. Niestety med skutecznie ich leczył i nie zdążyłem ich wysiekać toporem. Normalnie już bym w tej sytuacji był martwy, ale kolesie chyba nie za bardzo ogarnęli sytuację😀 Co robię dalej? Znowu ich podpaliłem i znowu zacząłem siekierezadę, tym razem uciekł tylko med😀 Ta sytuacja miała w sobie jakąś magię absurdu i niepowtarzalności. Kocham tą grę za tego typu akcje.

Spycheck. Powiem tylko, że jestem z typu tych graczy paranoików, którzy cały czas się obracają i rozglądają za duchami. Miotaczem ognia podpalam puste przestrzenie i spychekuje nawet jak nie ma potrzeby, czego sam grając Spy’em, nie lubię u wrogich pajrosów.

Pojedynki

Scout – sprowadza się do podpalenia gnojka. Ma on wtedy dwa wyjścia, albo uciec i szukać meda/apteczki, albo walczyć do śmierci. Jeśli trzyma mnie na dystans, to lepiej sobie go darować i wybrac wygodniejsze cele. No chyba, że stawką jest podniesienie flagi, to już trzeba walczyć, najlepiej imo z shotgunem.

Sold – jeśli to rozgarnięty wróg, to odbijanie rakiet nie wchodzi w grę. Wymijanie też. najlepiej podpalić go rakietnicą i spadać😉

Pyro – to ciężki przypadek. Nie da się tu zastosować mojej ulubionej strategii z podpaleniem, więc zostaje shotgun (na przemian z air blastem), lub zwykła, prymitywna walka na miotacze.

Demo – jeśli ma cela i trzyma mnie na dystans to lepiej uważać, na szczęście można odbijać cuksy :]

Heavy – z rozkręconym działkiem i w otwartej walce jest prawie nie do ruszenia, ale w pozostałych przypadkach, mamy szeroki wachlarz.

Engi – sama walka z engim jest dosyć prosta (o ile mam shotguna). Z działkami jest gorzej, ale takie 2 stopniowe można spokojnie zniszczyć, ale tylko wtedy gdy zaatakujemy z zaskoczenia.

Medyk – szczykawki mogą zrobić kuku, długość walki zależy od skilla.

Sniper – jeśli nie masz na swoim ciele kolorowych kropek, powinno być dobrze.

Spy – oprócz farciarskich headshotów raczej nie trzeba się ich obawiać.😉

Ogólnie nie lubię walczyć w otwartych przestrzeniach bo i nie do tego Pyro został stworzony.

pyromania

Czy Pyro jest kobietą? Może nigdy się nie dowiemy, ale i tak ma jedne z najlepszych tauntów w TF2😀

8 Responses to “Pyro”


  1. 1 Generał NavarioN 28 Wrzesień, 2009 o 14:06

    Kiedyś lubiłem pyro, ostatnio w ogóle nim nie gram. Chociaż może się nim jeszcze pobawię😀 Lubię akcje z podpalaniem wielu naraz, lecz niestety w większości przypadków kończą się one śmiercią. Moją.

  2. 2 dreamerpl 28 Wrzesień, 2009 o 14:32

    zapomniałeś o płonących strzałach dla huntsmana😀 ja dziś chciałem ci podpalać strzały ale ty chyba myślałeś że spychekuje😀

  3. 3 Dabu 28 Wrzesień, 2009 o 14:49

    Jedna rakietka pod stópki, a kolejna w miejscu, w którym zaraz pyro spadnie. I papa. Nic z tego, osobiście wolę solda. Czasami się oczywiście zdarza pyrek dobrze korzystający z dmuchnięcia (i wtedy jest mały problem…), ale zasadniczo jest to rzadkość większa niż czapka.

  4. 4 zwieracz 28 Wrzesień, 2009 o 16:36

    No racja z tymi szczałami i rzeczywiście nie odczytałem twoich zamiarów🙂

  5. 5 Abrakadabra 28 Wrzesień, 2009 o 20:09

    Ogólnie lubie grać pyro ale nienawidzę ich przez jedną rzecz. Jak gram Spyem to największym problemem są oni. Idę sobie spokojnie jako Spy przebrany za Snipera. Idę na stanowisko żeby pozabijać paru snajperów. Krok dzieli mnie od pozycij snajperskiej ale nagle jakiś szalony pyro wyskakuje zza rogu i zaczyna mnie podpalać😦 A jak już inny widzą poruszający się ogień (niewidzialny podpalony Spy) to zaczynają do niego strzelać. Gdyby ogień przyjacielski w TF2 był włączony było by lepiej dla Spy’ów😀

  6. 6 zwieracz 28 Wrzesień, 2009 o 20:46

    No to potrafi wnerwić, ale taka praca😉

  7. 7 Generał NavarioN 29 Wrzesień, 2009 o 09:46

    Wczoraj próbowałem trochę pograć pyro ale nic z tego, nawet nie udawało mi się podejść do przeciwnika ;P Chyba, tak jak Dabu, wolę solda😉

  8. 8 Ozi 29 Wrzesień, 2009 o 21:25

    Ja też lubię pyrka, zaraz po engim, a engi jest u mnie no 1 (nie chcę słyszeć pr0ciamajd :3 ). Styl też masz podobny do mojego (Wyciągnąć toporek przy każdej okazji), ale szotguna nie lubię, nastrzelałem się z niego przed upem dla pyro, teraz tylko rakietnica.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s




Kalendarz wpisów

Wrzesień 2009
Pon T Śr T Pt S S
« Sier   Paźdź »
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930  

Archiwum


%d bloggers like this: