Posty otagowane 'screeny'

Totally not a Spy

Dzisiaj miał być pewien tekst eksperymentalny, ale go sobie przez przypadek skasowałem (#$^*#%), więc w zamian dam kilka przewspaniałych zrzutów ekranu z Team Fortress 2. Do normalnego rozkładu zajęć wrócę w piątek.

czacha dymi

Jakiś tydzień temu na headcrabie był mały zjazd Engów, omawialiśmy nowe patenty na zabijanie i jak zredukować populację szpiegów. Kto się załapał?

ctf_2fort0015ctf_2fort0021

Ostatnio mi trochę brakuje class rush’y. Na niektórych serwach nawet ograniczają ilość slotów na klasę. Skandal ;) Przecież fajnie jest zrobić sobie czasem takie akcje jak poniższa, która jest w swojej epickości prawie, że nie do opisania:

Czytaj dalej ‘Totally not a Spy’

Pokaż mi swoją beta twarz

Dzisiaj będą obrazki, bo wszyscy lubimy obrazki.

Krótka wycieczka w czasie, podczas której przypomnimy sobie jak ewoluowały postacie w pierwszym Half-Life. Chodzi mi o te bardziej ludzkie kreatury, w białych kitlach i w kamizelkach z napisem Security. Wtedy gdy były jeszcze stadem klonów bez większej osobowości. Jednak mimo wszystko darzyło się je sympatią. Może dlatego, że czasem się przydawali, a może przez ich śmieszne rozmowy. Pamiętam, że zawsze lubiłem słuchać ich przypadkowych konwersacji. I zawsze starałem się utrzymać przy życiu jak największa ich ilość. Pamiętam, że próbowałem też uzbierać jak największą drużynę, z jak największego obszaru gry.

Na początku wszystko było brzydkie, kanciaste, pozbawione detali. To co najbardziej przerażało to wykręcone w nienaturalnym grymasie twarze i przenikające spojrzenie oczu pełnych obłędu.

1 a1

Później już było coraz lepiej, aczkolwiek przypominało trochę postacie z komiksów dla dzieci :)

a3 a2

Mimo wielu metamorfoz, nie grzeszyli urodą:

Czytaj dalej ‘Pokaż mi swoją beta twarz’

Half-Life 2 beta

Podejście pierwsze.

Do tej pory nie miałem jeszcze okazji grać w wersję beta. Złożyło się na to wiele czynników z lenistwem na czele :P Jakoś tak zawsze napawało mnie niechęcią ściąganie plików większych niż 1 GB, poza tym nie miałem wcześniej wystarczająco dużo miejsca, żeby instalować coś nowego. Ostatnio sytuacja uległa zmianie i postanowiłem wreszcie zabrać się za ten stary i pełen błędów kawałek kodu.

Wersja beta, o której mówię to nic innego jak słynny “wyciek” z Valve. Kod który został wykradziony w 2003 roku. W Internecie “żyją” dwie wersje bety Half-Life 2 [1]. ‘Russian beta’ i ‘anon beta’, na razie udało mi się ściągnąć tą drugą. Niestety jest to podobno ta uboższa wersja, która nie zawiera ponoć wielu koncepcyjnych broni jak Immolator czy Combine Guard Gun (którymi można pobawić się bez problemów w modzie Missing Information).

Wersje te są dosyć późne, gra ma już ogólny zarys zbliżony do wersji finalnej. Nie zawierają już takich etapów jak: Borealis, Air Exchange czy Skyscraper.

Niestety jak to bywa w Internecie wszystko ma wiele wersji, niby to samo a jednak może się różnić. Przez najbliższy czas będę bawił się wersją ‘anon beta’ z pod tego adresu: Anon beta.

Czytaj dalej ‘Half-Life 2 beta’

Left 4 Dead easter eggs

Czyli  nawiązania do innych dzieł popkultury. Jak w każdej grze Valve jest ich trochę. Osobiście uwielbiam takie smaczki i na pewno nie tylko ja. Dodają tego “czegoś” grze :)

1. Najbardziej znanym jajem w grze jest nawiązanie do Team Fortress 2, na opakowaniu płatków śniadaniowych:

l4d_hospital013_apartment000244_smalll4d_hospital01_apartment0003444_small

Napis zachęca nas do zebrania wszystkich 10 figurek postaci. Jak wiemy w TF 2 jest 9 klas postaci. Od razu w Internecie zaroiło się od teorii spiskowych: czy to zapowiedź nowej 10 klasy, czy tylko żart. Jeśli liczyć by ukrytą klasę Civilian, to będzie 10.

2. Orange Box Juice, to oczywiste nawiązanie do wydania ”The Orange Box‘:

l4d_hospital02_subway0005_small

3. Rentgen ręki, czyli nawiązanie do okładki gry:

l4d_hospital04_interior0000_small

Czytaj dalej ‘Left 4 Dead easter eggs’

Mały Rocketman

Korzystając z weekendu, przeszedłem po raz drugi Episode Two, tym razem z krasnalem za pazuchą. W ten sposób wykonałem achievement:

malyroketman

Okazało się, ze nie jest to aż tak trudne jak myślałem. Najwięcej problemów przysporzyła mi jazda samochodem, bo krasnal ni jak nie trzymał się i ciągle wypadał ze środka. Najtrudniejszy moment to ucieczka przed helikopterem. Gnom był zdmuchiwany za każdym razem gdy pojazd znajdował się pod helikopterem, do tego ostrzał, kiedy wysiądzie się z auta i bomby zrzucane podczas jazdy :) .

W kilku miejscach można na szczęście, zostawić naszego podopiecznego i po wykonaniu zadania powrócić do niego. Jest mały haczyk wtedy gdy mamy przejść na drugą stronę mostu po samochód. Bo kiedy wracamy do miejsca startu (tam skąd strzela Alyx), to nie jesteśmy dosłownie w tym miejscu, obserwujemy naszych towarzyszy zza szyby i nie możemy się do nich dostać. Trzeba o tym pamiętać jeśli mamy zamiar zostawić krasnala i przygotować się za wczasu, wykorzystując do przepchnięcia naszego koleżki… grawitację :) (TUTAJ mała podpowiedź).

Poniżej prezentuję galerię z naszej wspólnej, epickiej :) wycieczki aż do silosu rakietowego w White Forest.

Czytaj dalej ‘Mały Rocketman’