Posty otagowane 'rozkminy'

Zombie

zombie schemat

Zombie…. zombie w HL. Właściwie to nazwa umowna, bo nie są to klasyczne zombiaki, tylko ludzie opanowani przez headcraby i tacy tylko trochę zzombiefikowani ;) Te stwory to wymysł Valve, w przeciwieństwie do tych prawdziwych zombie, które żyją w realnym świecie.

Zombie w pierwszym Half-Life były straszne. Zmutowany korpus, długie, zakończone pazurami ramiona, bezwględnie dążące do swojej ofiary. To co otrzymaliśmy w części drugiej, to już raczej parodia zombie. Duża, meloniasta głowa (czyli headcrab), wykrzywione kończyny i śmieszne jęki. Właściwie to mam na ten temat niewiele do powiedzenia, za to pokaże wam dwa obrazki, które idealnie odzwierciedlają mój pogląd na temat zombie występujących w serii z pod znaku Lambdy:

scarynotfunnyscary Czytaj dalej ‘Zombie’

Gdzie się podziały tamte potwory?

Uwaga, artykuł z nowej serii “Tęgie rozkminy Zwieracza*

Gdzie się podziały stare stworki, no gdzie? W lodówce? Pod łóżkiem?

W HL-u mieliśmy masę fajnych kreatur, oprócz zombie były Bullsquidy, Houndeye, Gargantua i Gonarch na przykład. Dlaczego nie ma ich w HL2? Damn.

Wcale mnie nie przekonuje to, że nie pasowały do całokształtu drugiej części, pasowały jak najbardziej. Wiadomo, że niektóre miały być, ale ostatecznie je wycięto, ale z innych zrezygnowano już dosyć wcześnie, bo nawet brak jakiś wczesnych konceptów i beta modeli. Dlaczego w HL2 miałoby nie być Gonarcha? A przy okazji Poison Gonarcha, Fast Gonarcha? Każdy podgatunek miałby swoją “mamuśkę”. Wyobrażacie to sobie? Dla mnie miodzio, żyłyby w jaskiniach jak Antliony, albo biegały stadami po piaszczystym brzegu morza jak dzikie konie. Wyobraźcie sobie taki widok. Początek gry, jedziemy pociągiem przez Wasteland, tak jak to miało wyglądać w becie i w oddali widzimy stado wielkich Gonarchy, albo jeden, który walczy ze stadem Antlionów (albo odziałem Combine, do wyboru do koloru). Ucieczka przed takim rozwścieczonym potworem kanałami City 17, to byłoby by przeżycie na miarę pierwszego spotkania z Gargantuą. Kopalnia Wiktorii, którą zwiedzamy po Ravenholmie byłaby idealnym miejscem dla “Wielkiej Mamuśki”.
Naprawdę szkoda, że tyle besti nie weszło do HL2. Byłoby ciekawiej, biegające houdeye, może nawet udomowione? Barney by miał swojego przybocznego… Nawt Pit Drony z Opposing Force też by pasowały.

Chciałbym się zmierzyć gdzieś z Gargantuą zamiast Antlion Guardem, który jakiegoś specjalnego wrażenia na mnie nie zrobił. Antliony są fajne, ale czemu nie miało by być na Ziemi więcej stworów. Byłoby ciekawiej, większy chaos, zamieszanie, lepszy klimat totalnej zagłady. Albo te wielkie, zielone macki z rogami (te z Silo D), idealnie by wyglądały wyrastając z piasków, na wybrzeżu, walcząc np, z antlionami.

Z drugiej strony czemu to zawsze musiałby być walka, a może tak symbioza?

Gdzieś widziałem filmik, z importowanym modelem Gargantui do Gmoda. W końcu wszystkie modele są w Half-Life: Source, tak więc bardzo blisko, w zasięgu ręki ;) . Ktoś chce zrobić moda? Nie? No dobra poczekajmy co pokażą twórcy Black Mesy, będziemy mieć gotowe modele pod OrangeBoxa… a może już pod Source Episode Three…

A co z zombie, z headcrabami? Dlaczego mamy tak mało rodzajów zombie (tylko 4), które zombi są straszniejsze, te z HL czy z HL2? O tym w środę. Kolejna, krótka rozkmina Zwieracza :)

*Kidzior, all right reserved.