Z Linkiem raczej wygra, ale Mario może być nie do przejścia, poza tym:
Lulz lmao lol rotfl omg wtf etc.
Just another WordPress.com weblog
Z Linkiem raczej wygra, ale Mario może być nie do przejścia, poza tym:
Lulz lmao lol rotfl omg wtf etc.
1. Wielkie zmiany na
Całkiem nowy, jeszcze lepszy, jeszcze bardziej halflajfowy wygląd. Najświeższe newsy, ciekawe dyskusje. Obadajcie zmiany, polecam. Jedyna taka polska strona o grach z uniwersum Half-Life, swojski klimat pół żywych dyskusji, gdzie każdy może brać udział we współtworzeniu serwisu. Z dala od szumu wielkich serwisów, kącik dla prawdziwych fanów.
2. Na Borealis po krótkim zastoju znów prace ruszyły pełną parą. Nowe artykuły, nowi użytkownicy. Dołącz i Ty. A jeśli nie chcesz, to chociaż zajrzyj i podnieś nam statystyki
3. Valvecommunity, też przeszło drobne zmiany, teraz jest to już bardziej typowy blog i po kilkumiesięcznej przerwie znów zaczęły pojawiać się nowe adresy stron.
4. Ostatnio trafiłem na fajny filmik “What if ? – Gordon was a zombie ?“, produkcja nie nowa, ale bardzo fajna, jesli jeszcze nie widzieliście to:
No i właśnie, znacie jakieś fajne seryjne machinimy związane z tematyką? Oprócz poniższych?
Freeman’s Mind, Civil protection, The Gmod Idiot Box, The Idiots of Garry’s Mod, Gman Squad, Moments with Heavy, Meet The Dumbasses.
5. Jestem ciekawy ilu z was zajrzało drugiego dnia na Guard Dog update i dowiedziało się o nowych czapkach i obrożach dla psów?
6. A na PlanetPhillip trwa seria wyzwań. Polega to na tym, że co tydzień Phillip wymyśla nowe zadania dla graczy. Dotyczą one gry singleplayer w HL2, HL2:Ep1 i Ep2 i wszelkich modach, które nie wpływają zbytnio na standardowe zasady rozgrywki. Na razie były to proste rzeczy jak np, granie bez celownika. Nie ma żadnych nagród, robimy to tylko dla siebie, aby przetestować swoje umiejętności. Osobiście uważam, że na razie pomysły są dosyć marne, ale może w przyszłości będzie coś lepszego.
Jeden ze stałych czytelników bloga
zaproponował mi, żebym napisał coś o modzie Straider Mountain, który właśnie dopiero co miał swoją premierę. O pełnej, finalnej wersji nie napiszę, bo jeszcze nie grałem, ale jakiś czas temu przyswoiłem demo tej produkcji gdzie były przedstawione 4 (3?) pierwsze rozdziały, więc mogę wspomnieć o tym. Zresztą już raz pisałem, wtedy też mówiłem, że może to być jeden z najlepszych modów ever i inne tego typu bzdury. Pisałem to jak jeszcze byłem w połowie 2, czy 3 rozdziału, potem było już tylko gorzej i obawiam się (również patrząc na opinie innych), że nic się nie zmieniło. Mod stał się po pewnym czasie nużący i miałem wrażenie, że gram w kolejną część Coastline To Atmosphere, który jest zresztą dziełem tego samego twórcy. Dużo łażenia, otwierania bram i strzelania do kolejnych fal żołnierzy Kombinatu, w dosyć dziwnie zaprojektowanym otoczeniu. Produkcje Leona, mają imo dosyć charakterystyczny design
Na pewno zagram w pełną wersję Straider Mountain, ale jakoś mnie na razie do niego nie ciągnie. O bym się mylił co do wtórności, opinie są różne, ale najlepiej i tak jest przekonać się samemu.
Natomiast głównym daniem na dzisiaj będą inne nadchodzące mody. Mody, na które najbardziej i z utęsknieniem, czekam ja (i chyba nie tylko). Tytuły, na których tylko wspomnienie serce bije mocniej, a krew w żyłach pulsuje szybciej… no dobra nie przesadzajmy
Ale poniższe pozycje są według mnie jednymi z najlepszych w świecie modków Single-player do hl2.
Mody na które czekam:
1. Black Mesa – to chyba najbardziej oczywista pozycja
Chyba każdy fan pierwszej części Half-Life, chciałby zobaczyć ją na silniku Source, ale tak naprawdę, a nie na odwal się (czyt: HL Source). Tworzony od niepamiętnych czasów, zbliża się ponoć do końca. Nieważne, nawet jeśli mam jeszce czekać rok, czy dwa, to wytrzymam. Materiały promocyjne (w tym świetny trailer) dowodzą, że za moda odpowiadają najlepsi modderzy. Mapping stoi na najwyższym poziomie, no i na kilometr cuchnie zatęchłym odorem Black Mesy (tak w ogóle, to ciekawe jaki tam był zapach). Znowu znane i lubiane potwory, tym razem w Hi-res. Po prostu Black Mesa.
To jeden z moich ulubionych stworków z HL2, a może i nawet najfajniejszy
Ni to maszyna ni istota organiczna. Po prostu synth, czyli jakieś bliżej nie sprecyzowane syntetyczna papka. Na takie rzeczy idą torebki z Kerfura z napisem recycling. Wy się śmiejecie jak ktoś mówi, że sterują nami ekologiczne lobby, ale potem nie zdziwcie się jak ktoś wjedzie wam takim w chałupę, podczas parkowania na kopertę.
Synth Craby odegrały bardzo ważną rolę w inwazji Kombinatu na Ziemię. Otóż zaczęło się dosyć niewinnie. Bill Gates znowu się pomylił i stwierdził, że projekt nowej zabawki/pojazdu Dhabiha Enga się nie przyjmie. Jednak projekt spodobał się radzie nadzorczej i produkcja ruszyła pełną parą. Produkt tak się spodobał, że 10 lat temu (to jest za jakieś 9 lat w przyszłość… zresztą nie ważne, pal licho daty i tak wszystko poszło z dymem), była, tzn będzie, moda na dawanie synthów na pierwszą komunię. Craby wyparły quady i każdy pierwszo-komunista chciał mieć takiego, to samo było na Boże Narodzenie i inne święta. W sklepach brakowało towaru, zaczęły się zamieszki i protesty. Jednak po kilku latach Synthy były w każdy domu. Małe konie trojańskie tylko czekały na odpowiedni moment. W ten sposób Kombinat rozwiązał problem inwazji na Ziemię…

Zombie…. zombie w HL. Właściwie to nazwa umowna, bo nie są to klasyczne zombiaki, tylko ludzie opanowani przez headcraby i tacy tylko trochę zzombiefikowani
Te stwory to wymysł Valve, w przeciwieństwie do tych prawdziwych zombie, które żyją w realnym świecie.
Zombie w pierwszym Half-Life były straszne. Zmutowany korpus, długie, zakończone pazurami ramiona, bezwględnie dążące do swojej ofiary. To co otrzymaliśmy w części drugiej, to już raczej parodia zombie. Duża, meloniasta głowa (czyli headcrab), wykrzywione kończyny i śmieszne jęki. Właściwie to mam na ten temat niewiele do powiedzenia, za to pokaże wam dwa obrazki, które idealnie odzwierciedlają mój pogląd na temat zombie występujących w serii z pod znaku Lambdy:
Uwaga, artykuł z nowej serii “Tęgie rozkminy Zwieracza” *
Gdzie się podziały stare stworki, no gdzie? W lodówce? Pod łóżkiem?
W HL-u mieliśmy masę fajnych kreatur, oprócz zombie były Bullsquidy, Houndeye, Gargantua i Gonarch na przykład. Dlaczego nie ma ich w HL2? Damn.
Wcale mnie nie przekonuje to, że nie pasowały do całokształtu drugiej części, pasowały jak najbardziej. Wiadomo, że niektóre miały być, ale ostatecznie je wycięto, ale z innych zrezygnowano już dosyć wcześnie, bo nawet brak jakiś wczesnych konceptów i beta modeli. Dlaczego w HL2 miałoby nie być Gonarcha? A przy okazji Poison Gonarcha, Fast Gonarcha? Każdy podgatunek miałby swoją “mamuśkę”. Wyobrażacie to sobie? Dla mnie miodzio, żyłyby w jaskiniach jak Antliony, albo biegały stadami po piaszczystym brzegu morza jak dzikie konie. Wyobraźcie sobie taki widok. Początek gry, jedziemy pociągiem przez Wasteland, tak jak to miało wyglądać w becie i w oddali widzimy stado wielkich Gonarchy, albo jeden, który walczy ze stadem Antlionów (albo odziałem Combine, do wyboru do koloru). Ucieczka przed takim rozwścieczonym potworem kanałami City 17, to byłoby by przeżycie na miarę pierwszego spotkania z Gargantuą. Kopalnia Wiktorii, którą zwiedzamy po Ravenholmie byłaby idealnym miejscem dla “Wielkiej Mamuśki”.
Naprawdę szkoda, że tyle besti nie weszło do HL2. Byłoby ciekawiej, biegające houdeye, może nawet udomowione? Barney by miał swojego przybocznego… Nawt Pit Drony z Opposing Force też by pasowały.
Chciałbym się zmierzyć gdzieś z Gargantuą zamiast Antlion Guardem, który jakiegoś specjalnego wrażenia na mnie nie zrobił. Antliony są fajne, ale czemu nie miało by być na Ziemi więcej stworów. Byłoby ciekawiej, większy chaos, zamieszanie, lepszy klimat totalnej zagłady. Albo te wielkie, zielone macki z rogami (te z Silo D), idealnie by wyglądały wyrastając z piasków, na wybrzeżu, walcząc np, z antlionami.
Z drugiej strony czemu to zawsze musiałby być walka, a może tak symbioza?
Gdzieś widziałem filmik, z importowanym modelem Gargantui do Gmoda. W końcu wszystkie modele są w Half-Life: Source, tak więc bardzo blisko, w zasięgu ręki
. Ktoś chce zrobić moda? Nie? No dobra poczekajmy co pokażą twórcy Black Mesy, będziemy mieć gotowe modele pod OrangeBoxa… a może już pod Source Episode Three…
A co z zombie, z headcrabami? Dlaczego mamy tak mało rodzajów zombie (tylko 4), które zombi są straszniejsze, te z HL czy z HL2? O tym w środę. Kolejna, krótka rozkmina Zwieracza
*Kidzior, all right reserved.