FaceOff Paintball

To nie jest jedna z tych historii, które kończą się happy endem. W których giną tylko źli, czarni i postacie drugoplanowe. Nie. Tutaj giną wszyscy, prawie na samym początku, a już w trzeciej minucie słychać strzały.

To był jeden z tych paskudnych zimowych dni, kiedy wstajesz niewyspany, a na dworzu panuje ten nieprzyjemny pół mrok, który nie puszcza aż do… właściwie to nigdy nie puszcza.

Obudził mnie dzwonek telefonu. Wtuliłem głowę głębiej w poduszkę mając nadzieję, że w ten sposób sprawie, że telefon przestanie istnieć, a ja znów zanurzę się w sennych wizjach. Ale nic z tych rzeczy. Ten paskudny, wibrujący dźwięk coraz bardziej wwiercał się w moją jeszcze niezbyt trzeźwą głowę. W końcu tchnięty przeczuciem, że to może być jednak coś ważnego, zwlokłem się ociężale z mojego legowiska i potoczyłem do przedpokoju gdzie czekała już na mnie ta głośna bestia zwana telefonem.

Zanim zdążyłem cokolwiek powiedzieć, w słuchawce usłyszałem tylko krótkie hasło:

FaceOff Paintball

Potem mnie rozłączyło. Mimo iż przerywane charczeniem, krztuszeniem i kto wie czym jeszcze, zabrzmiało jak wyrok… na mnie. Równocześnie poczułem jakby swąd spalenizny. Jakby gdzieś w moim mieszkaniu otworzyły się brama piekieł i jakiś posłaniec z rogami czekał na mnie, żeby zaprowadzić mnie do swojego szefa. Wtedy do mnie dotarło – zostawiłem mleko na gazie. Kuchenka była cała upieprzona mlekiem, które wykipiało, jakby ratując się skokiem z tonącej łajby, którą był rondel. Teraz mocno przypalony, wyglądał jak weteran wojenny potraktowany napalmem. Ale przecież zasnąłem tylko na chwilę. Trzeba było użyć mikrofali. Ale wtedy byłem zbyt zmęczony, a kuchenka stała półtora metra za daleko. „FaceOff Paintball”, przeleciało mi przez głowę. Muszę się dowiedzieć co to jest.

Zostawiłem kuchenne miejsce zbrodni i pobiegłem do pokoju, do komputera, do wyszukiwarki i wpisałem to tajemnicze hasło we wszystko wiedzący pasek Googla. Moim oczom ukazało się między innymi to video:

I strona główna projektu: torbensko.com

Wtedy sobie przypomniałem, że już kiedyś o tym pisałem. Tylko, że teraz sterowanie głową otrzymało już konkretną formę modyfikacji, którą może pobrać każdy i osobiście przetestować. Po warunkiem, że mod wykryje jego twarz.

Widocznie moja twarz tamtego dnia była zbyt nie wyraźna i nie nabrała wyraźnego kształtu do dzisiaj, bo nigdy nie udało mi się sprawić, żeby FaceOff Painball działał u mnie tak jak powinien. Co prawda można w niego grać również w tradycyjny sposób, bez udziału głowy, ale przecież cała magia polega na tym, żeby jednak nią pomachać. Bez tego mod jest nudny i monotonny. To w końcu jedna mapa i kolejne fale komputerowych przeciwników.

Od tej chwili FO Paintball stał się moją obsesją. Chodziłem po całym mieście i przepytywałem ludzi oraz bezdomne zwierzęta. Wypróbowałem zarówno kamerkę zewnętrzną doczepianą do mojego Pieca, jak i wbudowaną w laptop mojego znajomego. Bez rezultatów. Zawsze moim oczom ukazywał się ten sam komunikat:

No face detected

Powoli zaczynałem odchodzić od zmysłów. Wszędzie widziałem ten sam komunikat. W telewizji, na telebimach, w metrze, na opakowaniu sera żółtego, a nawet w lustrze.

Po 20 latach bezustannych prób i 5 latach odsiadki w zakładzie dla psychicznie chorych wyszedłem na wolność, zupełnie odmieniony, nie przejmując się już FaceOff Painballem.

Mnie się nie udało, ale wy macie jeszcze szanse. Spróbujcie, bo warto spróbować, najwyżej wylądujecie w wariatkowie. Tu wcale nie jest tak źle, dają dobre żarcie, a pielęgniarki są niczego sobie :)

Nigdy też nie dowiedziałem się kto był tajemniczym telefonującym, ale wiedziałem co go wtedy trapiło. Prawdopodobnie tak jak ja nie mógł sprawić, aby modyfikacja zadziałała i wykrywała ruchy jego głowy. Być może chciał żebym ja się tym zajął i pomógł mu w jego cierpieniu. Ja jednak poległem tak samo. No może z tą różnicą, że się tak nie śliniłem.

* * *

A mleko dalej stało przypalone na kuchence…

3 Responses to “FaceOff Paintball”


  1. 1 Cpt. Hate 18 Luty, 2011 o 10:54

    Miło, opowiedziałeś o czymś co miało być rewolucyjne, a nawet nie działa w bardzo ciekawy sposób, w sumie mógłbym się tym zainteresować, gdyby nie fakt że to chyba największa głupota robić grę komputerową o paintballu. Paintball jest właśnie po to żeby poczuć się jak na polu bitwy, próba przeniesienia do wirtualnej rzeczywistości czegoś co ma być symulacją pola walki, jest po prostu głupie, wolałbym strzelać do Nazistów, niż do śmiesznie ubranych ludzi znikających po pierwszym trafieniu.

  2. 2 Raptor 18 Luty, 2011 o 14:06

    O, pamiętam jak gadaliśmy o tym techdemie.
    Poczekajcie, tylko wygrzebię swoją kamerkę!

  3. 3 Dabu 18 Luty, 2011 o 16:40

    Widzę, że mój rekord wciąż jest w top5 lmao. Ale i tak nie polecam, straszny syf. Po jakichś 5 grach ma się dość.


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s




Kalendarz wpisów

Luty 2011
P W Ś C P S N
« sty   mar »
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28  

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 189 obserwujących.

%d bloggers like this: