Ale najpierw uczcijmy pamięć Majkela wykonując klasycznego Moonwalk’a.
<wykonywanie moonwalka w toku>
Dobra wystarczy. Teraz Gordon.
Gdyby kiedyś doszło do realizacji filmu na podstawie któregoś z Half-Life’ów, to kto by zagrał Gordona Freemana? A kto by zagrał inne postacie? Na ten temat jeszcze będę się rozwodził, mam kilka typów, dzisiaj chciałem skupić się tylko na Gordonie.
Na pewno nie miał by dużo do gadania
No właśnie brak głosu jest w tym przypadku trochę kłopotliwy. Co to za film, w którym główny bohater nic nie mówi. W grze przynajmniej to my kierowaliśmy jego poczynaniami i utożsamialiśmy się z nim, nie potrzebna była jakaś specjalna osobowość. To byliśmy my. A w filmie? Tylko obserwujemy więc byłoby nudno. Najprostszy i najgłupszy pomysł jaki przychodzi mi do głowy (nadawał by się chyba do komedii), to wsadzenie Gordiego w kołnierz usztywniający, albo uznanie, że ma zapalenie gardła lub inne schorzenie prze które nie może mówić, albo ma duże problemy.
Ewentualnie można po prostu uznać, że jest niemową.
Problem można też ominąć przedstawiając akcję filmu bez Freemana, opowiadała by wydarzenia z puktu widzenia Alyx, bądź innych rebeliantów, a Gordon był by tylko postacią, która gdzieś tam kopie tyłki wrogom. Coś jak w Escape from City 17. Albo przedstawić akcję jak w grze, z pierwszej osoby i przedstawiać głosem jedynie myśli bohatera. Były już takie przypadki (ale bez wątku myślowego), choćby w ‘Doomie‘ Bartkowiaka.
Dobra, my tu gadu gadu, a ja chciałem napisać dziś tylko o podobieństwach fizycznych, a rozgadałem się o głosie.
Jaki aktor jest najbardziej podobny do wirtualnego wizerunku Gordona?
Mam kilka typów:
1. Kandydat pierwszy – Hugh Laurie.
Wszyscy go uwielbiają, kobiety kochają, dzieci… hmm. Jak widać może i by nawet wyglądał podobnie, ale co najwyżej w filmie “Gordon F. – 20 lat później”. Werdykt: Za stary.
2. Kandydat drugi – Eric Clapton (żartowałem) też jest za stary, ale mógłby zaśpiewać coś o Black Mesie.
Ja bym na to nie wpadł, ale ludzie z TotallyLooksLike nie mieli problemu.
Werdykt: Ten pan gra, ale na gitarze.
3. Kandydat trzeci i ostatni: Edward Norton (no dobra, przyznaję się, że zbytnio się nie przygotowałem, dlatego to dopiero część 1)
Moim skromnym zdaniem to bardzo dobra propozycja i nie tylko dlatego, że na tym zdjęciu mają podobny profil. Po prostu wygląd pasuje, wiek też. Norton to gwiazda, więc przyciągnął by widzów i co najważniejsze bardzo dobrze gra. Werdykt: Czemu nie, jestem na tak.
ps. macie jeszcze jakieś typy?












![Blog o Team Fortress 2 by Qba [PL] tf2.net.pl](http://tf2.net.pl/static/tf2netpl_button.gif)


Według mnie najbardziej pasuje Hugh Laurie. Wydaje mi się że Edward Norton jest troche za młody
Gordon Freeman – 27 lat
Hugh Laurie – 50 lat
Edward Norton – 39 lat
Podtrzymuję mój werdykt
Dobra, przekonałeś mnie zwieracz
Ale ten norton podobny ;p tylko chbya twarz za waska ale to moze byc efekt ustawienia twarzy aktora.Hmm Norton moglby zagrac chociaz pamietajac co sobie zrobi w filmie Fight Club…: P
P.S.:Eliego moglby zagrac Samuel L. Jackson? : p
Według mnie Eliego mógłby zagrać Morgan Freeman. Gdyby bardziej przypominał Gordona to by śmiesznie było: W filmie G. Freemana zagra M. Freeman
Gordon miał 27 lat w 2000 roku. Teraz to już mu 36 stuknęło.
Hugh Laurie jest według mnie może nie za stary, co za chudy.
Hmmm… Chociaż według mnie mógłby konkurować z Edwardem Nortonem.
No ta, ale Gordi włazi w jakieś czasoprzestrzenne dziury i go czas nie tyka
Dopiero od HL2 mu normalnie wiek schodzi, czyli ma.. a już nie chce mi się liczyć
Jak dla mnie, to fabuła Half-Life’a jest absolutnie nie do przedstawienia na dużym ekranie. Po prostu nie ma jak przedstawić atrakcyjnie chodzenia przez korytarze
Więcej nadziei można już wiązać z HL2, warunkiem jest przede wszystkim wyjście poza cztery ściany obiektów. Gordon na czele niedobitków, uciekających z City 17? Nie brzmi głupio, “Kanał” Wajdy w uniwersum Half-Life’a?